Gospodarka

Polski gigant zdobywa przyczółek za Odrą! Pesa Bydgoszcz oficjalnie przejmuje niemiecką firmę

opublikowano:
Pesa przejmuje niemiecką firmę. Tramwaj na zajezdni
Pesa przejmuje niemiecką firmę (fot. shutterstock)
To historyczny moment dla polskiego przemysłu i dowód na to, że rodzima myśl technologiczna oraz kapitał potrafią nie tylko rywalizować z zachodnimi potentatami, ale po prostu ich przejmować. Bydgoska Pesa sfinalizowała spektakularną transakcję, stając się właścicielem 100 procent udziałów niemieckiego producenta taboru szynowego – firmy HeiterBlick z Lipska. Niemiecka spółka, która jeszcze niedawno borykała się z ogromnymi problemami finansowymi m.in. przez kontrakty zawierane po zaniżonych, przedinflacyjnych cenach, trafia w polskie ręce.

Transakcja zyskująca już miano symbolicznej, została oficjalnie zatwierdzona przez urzędy antymonopolowe w Polsce i w Niemczech. Jak poinformował prezes Pesy w rozmowie z portalem rynek-kolejowy.pl, Krzysztof Zdziarski: 

Transakcja została sfinalizowana i zatwierdzona. Czekamy już tylko na formalności rejestrowe”.

Choć marka HeiterBlick zachowa swoją tożsamość na rynku niemieckim, serce technologii i kluczowe procesy produkcyjne przenoszą się nad Wisłę. To w Polsce będą powstawać konstrukcje i odbywać się procesy spawania, podczas gdy w Lipsku pozostanie jedynie końcowy montaż.

Odwrócenie ról

Wydarzenie to wywołało lawinę komentarzy wśród ekspertów oraz internautów śledzących rynek transportowy. Na portalu „Rynek Kolejowy” w dyskusji pod artykułami dotyczącymi tej akwizycji nie brakuje dumy z polskiego sukcesu, ale i trzeźwego, krytycznego spojrzenia na geopolityczny kontekst i politykę gospodarczą.

Jeden z komentujących z satysfakcją zauważa odwrócenie dotychczasowych ról gospodarczych, w których to Polacy przez lata byli traktowani przez Berlin jako tani dystrybutor siły roboczej:

No proszę! To teraz Niemcy będą składali polskie produkty a my będziemy dostarczać całą technologię. Rzeczywiście niemiecki przemysł ist kaput.” – pisze internauta kakaduczek.

Z kolei inni komentujący, choć doceniają strategiczny sukces polskiego producenta, zwracają uwagę na asymetrię działań politycznych i oddawanie kluczowych sektorów polskiego rynku zagranicznym podmiotom przez obecne elity rządzące, podczas gdy rodzimy biznes musi zaciekle walczyć o przetrwanie za granicą. Użytkownik pisze z goryczą o szerszym kontekście przetargów na Koleje Dużych Prędkości (KDP):

Rządzący odebrali Pesie rynek KDP (V250) o wartości 100+ Mld zł w perspektywie 30 lat na rzecz przekazania go Niemcom, w zamian dostaniemy rynek o wartości ok. 10 Mld zł (w 30 lat) który kontrolują Niemcy i w każdej chwili mogą nam go odebrać.

Historyczna ekspansja

Przejęcie HeiterBlicka to dla Pesy potężny krok naprzód. Niemcy są największym rynkiem tramwajowym w Europie – działa tam aż 49 sieci miejskich o łącznej długości ponad 2,9 tysiąca kilometrów. Dzięki przejęciu zakładu w Lipsku polska spółka zyskuje bezcenny certyfikat „lokalnego producenta”, co otworzy przed nią drzwi w rygorystycznych niemieckich przetargach publicznych, gdzie dotychczas polskie podmioty odbijały się od biurokratycznej i protekcjonistycznej ściany.

Sukces Pesy pokazuje ogromny potencjał, jaki drzemie w polskim przemyśle, gdy pozwala mu się na podmiotowość i ekspansję kapitałową. Pozostaje mieć nadzieję, że sukcesy za granicą przełożą się również na właściwe docenienie narodowych czempionów na własnym podwórku, zamiast ciągłego oglądania się na partnerów z Berlina czy Paryża.

