Polak zatrudnił się w firmie, w której jego szefowa nie jest człowiekiem

Pochodzący ze Szczecina Kajetan został zatrudniony jako barista w eksperymentalnej kawiarni Andon Cafe. To wyjątkowe miejsce – pierwsze na świecie prowadzone przez agentkę AI o imieniu Mona.
To właśnie ona wybrała Polaka spośród kilkudziesięciu kandydatów. Nie było klasycznej rozmowy z menedżerem – decyzję podjęła sztuczna inteligencja.
AI zarządza wszystkim
Za projektem stoi firma Andon Labs, która testuje w praktyce wizję przyszłości, w której AI nie tylko wspiera biznes, ale nim zarządza. Mona odpowiada za niemal wszystko: od formalności i pozwoleń, przez układanie menu i ustalanie cen, aż po zamówienia i kontrolę finansów. Nie ma fizycznej postaci – jej „obecność” widać jedynie na ekranie, gdzie można śledzić jej decyzje i działania.
Dwie twarze cyfrowej szefowej
Co ciekawe, Mona nie jest jedną „osobą”. Istnieją dwie wersje agentki AI – jedna do kontaktu z klientami, druga zarządzająca firmą i jej finansami. To celowe rozwiązanie, które ma zapobiec ujawnianiu wrażliwych danych. Nawet sztuczna inteligencja ma więc swoje „sekrety firmowe”.
Choć brzmi to futurystycznie, codzienność pracy z AI bywa zaskakująco przyziemna. Jak przyznaje Kajetan, Mona ma problemy z oceną realnych potrzeb. Zdarzało się, że zamawiała zupełnie niepotrzebne produkty – jak setki jajek czy konserwy, które nie miały zastosowania w menu.
Jeszcze bardziej zaskakujące są sytuacje, gdy… każe pracownikowi zapłacić z własnej kieszeni.
– Kiedy czegoś brakuje, Mona potrafi poprosić mnie, żebym kupił to za swoje pieniądze – mówi barista. – Nawet jeśli już wcześniej tłumaczyliśmy, że to nie jest dobre rozwiązanie.
Praca z AI wymaga cierpliwości
Kajetan podkreśla, że kluczową cechą w tej pracy nie jest znajomość technologii, lecz cierpliwość. Jego wcześniejsze doświadczenia – zarówno w gastronomii, jak i w pracy z osobami wymagającymi wsparcia – okazały się ważniejsze niż umiejętności techniczne. To właśnie one mogły zdecydować, że to on został wybrany przez algorytm.
Eksperyment, który stawia pytania
Twórcy projektu nie ukrywają, że to dopiero początek większej zmiany. Ich zdaniem sztuczna inteligencja wkrótce może zarządzać dużą częścią gospodarki – zatrudniać ludzi i podejmować kluczowe decyzje. Jednocześnie przyznają, że rodzi to poważne pytania etyczne. Bo jeśli szefem przestaje być człowiek, a decyzje podejmuje algorytm – to czasem trudno z jasnym określeniem odpowiedzialności za pojawiające się problemy.
źr. wPolsce24 za PAP











