Gospodarka

Grabież przy dystrybutorach. Rząd łupi polskich kierowców, podczas gdy sąsiedzi płacą ułamek tej ceny

opublikowano:
Droga benzyna na stacjach w Polsce
Droga benzyna na stacjach w Polsce (fot. shutterstock)
Oficjalna propaganda sukcesu po raz kolejny zderza się z twardą rzeczywistością. Z najnowszych danych Komisji Europejskiej, przeanalizowanych przez Business Insider, wyłania się ponury obraz sytuacji nad Wisłą: polscy kierowcy są bezlitośnie drenowani z pieniędzy, a benzyna w naszym kraju należy do najdroższych na całym kontynencie. Podczas gdy inne rządy potrafią chronić własnych obywateli i obniżać daniny, w Polsce państwowy monopolista w porozumieniu z fiskusem generuje rekordowe marże kosztem milionów ciężko pracujących rodzin.

Rządzący od miesięcy powtarzają mantrę o „stabilizowaniu sytuacji”, usiłując przekonać opinię publiczną, że drożyzna to zjawisko całkowicie niezależne od ich polityki. Twarde liczby obnażają jednak skalę manipulacji. W cenie każdego litra paliwa kupowanego w Polsce olbrzymią część stanowią daniny ściągane bezpośrednio do państwowej kasy:

  • 41,7% w cenie litra benzyny Pb95,

  • 38,2% w przypadku oleju napędowego (ON),

  • 35% w cenie autogazu (LPG).

W praktyce oznacza to, że przy każdym tankowaniu kierowca oddaje państwu ponad 3,30 zł na każdym litrze benzyny i diesla w postaci akcyzy, podatku VAT oraz opłat paliwowej i emisyjnej.

Mit „taniego paliwa” w Polsce runął

Najbardziej druzgocące wnioski płyną z analizy cen paliw po odliczeniu podatków – czyli tego, ile faktycznie kosztuje samo paliwo wraz z marżą rafineryjną i stacyjną. Okazuje się, że to właśnie w Polsce „goła” benzyna jest jedną z najdroższych w całej Europie.

Kraj Cena 1 l benzyny Pb95 netto (bez podatków) Różnica względem Polski
Słowacja/Czechy 3,98 zł / 4,26 Ponad 60/40 gr taniej na litrze
Polska 4,61 zł Punkt odniesienia
Belgia / Irlandia 4,50 / 4,48 Taniej w Europie Zachodniej

Na południe od polskich granic – na Słowacji czy Węgrzech – paliwo przed opodatkowaniem jest dużo tańsze. Na Słowacji litr Pb95 bez danin kosztuje poniżej 4 zł, podczas gdy w Polsce ta sama wartość sięga aż 4,61 zł. Co więcej, za sprawą polityki marżowej i układu rynkowego polski konsument płaci za samo paliwo więcej niż mieszkańcy wielu bogatszych państw zachodnich, w tym Belgii czy Irlandii.

W skali roku tempo wzrostu cen benzyny netto w Polsce (wzrost aż o 38 eurocentów na litrze) zostało przebite zaledwie w pięciu krajach Unii Europejskiej.

Inni potrafią chronić swoich – Polska drenuje portfele

Podczas gdy polscy kierowcy zmuszeni są finansować rozbuchane wydatki budżetowe oraz zyski państwowych spółek, w innych państwach europejskich rządy wdrażają realne, odważne mechanizmy osłonowe:

  • Malta – dzięki bezpośrednim subsydiom państwowym ceny paliw dla obywateli nie wzrosły ani o centa,

  • Węgry i Słowacja – konsekwentna polityka zabezpieczania tanich surowców i kontrolowania marż przełożyła się na jedne z najniższych cen bazowych w Europie,

  • Portugalia i Chorwacja – władze reagowały na bieżąco, wielokrotnie i elastycznie ścinając akcyzę (w Portugalii zmieniano stawki ponad 20 razy, byle tylko ulżyć kierowcom),

  • Bułgaria – litr autogazu (LPG) bez podatków kosztuje tam 1,62 zł, podczas gdy w Polsce kierowcy muszą płacić niemal 2 zł.

