Gospodarka

Polskie tablice, włoscy kierowcy. Milionowy rachunek za wypadki trafia do nas!

opublikowano:
wypadek samochodowy
(fot. ilustracyjna/ pexels)
We Włoszech coraz poważniejszym problemem stają się wypadki z udziałem samochodów zarejestrowanych w Polsce, za które odpowiadają sami Włosi. Sytuacja ta obciąża finansowo polskie instytucje, które tylko w ubiegłym roku wypłaciły blisko 5 milionów złotych odszkodowań.

Włosi rejestrują auta w Polsce

Ponad 5 tysięcy wypadków z udziałem samochodów zarejestrowanych w Polsce – tyle zdarzeń odnotowano w ubiegłym roku na włoskich drogach. Problem w tym, że ich sprawcami nie są wyłącznie nasi rodacy, lecz także Włosi, którzy od kilku lat decydują się na rejestrowanie swoich pojazdów w naszym kraju. Skąd taka popularność Polski?

Wszystko z powodu znacznego wzrostu cen włoskiego OC, do którego doszło kilka lat temu. Jak się okazuje, za obowiązkowe ubezpieczenie na Półwyspie Apenińskim trzeba obecnie zapłacić nawet ponad 2 tysiące euro, co stanowi duże obciążenie dla budżetów mieszkańców tego kraju. Dotyczy to zarówno samochodów, jak i motocykli czy skuterów. Drugim problemem są wysokie podatki związane z posiadaniem pojazdu, wynoszące od 150 do kilkuset euro rocznie. Wysokość opłaty zależy między innymi od mocy silnika. Przykładowo za samochód o mocy przekraczającej 250 KM trzeba zapłacić znacznie więcej niż za pojazd o mniejszej mocy, ponieważ włoskie przepisy przewidują dodatkowe obciążenia dla aut o wysokich osiągach.

W związku z tym część mieszkańców Włoch zaczęła szukać sposobu na uniknięcie wysokich opłat. Rozwiązanie znaleźli w rejestrowaniu pojazdów w Polsce. Wszystko dlatego, że nasze stawki obowiązkowego ubezpieczenia OC są stosunkowo niskie na tle Europy. Obecnie średnia cena polisy wynosi około 700 złotych, a w wielu przypadkach nie przekracza 1000 złotych.

– Wszystko to w połączeniu z obrotnością obydwu narodów (Polaków i Włochów) leży u podstaw swoistej motoryzacyjnej przyjaźni polsko-włoskiej. Takiej powiedzmy półlegalnej przyjaźni. Dorzucić do tego trzeba dziurawy jak sito polski system przeglądów technicznych oraz zdecydowanie mniejsze nad Wisłą obciążenie właścicieli samochodów opłatami i... mamy międzynarodowy biznes – pisze portal Euronews.

Żeby jednak być uczciwym, należy zaznaczyć, że na tym procederze zarabiają również niektóre polskie firmy, które rejestrują pojazdy w naszym kraju, a następnie wysyłają je na Półwysep Apeniński. Wszystko odbywa się na podstawie umów użytkowania zawieranych z klientami z Włoch. Ci za całą usługę płacą ostatecznie mniej, niż musieliby wydać na rejestrację i utrzymanie pojazdu we własnym państwie.

Ile płacimy za włoski przekręt?

Skala problemu jest już bardzo duża. W latach 2021–2025 liczba wypadków z udziałem samochodów zarejestrowanych w Polsce, do których doszło we Włoszech, wzrosła aż 17-krotnie. Warto przy tym dodać, że nie wszystkie pojazdy mają wykupione obowiązkowe ubezpieczenie. W takich przypadkach szkody pokrywa włoski urząd UCI, który następnie kontaktuje się z polskim odpowiednikiem w sprawie zwrotu wypłaconych środków. Zgodnie z ustaleniami włoskich mediów w samym 2025 roku doszło do ponad 5300 kolizji z udziałem takich samochodów, a polskie instytucje wypłaciły blisko 5 milionów złotych odszkodowań.

– W jednym tylko przykładowym wypadku spowodowanym przez Włocha kierującego Fiata Pandę (o wartości ok. 10 tys. zł), w którym zginęła jednak osoba. Auto nie miało ważnego ubezpieczenia, a szkoda wyniosła 1,3 mln euro. Wypłacił ją polski gwarant – pisze Euronews.

Włosi będą mieli problem

Obecnie wiele polskich firm wnosi pozwy przeciwko włoskim organom lub samym sprawcom wypadków. Wszystko po to, aby wstrzymać wypłaty odszkodowań lub odzyskać już wypłacone pieniądze. Dodatkowym problemem dla osób uczestniczących w tym procederze jest brak ważnych badań technicznych. Zgodnie z polskimi przepisami pojazdy zarejestrowane w naszym kraju muszą przechodzić okresowe badania w uprawnionych stacjach kontroli pojazdów.

Również włoska policja zwróciła uwagę na ten proceder i coraz uważniej przygląda się samochodom na polskich tablicach rejestracyjnych, zwłaszcza pod kątem posiadania ważnego ubezpieczenia oraz aktualnych badań technicznych. Wzmożone kontrole są widoczne przede wszystkim w Neapolu, gdzie według przywoływanych statystyk skala tego zjawiska jest największa.

Źr.wPolsce24 za Euronews

Gospodarka

Rząd znów sięga do kieszeni Polaków. Nowa stawka za prąd

opublikowano:
Pieniądze ułożone na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Koalicja rządząca znów sięga do kieszeni Polaków. Na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt rozporządzenia, który bezpośrednio wpłynie na pozycje widoczne na rachunkach za prąd. Propozycja przygotowana przez Ministerstwo Energii zakłada zmianę jednej z opłat doliczanych do rachunków odbiorców końcowych, co oznacza dodatkowy wydatek dla domowych budżetów.
Gospodarka

Katastrofa finansów pod rządami Tuska! Jest zmiana ratingu Polski

opublikowano:
mid-26b06582
Donald Tusk (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Międzynarodowa agencja ratingowa S&P Global Ratings obniżyła perspektywę wiarygodności kredytowej Polski ze stabilnej do negatywnej. Czy Donald Tusk i jego ludzie znowu będą próbowali obarczyć winą za własną nieudolność prezydenta Karola Nawrockiego?
Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Polityka

"Co tu się dzieje?". Niemieckie wojsko przy Sejmie!

opublikowano:
sejm budynek
Sejm oraz wpis Dariusza Mateckiego z portalu X/Fot. Fratria/X
"Kiedy cały kraj pyta, co robią niemieccy żołnierze, niemiecka policja w środku naszego kraju, w tym w stolicy, to idę po ulicy Wiejskiej tuż przy Sejmie i spotykam grupę niemieckich żołnierzy, którzy jak mówią przyjechali na wystawę" - poinformował poseł PiS Dariusz Matecki w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.