Gospodarka

Reklamowa wojna gigantów. Komornik w siedzibie Lidla

opublikowano:
Logo sieci Lidl na elewacji sklepu nocą, podświetlony szyld widoczny na ciemnym tle.
Komornik wszedł do siedziby Lidla. (fot. Fratria/ Krzysztof Kotowski)
Spór pomiędzy dwiema największymi sieciami handlowymi w Polsce ponownie trafił na wokandę – i to w spektakularnej formie. W czwartek, 8 stycznia, komornik sądowy pojawił się w siedzibie Lidla. Działania podjęto na wniosek właściciela sieci Biedronka, spółki Jeronimo Martins Polska.

To kolejny etap narastającego konfliktu, który w branży coraz częściej określany jest mianem „wojny handlowych gigantów”.

Postanowienie Sądu Okręgowego w Poznaniu, dotyczy zabezpieczenia dowodów związanych z kampanią reklamową Lidla pod hasłem „Zakupy robię w moim Lidlu”. W spotach sieć powoływała się na wysokie wskaźniki satysfakcji klientów, oparte na recenzjach publikowanych w wyszukiwarce Google.

Zgodnie z decyzją sądu komornik miał zabezpieczyć m.in.: dane źródłowe wykorzystane w kampanii, metodologię analizy opinii klientów, obliczenia i porównania stosowane wobec konkurencji, oraz zrzuty ekranów oraz kopie danych, które po uprawomocnieniu postanowienia miałyby trafić do akt sprawy.

Biedronka kwestionuje metodologię

Jeronimo Martins Polska żąda weryfikacji twierdzeń Lidla, który w reklamach wskazywał, że 87 proc. klientów pozytywnie ocenia dostępność i wybór produktów. Właściciel Biedronki chce ustalić wiarygodność badań, w tym m.in. czy zastosowana metodologia była rzetelna, czy też mogła wprowadzać konsumentów w błąd oraz czy porównania faktycznie obejmowały inne sieci handlowe.

Jeronimo Martins Polska ma teraz miesiąc – liczony od dnia uprawomocnienia się postanowienia – na wniesienie pozwu przeciwko Lidl Polska. Jeśli pozew nie zostanie złożony, zabezpieczenie dowodów przestanie obowiązywać. Sąd odstąpił od sporządzenia pisemnego uzasadnienia, wskazując, że w pełni podziela argumentację wnioskodawcy.

Możliwe żądania wobec Lidla

Z informacji serwisu wiadomoscihandlowe.pl wynika, że Biedronka planuje pozew, w którym będzie domagać się m.in. zakazu używania w reklamach stwierdzeń i sugestii opartych na opiniach z Google, Jeronimo Martins Polska żąda także publikacji – na koszt Lidla – oświadczenia z przeprosinami na stronie Lidl.pl za „nieuczciwą i wprowadzającą w błąd reklamę” oraz wskazania, że prezentowane oceny miały pochodzić z narzędzia „Google Sentiment Score”, podczas gdy – zdaniem Jeronimo Martins – zostały opracowane w sposób prowadzący do zafałszowania wyników.

Lidl odpowiada: „Komornik niczego nie zabezpieczył”

Do sprawy odniósł się już Lidl. W odpowiedzi skierowanej do mediów sieć podkreśla, że działania komornika miały charakter wyłącznie formalny.

- W dniu 8 stycznia br. komornik sądowy doręczył Lidl postanowienie sądowe o zabezpieczeniu środków dowodowych (dowodów) związanych z reklamą, której emisję zakończyliśmy kilka miesięcy temu. Wydane na wniosek Jeronimo Martins Polska SA postanowienie nie zawierało uzasadnienia. Komornik nie zabezpieczył żadnych materiałów. Postanowienie to dotyczy tylko zabezpieczenia dowodów, nie wprowadza żadnych zakazów, czy też ograniczeń w działalności Lidl. Stąd też Lidl nie będzie zaskarżał tego postanowienia Sądu. Nie ma ono wpływu na bieżącą działalność Lidl – przekazała firma. Lidl zapowiedział również, że nie będzie zaskarżał decyzji sądu.