Kosztowna bezczynność władzy

Tymczasem w Polsce państwowe spółki tłumaczą drastyczne marże „koniecznością rynkową” i „odpowiedzialnością przed akcjonariuszami”, a rząd bezczynnie przygląda się, jak miliony Polaków dojeżdżających do pracy, rolnicy oraz przedsiębiorcy transportowi uginają się pod ciężarem rachunków. Co więcej winą obarcza prezydenta, który blokując ustawę... de facto zapobiegł dalszej podwyżce cen. 

Wysokie ceny paliw to nie tylko problem kierowców – to dodatkowy impuls napędzający inflację w każdym segmencie gospodarki, od transportu żywności po usługi.

Zamiast realnego, trwałego obniżenia akcyzy i podatków pośrednich, polski rząd woli czerpać zyski z fiskalnego ucisku, maskując własną nieudolność pustymi hasłami. Dane Komisji Europejskiej nie pozostawiają złudzeń: Polska mogłaby mieć znacznie tańsze paliwo, gdyby państwo przestało traktować kierowców jak bankomat.

źr. wPolsce24 za businessinsider.com.pl

Gospodarka

Rząd Tuska uderza w polską wieś! Urzędniczy nalot na dożynki i kompromitacja z dopłatami do ubezpieczeń

opublikowano:
Rolnicy atakowani państwo
Rolnicy atakowani państwo (fot. shutterstock)
Dramatyczna sytuacja budżetowa, załamanie wpływów z podatku VAT i rosnący w zastraszającym tempie deficyt – tak wygląda bilans rządów Donalda Tuska. Zamiast jednak szukać oszczędności we własnych gabinetach, ekipa rządząca sięga do kieszeni zwykłych obywateli. Ofiarą bezwzględnego aparatu skarbowego padła polska wieś, jej wielowiekowa tradycja oraz polscy rolnicy.
Gospodarka

OBI chciało zawłaszczyć... kolor pomarańczowy. Jest decyzja sądu

opublikowano:
Obi przegrał sądową batalię
Obi przegrał sądową batalię (fot. shutterstock)
Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech uciął wieloletnie zapędy sieci OBI. Korporacja próbowała zarezerwować dla siebie zwykłą barwę ze spektrum widzialnego, dławiąc wolną konkurencję. Sąd uznał jednak, że monopol na kolory ma swoje granice.
Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Najpierw państwo dopłacało do elektryków. Teraz zaczyna je opodatkowywać. Jest jeden problem: dziura w budżecie

opublikowano:
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie (Fot. Fratria)
Przez lata kierowcy słyszeli, że przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody elektryczne miały ograniczyć emisję CO₂, uniezależnić transport od paliw kopalnych i pomóc w realizacji ambitnych celów klimatycznych. Jest jednak problem, o którym znacznie rzadziej mówi się w czasie promowania elektromobilności: benzyna i olej napędowy są dla państwa bardzo dochodowymi źródłami podatków.
Gospodarka

Miało być eldorado, jest mieszkaniowy dramat. Polska pod rządami Donalda Tuska na szarym końcu Europy

opublikowano:
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne (fot. shutterstock)
Gromkie obietnice o „tanim kredycie 0%”, dynamicznym rozwoju i dobrobycie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Najnowszy, bezprecedensowy raport Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) przygotowany w ramach programu ESPON obnaża prawdę o sytuacji bytowej Polaków. Pod rządami koalicji Donalda Tuska Polska stała się krajem o najniższej dostępności mieszkań w całej Europie. Na własne „cztery kąty” przeciętny Polak musi tyrać dekadami, a marzenia młodych rodzin o dachu nad głową bezpowrotnie topnieją.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?