Możesz zapomnieć o dalekich wakacjach? Niepokojące doniesienia

Walki na Bliskim Wschodzie trwające od kilku tygodni coraz mocniej wpływają na globalny rynek paliw. Zakłócenia w ruchu tankowców przez cieśninę Ormuz, jeden z najważniejszych szlaków transportowych ropy i paliw z Zatoki Perskiej, zaczynają być odczuwalne również w Europie. To właśnie tą drogą trafia nawet około 30 proc. paliwa lotniczego wykorzystywanego na Starym Kontynencie.
Rosnące ceny paliwa i niepewność dostaw budzą poważne obawy w branży lotniczej. Przedstawiciele przewoźników ostrzegają, że obecna względna stabilność może utrzymać się jedynie do końca maja. Jeśli konflikt będzie się przedłużał, już na początku czerwca możliwe są problemy z dostępnością paliwa, co może uderzyć bezpośrednio w siatki połączeń lotniczych. Linie lotnicze na całym świecie pozostają w stanie podwyższonej gotowości.
Pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiają się już w Azji, gdzie niektóre lotniska ograniczają przyjmowanie dodatkowych rejsów z powodu niedoborów paliwa. Przewoźnicy tacy jak SAS czy Vietnam Airlines byli już zmuszeni do odwołania części połączeń, a amerykański United Airlines redukuje nierentowne trasy, by ograniczyć straty wynikające z wysokich kosztów operacyjnych.
Ryanair, dla którego sezon letni jest kluczowy pod względem finansowym, i z którego usług korzysta wielu Polaków, zapowiada podejmowanie decyzji z tygodnia na tydzień. Przewoźnik nie wyklucza ograniczeń w siatce połączeń, jeśli sytuacja na rynku paliwowym ulegnie dalszemu pogorszeniu. Szczególnie wrażliwy pozostaje rynek brytyjski, silnie uzależniony od dostaw ropy z Kuwejtu i regionu Zatoki Perskiej.
Według danych Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych nawet 25–30 proc. europejskiego zapotrzebowania na paliwo lotnicze pochodzi z Zatoki Perskiej, co czyni Europę jednym z najbardziej narażonych regionów. Choć na razie przewoźnicy uspokajają, że ceny biletów nie wzrosły gwałtownie, eksperci Międzynarodowej Agencji Energetycznej ostrzegają, że już w kwietniu mogą pojawić się pierwsze poważne zakłócenia w dostawach ropy i paliw.
źr.wPolsce24 za RMF24
Czytaj także