Role się odwracają

Warto przypomnieć, że w sierpniu 2025 roku komornik pojawił się w siedzibach Jeronimo Martins Polska. Wówczas sprawa również dotyczyła reklam porównawczych – tym razem emitowanych przez Biedronkę.

Wszystko wskazuje na to, że sądowa rywalizacja pomiędzy dwoma największymi detalistami w Polsce wchodzi w kolejną, jeszcze bardziej intensywną fazę. A jej finał może mieć istotne znaczenie nie tylko dla obu sieci, ale i dla zasad prowadzenia reklamy porównawczej na całym rynku.

źr. wPolsce24 za wiadomoscihandlowe.pl

Gospodarka

Alarmujący sygnał z Kataru. Orlen stracił kontrolę nad kluczowymi dostawami?

opublikowano:
Katarczycy stawiają zarząd Orlenu w trudnej sytuacji.
(fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE)
Polska energetyka stanęła przed nagłą próbą ognia. Podczas gdy oczy świata zwrócone są na eskalację konfliktu między USA, Izraelem a Iranem, na polskim podwórku wybuchł nieoczekiwany kryzys. Katarski gigant QatarEnergy ma problemy z dostawami, które tłumaczy „siłą wyższą”, a do mediów wyciekły nieoficjalne informacje o odwołaniu transportów LNG dla Orlenu. Czy nowy zarząd koncernu przespał moment krytyczny?
Gospodarka

Czarnek pokazuje, jakim chce być premierem. Jest projekt ustawy, który ma obniżyć ceny beznzyny!

opublikowano:
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę (fot. wPolsce24)
Podczas porannej konferencji na jednej ze stacji paliw, były minister edukacji Przemysław Czarnek ostro skrytykował obecną władzę za bierność wobec rosnących cen i braku poczucia bezpieczeństwa Polaków. Złożył również konkretną propozycję: czasowe obniżenie podatku VAT i akcyzy na paliwa.
Gospodarka

Kierowcy odczują to w portfelach. Czeka nas drastyczna podwyżka cen paliw

opublikowano:
Ekspert prognozuje znaczącą podwyżkę cen paliw, zwłaszcza oleju napędowego
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Polskie rafinerie opublikują jutro nowe cenniki. Portal Money.pl ostrzega, że najprawdopodobniej czeka nas drastyczna podwyżka cen.
Gospodarka

„Tusk to bankrut”. Szokujące dane o deficycie

opublikowano:
AWIK9260 Tusk ok
Rząd premiera Donalda Tuska idzie na rekord - deficyt finansów publicznych zaledwie po 60 dniach tego roku wynosi już 48,5 miliarda złotych.
Gospodarka

W końcu jest szansa na obniżki cen paliwa. Tusk skopiował rozwiązania PiS

opublikowano:
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka?
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka? (fot. wPolsce24)
28 marca minie dokładnie miesiąc, odkąd USA i Izrael rozpoczęły zmasowany atak na Iran, co przełożyło się na wzrost cen ropy na światowych giełdach, a tym samym wzrosty cen na stacjach benzynowych. Dokładnie tyle samo czasu zajęło Donaldowi Tuskowi i jego ministrom podjęcie działań, żeby opanować ten drastyczny wzrost. Co ciekawe, rozwiązania miał gotowe, bo 4 lata wcześniej te same mechanizmy wprowadził rząd Mateusza Morawieckiego.
Gospodarka

Wiadomości wPolsce24: poseł KO przyniósł do Sejmu ustawę napisaną przez lobbystów. Padło zaskakujące wyznanie

opublikowano:
Zrzut ekranu (289)
Podczas prac nad regulacjami dotyczącymi rynku aptecznego padły zaskakujące słowa. Poseł Koalicji Obywatelskiej Jerzy Meysztowicz przyznał, że projekt przepisów, który przedstawił w Sejmie, nie jest jego autorstwa.