Gospodarka

Kolejne podwyżki cen maksymalnych benzyny - dzień po dniu. Ile tym razem zapłacimy?

opublikowano:
AW_Orlen_26082019_01.webp.jSeXv-_-MdtrATljsAkA.ipX8BCuo4m.webp
Stacja benzynowa (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Od 2 kwietnia 2026 r. kierowcy w całej Polsce będą tankować paliwo po nowych maksymalnych cenach. Rząd ogłosił obniżony VAT, niższą akcyzę i ustalenie limitu cen detalicznych w ramach tzw. "pakietu CPN", ale od tamtej pory ustalane przez ministra energii ceny maksymalne codziennie rosną. Tym razem dojdzie do niewielkich podwyżek w cenie benzyny, za to lekko spadnie to, ile zapłacimy za olej napędowy.

Nowe maksymalne ceny paliw mają obowiązywać na wszystkich stacjach w kraju: benzyna 95 – 6,23 zł/l, benzyna 98 – 6,84 zł/l, olej napędowy – 7,65 zł/l. Oznacza to, że w przypadku benzyny bezołowiowej zapłacimy nieznacznie więcej w porównaniu do dnia poprzedniego. Limit cenowy nie pozwala sprzedawać paliwa drożej, ale w praktyce wciąż pozostawia przestrzeń dla lokalnych różnic i nie eliminuje całkowicie presji cenowej.

Decyzję ogłasza minister Motyka

Minister energii Miłosz Motyka podkreśla, że mechanizm ceny maksymalnej jest wyliczany na podstawie danych rynkowych i nie jest arbitralny. Zdaniem krytyków, mimo deklarowanej „przejrzystości”, system nadal faworyzuje duże sieci paliwowe i nie gwarantuje realnego wpływu państwa na stabilność rynku w dłuższym okresie, a także nie uwzględnia dalszego ryzyka ekonomicznego, jakie może powstać w wyniku utrzymywania cen maksymalnych.

Rządowy pakiet „Ceny Paliw Niżej” obejmuje obniżkę VAT z 23 do 8 proc. oraz redukcję akcyzy do minimalnych poziomów dopuszczonych w UE. Choć instrumenty te mają zmniejszyć koszty dla kierowców, eksperci ostrzegają, że są to działania krótkoterminowe i nie rozwiążą problemu wysokich cen paliwa w dłuższej perspektywie. Cena maksymalna jest wyliczana w trzech krokach: średnia hurtowa z pięciu największych firm paliwowych, doliczenie akcyzy, opłat i stałej marży 0,30 zł/l, a następnie VAT 8 proc. Choć procedura ma charakter „algorytmiczny”, w praktyce większość danych pochodzi od podmiotów dominujących na rynku, co może ograniczać konkurencję i faktyczny wpływ regulacji.

Miliony kierowców pytają - a co z LPG?

Mechanizm jest aktualizowany codziennie, co teoretycznie pozwala reagować na wahania globalne. Jednak krytycy zwracają uwagę, że państwo wciąż nie oferuje kompleksowej strategii stabilizacji rynku paliw ani rozwiązań systemowych dla kierowców i przedsiębiorstw transportowych.

Pakiet koncentruje się na benzynie 95 i 98 oraz oleju napędowym, czyli produktach najczęściej używanych przez kierowców. Chociaż regulacja obejmuje konkretne kody CN, co eliminuje dowolność interpretacyjną, wielu analityków podkreśla, że skutki globalnych wahań cen oraz rosnącej inflacji w dłuższej perspektywie mogą przeważać nad tymi krótkoterminowymi obniżkami. Innym problemem jest fakt, że rządowy program nie obejmuje użytkowników LPG – z tego rodzaju paliwa korzysta blisko 2,5 miliona mieszkańców w całej Polsce.

