Polski gigant spożywczy mocniej wchodzi na Ukrainę: jak nie my, zrobi to ktoś inny

Ekspansja wadowickiego giganta na rynek ukraiński to coś więcej niż zwykła transakcja biznesowa. To realizacja strategii, o którą od lat postulują środowiska dbające o suwerenność ekonomiczną Polski – budowanie silnych, rodzimych championów narodowych, zdolnych do rywalizacji na arenie międzynarodowej. Maspex, posiadający w swoim portfolio kluczowe polskie marki, udowadnia, że polski kapitał ma dziś siłę, odwagę i środki, by dyktować warunki w regionie.
Gra o wysoką stawkę. Kto nie ryzykuje, ten traci
Rynek ukraiński, mimo ogromnych wyzwań i głębokiej niestabilności, pozostaje obszarem o ogromnym potencjale konsumpcyjnym i rolniczym. W biznesie międzynarodowym nie ma jednak próżni. Eksperci rynkowi nie pozostawiają złudzeń: okienko pogodowe dla polskich inwestorów nie będzie otwarte w nieskończoność. Jeśli Warszawa i polscy przedsiębiorcy wykażą się biernością, miejsce to błyskawicznie zagospodarują Niemcy, Francuzi czy Amerykanie, spychając Polskę na pozycję wyłącznie kraju tranzytowego.
Decyzja o przejęciu tamtejszych zakładów przez polską firmę to wyraz pragmatyzmu. Polscy przedsiębiorcy mają unikalną przewagę geograficzną, kulturową oraz doświadczenie w transformacji gospodarczej, które idealnie predestynują nas do roli lidera odbudowy gospodarczej tamtejszych rejonów.
Budowa silnej Polski przez ekspansję gospodarczą
Przez lata polski rynek był zalewany przez zagraniczny kapitał, a zyski wypracowywane nad Wisłą często transferowano za granicę. Dziś karta się odwraca. To polskie firmy stają się podmiotami konsolidującymi rynki ościenne. Sukces Maspeksu powinien stać się drogowskazem dla kolejnych sektorów – od budownictwa, przez logistykę, aż po nowoczesne technologie. I może dlatego niektórym tak bardzo zależy, by tę ekspansję przyblokować.
Wspieranie i promowanie takich działań leży w najgłębszym interesie państwa polskiego. Silna obecność gospodarcza na Ukrainie to nie tylko zyski dla spółek i podatki wpływające do krajowego budżetu, ale przede wszystkim realne narzędzie budowania geopolitycznych wpływów Rzeczypospolitej.
Przesłanie z tej transakcji jest proste i dosadne: polski biznes musi wyjść z defensywy. Odwaga, obrona własnych interesów kapitałowych i twarda ekspansja – to jedyna droga do stworzenia potęgi gospodarczej, z którą będą musieli liczyć się najwięksi gracze w Europie.
źr. wPolsce24 za portalspozywczy.pl











