Gospodarka

Ile pieniędzy powinniśmy mieć w domu na wypadek katastrofy albo wojny? Eksperci podają konkretne kwoty

opublikowano:
gotówka w skrzynce. niskie nominały
Warto trzymać gotówkę w niskich nominałach w domu (fot. Fratria)
Coraz częściej w przestrzeni publicznej pojawiają się pytania o to, ile gotówki warto mieć w domu „na wszelki wypadek”. W dobie płatności zbliżeniowych i bankowości internetowej wielu z nas nie nosi przy sobie pieniędzy w fizycznej formie. Tymczasem eksperci ostrzegają — w sytuacji kryzysu, awarii sieci, blackoutu czy konfliktu zbrojnego, dostęp do środków elektronicznych może zostać ograniczony nawet na kilka dni. Ile gotówki powinniśmy mieć w domu, by zapewnić sobie bezpieczeństwo finansowe?

Dlaczego warto mieć gotówkę w domu

Specjaliści ds. bezpieczeństwa i finansów są zgodni — gotówka w domu to element tzw. finansowej odporności na kryzys. Jeśli system bankowy lub energetyczny przestanie działać, nie zapłacimy kartą, a bankomaty mogą nie wydawać pieniędzy. W takiej sytuacji dostęp do gotówki może okazać się kluczowy — nie tylko do zakupu jedzenia, ale też leków, paliwa czy usług.

Jak podkreśla Olga Domagała-Trelka, cytowana przez Gazetę.pl,

„Warto mieć w domu gotówkę na kilka dni funkcjonowania bez banków - kwota 500–1000 zł jest wystarczająca, by przetrwać nagły kryzys. Jeśli sytuacja przedłuży się do tygodnia lub dwóch, przyda się nawet 2000–3000 zł”.

Konkretne rekomendacje ekspertów

Według wyliczeń ekspertów cytowanych przez Radio ZET, Bankier.pl i wp.pl, rozsądna kwota gotówki w domu to między 500 a 1000 zł na osobę. To suma, która pozwala na pokrycie podstawowych potrzeb przez 3–5 dni, przy założeniu, że nie działa system płatności bezgotówkowych.

Z kolei płk Dariusz Paździoch, ekspert ds. bezpieczeństwa, w rozmowie z "Faktem" zaleca, by rezerwa gotówkowa odpowiadała miesięcznym wydatkom gospodarstwa domowego.

- Jeżeli przeciętna rodzina wydaje około 4000 zł miesięcznie, warto mieć taką kwotę w gotówce, w podzielonych nominałach i łatwo dostępnej formie – mówi.

Wskazówki, jak przechowywać gotówkę

Eksperci podkreślają, że gotówki nie należy trzymać w jednym miejscu. Najlepiej rozłożyć ją na kilka lokalizacji w domu (np. część w sejfie, część w metalowej puszce, część w miejscu mniej oczywistym).

Warto również mieć banknoty o małych nominałach – podczas awarii systemu nie zawsze można będzie liczyć na wydanie reszty.

Dobrze, by w rezerwie znajdowało się też kilkadziesiąt euro lub dolarów, co może być pomocne przy problemach międzynarodowych lub ewakuacji.

Co mówią instytucje finansowe

Choć Narodowy Bank Polski nie wydał oficjalnych zaleceń dotyczących trzymania gotówki w domu, eksperci finansowi przyznają, że niewielka rezerwa jest uzasadniona. Sam prezes NBP prof. Adam Glapiński mówił w jednym z wywiadów wprost, że w dobie globalnych kryzysów "skarpeta" to najbezpieczniejsze miejsce.

W wielu krajach europejskich - jak Niemcy czy Austria - banki centralne wręcz zachęcają obywateli, by mieć przy sobie gotówkę na kilka dni.

Z kolei zgodnie z zaleceniami OECD i G20 dotyczącymi odporności finansowej, gospodarstwa domowe powinny posiadać łatwo dostępny fundusz awaryjny, który pozwoli pokryć nagłe wydatki i zapewni płynność finansową w sytuacjach nadzwyczajnych.

Ile więc trzymać w domu?

Podsumowując rekomendacje różnych źródeł:

  • Minimalna kwota: 500–1000 zł na osobę,
  • Optymalna kwota: równowartość miesięcznych wydatków gospodarstwa domowego,
  • Dodatkowo: małe nominały + część rezerwy w walucie obcej (np. euro lub dolarach).

W czasach niepewności gospodarczej i geopolitycznej, gotówka w domu przestaje być przeżytkiem. Nie chodzi o trzymanie dużych sum w skarpecie, lecz o rozsądną rezerwę, która pozwoli spokojnie przetrwać kilka dni bez dostępu do banków.
Jak zauważa Bankier.pl, „to nie kwestia paniki, lecz element zdrowego rozsądku i planu awaryjnego, tak samo jak posiadanie apteczki czy zapasu wody.”

źr. wPolsce24 za bankier.pl, wp.pl, "Fakt", Radio Zet, gazeta.pl

Polityka

Prezydent wygrał! Tusk tłumaczy, dlaczego się ugiął

opublikowano:
nawrocki_fratria.webp
Prezydent Karol Nawrocki (fot. Fratria)
Złożyłem kontrasygnatę pod propozycjami czterech nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego – poinformował premier Donald Tusk.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu
Gospodarka

Inwestorzy boją się tego, co zrobił Tusk? Bank ostrzega, złotówka spada

opublikowano:
trybunał skwarczyński 7
Policja pod Trybunałem Konstytucyjnym (Fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Atak na Trybunał Konstytucyjny odbije się na polskiej gospodarce. Analitycy Erste Bank Polska ostrzegają przed obawami zagranicznych inwestorów o stabilność instytucji państwa. Wskazują również na nierozwiązany spór wokół Narodowego Banku Polskiego.
Gospodarka

Metoda „na meble z IKEA”. Chińskie trumny omijają cła i podbijają europejskie cmentarze

opublikowano:
lisaleo-coffins-5109094_1920
Chińskie trumny za 100 euro niszczą europejskich wytwórców. Branża domaga się ceł (fot. pixabay)
Ekspansja chińskiego rynku uderzyła w kolejny, dotychczas odporny sektor europejskiej gospodarki - branżę funeralną. Tanie trumny z Azji, sprzedawane nawet za ułamek kosztów wytworzenia w Europie, doprowadziły do zamknięcia jednej czwartej europejskich fabryk w ciągu zaledwie pięciu lat. Zdesperowani wytwórcy zawiązali koalicję i domagają się od Komisji Europejskiej pilnego wszczęcia śledztwa antydumpingowego oraz nałożenia ceł.
Gospodarka

Polski producent odbija zakład z rąk niemieckiego giganta i wznawia produkcję

opublikowano:
swit
Kolejny zagraniczny moloch ustępuje Polakom. Po Colgate-Palmolive ŚWIT przejmuje fabrykę Henkla (fot. Grupa ŚWIT)
Spektakularny sukces polskiego kapitału i ratunek dla śląskiego przemysłu. Rodzima Grupa ŚWIT sfinalizowała przejęcie raciborskiej fabryki od niemieckiego koncernu Henkel. Zakład, który zagraniczny moloch spisał na straty i zamierzał zamknąć, wraca w polskie ręce. Nasi przedsiębiorcy zapowiadają wznowienie produkcji proszków do prania już w 2027 roku.