źr.wPolsce24 za PAP

 

Gospodarka

Skandal w Węgrowie: Bezradna seniorka, „dzicy lokatorzy” i chore prawo chroniące cwaniaków

opublikowano:
Blok mieszkalny (
Blok mieszkalny (fot. shutterstock)
Prawo własności w Polsce wciąż bywa fikcją na papierze. Przekonała się o tym 67-letnia pani Monika z Węgrowa, która zamiast spokojnej emerytury i godziwego zysku z odziedziczonego majątku, przeżywa prawdziwy koszmar we własnym lokalu. Sprawę nagłośnił program „Uwaga!” TVN, a szczegóły opisał portal Bezprawnik.pl.
Gospodarka

Upadek polskiego giganta i cios w rolników. W tle tajemniczy kapitał z zagranicy

opublikowano:
Gruszki w sadzie już po zbiorach
Gruszki w sadzie (zdjęcie ilustracyjne, fot. shutterstock)
Przez lata budował swoją pozycję na polskim i międzynarodowym rynku, zatrudniał setki pracowników i skupował owoce od tysięcy polskich sadowników. Dziś po potędze Kampol-Fruit zostały jedynie długi, prokuratorskie zarzuty i wyprzedaż majątku przez syndyka. Jak ujawnia Grzegorz Szafraniec na portalu wGospodarce.pl, w dramatycznej historii upadku przetwórczego kolosa pojawił się nagły zwrot – kluczowy zakład w Rykach może trafić w ręce zagranicznego inwestora.
Gospodarka

Stabilny wzrost zamiast krótkiego sprintu. Czego gospodarka może nauczyć się od spółdzielczości?

opublikowano:
woman-drawing-graph
Stabilny wzrost zamiast krótkiego sprintu. Czego gospodarka może nauczyć się od spółdzielczości? (fot. magnific)
W świecie, w którym sukces gospodarczy często mierzy się tempem wzrostu, spółdzielczość proponuje inną perspektywę – rozwój, który może być mniej spektakularny, ale okazuje się wyjątkowo trwały. Najnowszy raport Global Mutual Market Share 2026 pokazuje, że organizacje oparte na zasadzie wzajemności nie tylko utrzymują swoją pozycję, lecz w wielu krajach zwiększają udział w rynku. To sygnał, że gospodarka potrzebuje także modeli budowanych na stabilności i zaufaniu.
Gospodarka

Sukces, który przerósł polską kolej. PKP ratuje się „niemieckim szrotem”

opublikowano:
Peron na dworcu w Warszawie
PKP sięga po niemieckie wagony. (fot. Fratria)
Polskie koleje przeżywają boom frekwencyjny, jednak ten sukces ma wyjątkowo gorzki posmak. Pasażerowie masowo wybierają pociągi, ale państwowy przewoźnik nie jest w stanie obsłużyć rosnącego popytu nowym taborem. Aby uniknąć paraliżu tras i drastycznego braku miejsc, PKP Intercity ratuje się zakupem używanych wagonów wycofywanych z Niemiec, które krytycy nazywają wprost „niemieckim szrotem”.
Gospodarka

Niemiecki gigant tnie kolejne etaty w Polsce - nawet 250 osób straci pracę

opublikowano:
sklep sieci macro
Fala zwolnień u niemieckiego giganta! Makro tnie kolejne etaty w Polsce, zagrożonych 250 pracowników (fot. mediamakro.pl)
Niemiecki gigant handlu hurtowego Makro Cash & Carry szykuje kolejną falę redukcji zatrudnienia w Polsce. Z informacji przekazanych przez zakładową „Solidarność” wynika, że do likwidacji może pójść nawet 250 stanowisk w halach oraz w Centrum Wsparcia Biznesu. To kolejna odsłona drastycznych cięć po tym, jak w minionym roku sieć zamknęła cztery wielkie hurtownie i zwolniła około 400 pracowników.
Gospodarka

Dziura w gminnej drodze kosztowała fortunę. McLaren rozbity, samorząd dopłacał z budżetu!

opublikowano:
McLaren 570 GT
Kosztowna dziura w jezdni. Samorząd nie przewidział takiego rachunku za uszkodzonego McLarena (fot. commons.wikimedia.org)
Niewielka prędkość, głęboka wyrwa w gminnym asfalcie i rachunek sięgający niemal pół miliona złotych. Jedna z polskich gmin boleśnie przekonała się, czym kończy się oszczędzanie na sumie gwarancyjnej ubezpieczenia drogowego. Po zniszczeniu luksusowego McLarena polisa samorządu okazała się za mała, a resztę gigantycznego odszkodowania urzędnicy musieli wyłożyć z kieszeni podatników.