Gospodarka

Czy istnieje legalne włamanie do banku? Tak, i można się jeszcze nieźle obłowić

opublikowano:
Wyłamywanie zamków, otwieranie sejfów, atak hakerski - to wszystko banki testują same zatrudniając legalnych włamywaczy
Wyłamywanie zamków, otwieranie sejfów, atak hakerski - to wszystko banki testują same zatrudniając legalnych włamywaczy (Fot. Fratria/Pixabay)
Brzmi jak prowokacja albo scenariusz filmu sensacyjnego, ale to rzeczywistość. Polskie banki coraz częściej korzystają z usług osób, których zadaniem jest… próba włamania się do placówek. Legalnie, na zlecenie i za bardzo konkretne pieniądze — nawet 40 tys. zł miesięcznie.

– Choć brzmi to jak oksymoron, zawód „legalnego rabusia bankowego” naprawdę istnieje – potwierdzają eksperci HR z firmy Personal Service, cytowani przez portal trojmiasto.pl

Legalne włamanie zamiast realnej kradzieży

Chodzi o tzw. physical penetration testing, znany także jako red teaming. To forma testowania zabezpieczeń fizycznych budynków: oddziałów banków, skarbców, centrów danych czy obiektów strategicznych. Specjalista próbuje dostać się do chronionych stref dokładnie tak, jak zrobiłby to prawdziwy przestępca — wykorzystując luki w procedurach, nieuwagę pracowników czy niedoskonałości zabezpieczeń.

– Lepiej, żeby dziurę znalazł dobrze opłacony specjalista, niż złodziej, który spowoduje dużo większe szkody – mówi portalowi regionalny manager jednego z dużych banków w Gdańsku.

Wysokie stawki nie biorą się znikąd

Według danych Personal Service, przeciętny specjalista zajmujący się testami penetracyjnymi zarabia około 120 tys. dolarów brutto rocznie, czyli ponad 420 tys. zł. Najlepsi mogą liczyć nawet na ponad pół miliona złotych rocznie.

To nie jest praca dla amatorów.

– Wymaga nie tylko wiedzy technicznej, ale też improwizacji, psychologii, logiki oraz odwagi – podkreśla Monika Banyś-Bator, rzeczniczka prasowa Personal Service.

Taki tester musi umieć obejść systemy alarmowe, zdobyć dostęp do zamkniętych pomieszczeń, czasem nawet „wejść w rolę” pracownika lub klienta. Wszystko odbywa się na podstawie umów i ściśle określonych procedur.

Banki działają pod stałą presją

Decyzje o zatrudnianiu „legalnych włamywaczy” nie są fanaberią. To reakcja na realne zagrożenia. Przestępczość finansowa nie dotyczy dziś wyłącznie cyberataków. Nadal popularne są próby fizycznych włamań, manipulacje przy bankomatach czy kradzieże danych klientów.

Przykładem mogą być niedawne przypadki nakładek na bankomaty, przez które poszkodowanych zostało wielu klientów jednego z banków. Skala strat w takich sytuacjach bywa ogromna — finansowa, wizerunkowa i prawna.

Paradoks nowoczesnego bezpieczeństwa

Choć dla wielu osób informacja o „włamywaczu na etacie banku” brzmi niemal groteskowo, w rzeczywistości pokazuje ona coś znacznie poważniejszego: jak bardzo zmienił się świat bezpieczeństwa.

Banki nie płacą za włamania, bo są bezradne. Płacą, bo wiedzą, że znalezienie w sposób kontrolowany słabej strony kosztuje znacznie mniej, niż zmierzenie się z prawdziwym atakiem. W czasach, gdy przestępcy są coraz lepiej przygotowani, a każda luka może oznaczać milionowe straty, taka inwestycja przestaje być luksusem. Staje się koniecznością.

źr. wPolsce24 za trojmiasto.pl

Gospodarka

Alarmujący sygnał z Kataru. Orlen stracił kontrolę nad kluczowymi dostawami?

opublikowano:
Katarczycy stawiają zarząd Orlenu w trudnej sytuacji.
(fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE)
Polska energetyka stanęła przed nagłą próbą ognia. Podczas gdy oczy świata zwrócone są na eskalację konfliktu między USA, Izraelem a Iranem, na polskim podwórku wybuchł nieoczekiwany kryzys. Katarski gigant QatarEnergy ma problemy z dostawami, które tłumaczy „siłą wyższą”, a do mediów wyciekły nieoficjalne informacje o odwołaniu transportów LNG dla Orlenu. Czy nowy zarząd koncernu przespał moment krytyczny?
Gospodarka

Czarnek pokazuje, jakim chce być premierem. Jest projekt ustawy, który ma obniżyć ceny beznzyny!

opublikowano:
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę (fot. wPolsce24)
Podczas porannej konferencji na jednej ze stacji paliw, były minister edukacji Przemysław Czarnek ostro skrytykował obecną władzę za bierność wobec rosnących cen i braku poczucia bezpieczeństwa Polaków. Złożył również konkretną propozycję: czasowe obniżenie podatku VAT i akcyzy na paliwa.
Gospodarka

Kierowcy odczują to w portfelach. Czeka nas drastyczna podwyżka cen paliw

opublikowano:
Ekspert prognozuje znaczącą podwyżkę cen paliw, zwłaszcza oleju napędowego
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Polskie rafinerie opublikują jutro nowe cenniki. Portal Money.pl ostrzega, że najprawdopodobniej czeka nas drastyczna podwyżka cen.
Gospodarka

„Tusk to bankrut”. Szokujące dane o deficycie

opublikowano:
AWIK9260 Tusk ok
Rząd premiera Donalda Tuska idzie na rekord - deficyt finansów publicznych zaledwie po 60 dniach tego roku wynosi już 48,5 miliarda złotych.
Gospodarka

W końcu jest szansa na obniżki cen paliwa. Tusk skopiował rozwiązania PiS

opublikowano:
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka?
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka? (fot. wPolsce24)
28 marca minie dokładnie miesiąc, odkąd USA i Izrael rozpoczęły zmasowany atak na Iran, co przełożyło się na wzrost cen ropy na światowych giełdach, a tym samym wzrosty cen na stacjach benzynowych. Dokładnie tyle samo czasu zajęło Donaldowi Tuskowi i jego ministrom podjęcie działań, żeby opanować ten drastyczny wzrost. Co ciekawe, rozwiązania miał gotowe, bo 4 lata wcześniej te same mechanizmy wprowadził rząd Mateusza Morawieckiego.
Gospodarka

Wiadomości wPolsce24: poseł KO przyniósł do Sejmu ustawę napisaną przez lobbystów. Padło zaskakujące wyznanie

opublikowano:
Zrzut ekranu (289)
Podczas prac nad regulacjami dotyczącymi rynku aptecznego padły zaskakujące słowa. Poseł Koalicji Obywatelskiej Jerzy Meysztowicz przyznał, że projekt przepisów, który przedstawił w Sejmie, nie jest jego autorstwa.