Kolejne podwyżki cen maksymalnych benzyny - dzień po dniu. Ile tym razem zapłacimy?

Nowe maksymalne ceny paliw mają obowiązywać na wszystkich stacjach w kraju: benzyna 95 – 6,23 zł/l, benzyna 98 – 6,84 zł/l, olej napędowy – 7,65 zł/l. Oznacza to, że w przypadku benzyny bezołowiowej zapłacimy nieznacznie więcej w porównaniu do dnia poprzedniego. Limit cenowy nie pozwala sprzedawać paliwa drożej, ale w praktyce wciąż pozostawia przestrzeń dla lokalnych różnic i nie eliminuje całkowicie presji cenowej.
Decyzję ogłasza minister Motyka
Minister energii Miłosz Motyka podkreśla, że mechanizm ceny maksymalnej jest wyliczany na podstawie danych rynkowych i nie jest arbitralny. Zdaniem krytyków, mimo deklarowanej „przejrzystości”, system nadal faworyzuje duże sieci paliwowe i nie gwarantuje realnego wpływu państwa na stabilność rynku w dłuższym okresie, a także nie uwzględnia dalszego ryzyka ekonomicznego, jakie może powstać w wyniku utrzymywania cen maksymalnych.
Rządowy pakiet „Ceny Paliw Niżej” obejmuje obniżkę VAT z 23 do 8 proc. oraz redukcję akcyzy do minimalnych poziomów dopuszczonych w UE. Choć instrumenty te mają zmniejszyć koszty dla kierowców, eksperci ostrzegają, że są to działania krótkoterminowe i nie rozwiążą problemu wysokich cen paliwa w dłuższej perspektywie. Cena maksymalna jest wyliczana w trzech krokach: średnia hurtowa z pięciu największych firm paliwowych, doliczenie akcyzy, opłat i stałej marży 0,30 zł/l, a następnie VAT 8 proc. Choć procedura ma charakter „algorytmiczny”, w praktyce większość danych pochodzi od podmiotów dominujących na rynku, co może ograniczać konkurencję i faktyczny wpływ regulacji.
Miliony kierowców pytają - a co z LPG?
Mechanizm jest aktualizowany codziennie, co teoretycznie pozwala reagować na wahania globalne. Jednak krytycy zwracają uwagę, że państwo wciąż nie oferuje kompleksowej strategii stabilizacji rynku paliw ani rozwiązań systemowych dla kierowców i przedsiębiorstw transportowych.
Pakiet koncentruje się na benzynie 95 i 98 oraz oleju napędowym, czyli produktach najczęściej używanych przez kierowców. Chociaż regulacja obejmuje konkretne kody CN, co eliminuje dowolność interpretacyjną, wielu analityków podkreśla, że skutki globalnych wahań cen oraz rosnącej inflacji w dłuższej perspektywie mogą przeważać nad tymi krótkoterminowymi obniżkami. Innym problemem jest fakt, że rządowy program nie obejmuje użytkowników LPG – z tego rodzaju paliwa korzysta blisko 2,5 miliona mieszkańców w całej Polsce.
źr.wPolsce24 za PAP