źr. wPolsce24 za rynek-kolejowy.pl

Gospodarka

System kaucyjny w Polsce to porażka. 70 proc. kaucji przepada, a miliardy trafiają do zagranicznych koncernów

opublikowano:
Obraz symbolizuje problemy i frustracje Polaków związane z niedziałającym systemem zwrotu opakowań
Kaucja w Polsce to wielki biznes kosztem obywateli. Tysiące skarg i miliony dla zagranicznych gigantów (fot. pixabay)
Od 1 października 2025 roku polski system kaucyjny miał być ekologicznym sukcesem. Jest chaosem. Recyklomaty nie działają – awarie, przepełnienia, brak dostępności to codzienność. Do tego obowiązek przechowywania niezgniecionych butelek w domach – aż 56% Polaków uznaje to za poważny problem. Zamiast ułatwienia, system stał się udręką.
Gospodarka

Skandal w Inspekcji. Urzędnicy potwierdzają: „Skończyły się pieniądze na kontrolę polskiego mięsa”

opublikowano:
Weterynarz podczas kontroli warchlaków
Weterynarz podczas kontroli warchlaków (fot. shutterstock)
Resort finansów umywa ręce i odsyła do ministerstwa rolnictwa, a terenowe inspektoraty oficjalnie potwierdzają to, przed czym ostrzegaliśmy: budżet na wynagrodzenia dla urzędowych lekarzy weterynarii po prostu się skończył. Państwo zbija kapitał na sukcesach eksportowych polskiego mięsa, podczas gdy ludzie, którzy ten sukces wypracowali i gwarantują bezpieczeństwo żywności, od miesięcy pracują za darmo.
Gospodarka

Dług publiczny pęcznieje w oczach. Te wskaźniki uderzą w portfele Polaków

opublikowano:
Kontury Polski na tle banknotów
(fot. Fratria)
Stan finansów publicznych w Polsce budzi coraz większy niepokój ekonomistów. Najnowsze dane makroekonomiczne pokazują, że problem zadłużenia kraju narasta w alarmującym tempie, a koszty jego obsługi stają się gigantycznym obciążeniem dla budżetu państwa. Eksperci wprost ostrzegają przed długofalowymi skutkami braku dyscypliny fiskalnej.
Gospodarka

Nadchodzi potężna fala podwyżek cen żywności. Zamiast realnej pomocy – kuriozalne „rady” władzy

opublikowano:
Wizyta w sklepie stresuje coraz bardziej. Mężczyzna patrzy na paragon i łapie ie za gowę
Wizyta w sklepie stresuje coraz bardziej (fot. shutterstock)
Polskie rodziny i rolnicy stają w obliczu kolejnego poważnego kryzysu cenowego. Choć rządowa propaganda próbuje zaklinać rzeczywistość i uspokajać nastroje, codzienne zakupy w sklepach nie pozostawiają złudzeń: żywność drożeje, a prognozy ekonomistów na kolejne miesiące są alarmujące. W tle widać paraliż decyzyjny i oderwanie rządzących od problemów zwykłych Polaków.
Gospodarka

Przez 20 lat zbudowaliśmy w Polsce drugi Kraków. A mieszkań i tak brakuje

opublikowano:
Mieszkanie to wciąż luksus, brakuje przede wszystkim metrażu
Mieszkanie to wciąż luksus, brakuje przede wszystkim metrażu (fot. Pexels/ zdjęcie partnera)
W debacie publicznej od lat krąży liczba dwóch milionów brakujących mieszkań. Policzyliśmy to jeszcze raz i wychodzi kilka razy mniej. Problem nie zniknął, tylko przeniósł się w zupełnie inne miejsce.
Gospodarka

Miało być „wielkie odrodzenie”, jest finansowa katastrofa. Stadniny w 2 lata straciły więcej niż za całych rządów PiS!

opublikowano:
Konie w janowskiej stadninie
Konie w janowskiej stadninie (fot. wPolsce24)
Przedstawiciele koalicji rządzącej wiele miesięcy temu odtrąbili wielki sukces i „odbudowę potęgi” polskich koni arabskich. Rzeczywistość okazała się jednak bezwzględna. Z twardych danych finansowych wynika wprost: państwowe stadniny w Janowie Podlaskim i Michałowie toną w stratach, a w zaledwie dwa lata wygenerowały bilans gorszy niż przez całe osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości.