Gospodarka

Walka z gotówką przyspiesza. Dostęp do własnych pieniędzy w przyszłym roku będzie jeszcze droższy

opublikowano:
Dostęp do najbardziej popularnych bankomatów zdrożeje już od lutego. Wypłaty z nich będą obciążone prowizją, naliczaną od wysokości wypłaty
Dostęp do najbardziej popularnych bankomatów zdrożeje już od lutego. Wypłaty z nich będą obciążone prowizją, naliczaną od wysokości wypłaty (Fot. Fratria/Krzysztof Kotowski)
Od lutego 2026 r. korzystanie z bankomatów przestanie być neutralne cenowo. Visa i Mastercard podnoszą opłaty za wypłaty gotówki, a nowy model rozliczeń z bankami sprawi, że koszt wypłacenia pieniędzy będzie rósł wraz z kwotą transakcji. To oznacza, że gotówka – mimo że wciąż używana przez miliony Polaków – stanie się trudniejsza do zdobycia i droższa w utrzymaniu.

Zgodnie z zapowiedziami operatorów, od 2026 roku: wypłata 1000 zł kartą Mastercard będzie kosztować ok. 3 zł, wypłata 1000 zł kartą Visa – 2,90 zł. Dziś to odpowiednio ok. 1,70 zł i 1,30 zł, więc mówimy o wzroście rzędu 50 procent.

To oznacza, że każda większa wypłata w bankomacie stanie się realnym kosztem, a nie jedynie „techniczną czynnością”.

Dlaczego rosną opłaty? Nowy model naliczania

Do tej pory Visa stosowała jedną stałą stawkę 1,30 zł za wypłatę, niezależnie od jej wartości. To się kończy. Operatorzy wprowadzają model mieszany:

  • Visa: 1,20 zł + 0,17% wartości transakcji
  • Mastercard: 1,20 zł + 0,18% wartości wypłaty

Efekt? Im więcej wypłacasz — tym więcej zapłacisz

Banki już zapowiadają, że nowych kosztów nie wezmą na siebie, więc w praktyce zostaną one przerzucone na klientów poprzez prowizje. Podwyżkę opłat odczujemy, korzystając z bankomatów należących do pozabankowych operatorów, a wiec głównie Euronet i Planet Cash. Co istotne maszyny tych firm stanowią dziś około 70 proc. wszystkich bankomatów w Polsce. 

Banki nie mają obowiązku zapewniać klientom darmowych wypłat w tych urządzeniach — dla wielu instytucji to dziś jedna z bardziej kosztownych usług. Dlatego wzrost opłat w największym stopniu uderzy właśnie w tam, gdzie Polacy pobierają gotówkę najczęściej: w sklepach, galeriach i na ulicznych bankomatach wspomnianych operatorów.

Gotówka staje się produktem premium? Możliwe konsekwencje

Podwyżki mogą wywołać kilka zmian w zachowaniu klientów. Będziemy rzadziej wypłacali z bankomatów, za to większe kwoty, jeździli w poszukiwaniu bankomatu należących do banku, w którym mamy rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy, wzrośnie popularność płatności bezgotówkowych, dojdzie do przyspieszenia „odgotówkowienia” części sektora usług.

Już teraz widać, że część banków wycofuje swoje bankomaty i przenosi wypłaty do sieci prywatnych – co oznacza dla klientów jeszcze większą podatność na opłaty.

Gdzie nadal wypłacisz pieniądze bez opłat?

Opcje istnieją, ale mają swoje zastrzeżenia:

1. Bankomat własnego banku

Nadal najbezpieczniejsza opcja, choć nie każdy bank ma rozbudowaną sieć urządzeń. W mniejszych miejscowościach często oznacza to konieczność przejechania kilku lub nawet kilkunastu kilometrów, co w praktyce oznacza, że oszczędność na prowizji jest niwelowana przez koszty transportu.

2. Bankomaty partnerskie – ale uwaga!

Nie wszystkie konta obejmują „darmowe wszystkie bankomaty”. W wielu przypadkach oferta obowiązuje tylko dla jednej sieci lub ma limity kwotowe albo miesięczne.

3. Cashback w sklepach

Wypłata przy kasie wciąż jest bezpłatna w większości banków, ale działa tylko do 300–500 zł jednorazowo, w zależności od instytucji i typu karty. Trzeba także liczyć na dobrą wolę sprzedawcy w sklepie, który zawsze może odmówić nam wypłaty zasłaniając się brakiem gotówki w kasie. 

źr. wPolsce24 za interia.pl

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.