Gospodarka

Minister Domański przedstawił projekt budżetu na 2027 rok. Dane są zatrważające!

opublikowano:
Minister finansów Andrzej Domański przedstawił dziś projekt budżetu na 2027 rok
Minister finansów Andrzej Domański (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Koszt obsługi długu publicznego Polski w 2027 roku ma wynieść aż 107 mld zł! To o 17 mld zł więcej niż w bieżącym roku. Skala robi wrażenie: sama obsługa zadłużenia pochłonie ponad 10 proc. wszystkich wydatków budżetu państwa, to ponad połowa planowanych wydatków na obronność i równowartość blisko 40 proc. nakładów na ochronę zdrowia.

Rząd przyjął w piątek projekt budżetu państwa na 2027 rok. Z przedstawionych przez ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego danych wynika, że jednym z najbardziej kosztownych elementów przyszłorocznych finansów publicznych będzie obsługa długu. Ma ona kosztować 107 mld zł, czyli o 17 mld zł więcej niż w 2026 roku.

– Koszty obsługi długu w 2027 roku – 107 mld zł, o 17 mld zł więcej niż w roku bieżącym. To istotny wzrost – przyznał minister finansów Andrzej Domański.

107 miliardów złotych na obsługę zadłużenia

Skąd bierze się tak wysoki koszt? Jak wyjaśnił Domański, wpływają na niego dwa podstawowe czynniki. Pierwszym jest rosnący wolumen długu. Drugim – konieczność refinansowania części wcześniejszego zadłużenia przy znacznie wyższym oprocentowaniu. Chodzi przede wszystkim o obligacje emitowane w latach 2020–2021, kiedy stopy procentowe były bardzo niskie, a koszt finansowania długu był zdecydowanie mniejszy.

– W naszym portfelu maleje udział obligacji emitowanych w 2020 czy 2021 roku, przy niemal zerowych stopach procentowych. Musimy się refinansować przy wyższym oprocentowaniu – tłumaczył Domański.

W praktyce oznacza to, że państwo nie tylko zaciąga nowe zobowiązania, ale również musi zastępować część wcześniejszego, tańszego finansowania nowym, droższym. I właśnie dlatego rachunek za obsługę zadłużenia tak szybko rośnie.

To ponad 10 proc. wszystkich wydatków państwa

Planowane na 2027 rok wydatki budżetu państwa mają wynieść 977,6 mld zł. Przy kosztach obsługi długu sięgających 107 mld zł oznacza to, że ponad co dziesiąta złotówka wydawana z budżetu będzie przeznaczana właśnie na obsługę zadłużenia. To szczególnie istotne, ponieważ 107 mld zł nie jest kwotą przeznaczoną na budowę infrastruktury, funkcjonowanie szkół, zakup sprzętu dla wojska czy leczenie pacjentów. Jest to koszt finansowania wcześniej zaciągniętego długu. Skala tego wydatku staje się jeszcze bardziej widoczna, gdy zestawić go z innymi najważniejszymi pozycjami przyszłorocznego budżetu.

Obsługa długu kontra obronność

Na obronę narodową w 2027 roku rząd planuje przeznaczyć około 198 mld zł, czyli ponad 4,5 proc. PKB. Oznacza to, że 107 mld zł na obsługę długu odpowiada ponad połowie całych przyszłorocznych wydatków na obronność.

Innymi słowy: na każde 2 zł planowane na obronę przypada ponad 1 zł przeznaczona na obsługę państwowego zadłużenia. To pokazuje, jak dużym obciążeniem dla finansów publicznych staje się koszt długu.

Blisko 40 proc. wydatków na ochronę zdrowia

Podobne porównanie można przeprowadzić z ochroną zdrowia. Na ten cel w budżecie na 2027 rok zaplanowano 274 mld zł, czyli o 26,3 mld zł więcej niż wcześniej. Przy koszcie obsługi długu wynoszącym 107 mld zł oznacza to, że państwo wyda na obsługę zadłużenia blisko 40 proc. kwoty przeznaczonej na ochronę zdrowia.

To pokazuje skalę problemu: ogromna suma, która mogłaby zostać wykorzystana na realizację kolejnych zadań publicznych, jest pochłaniana przez koszty finansowania wcześniejszych zobowiązań.

Deficyt sięgnie 282,6 mld zł

Sam budżet również pozostaje mocno obciążony deficytem. Rząd zaplanował na 2027 rok 282,6 mld zł deficytu, czyli nominalnie o około 11 mld zł więcej niż w 2026 roku. Dochody budżetu mają wynieść około 695 mld zł, co oznacza wzrost o 68,4 mld zł w stosunku do przewidywanego wykonania dochodów w 2026 roku.

Jednocześnie wydatki mają sięgnąć 977,6 mld zł. Wzrost dochodów nie wystarczy więc do zbilansowania finansów państwa.

Inflacja ma wynieść 2,8 proc., PKB wzrośnie o 3 proc.

Projekt budżetu opiera się na założeniu, że średnioroczna inflacja w 2027 roku wyniesie 2,8 proc., a wzrost PKB osiągnie 3 proc. Prognozowana stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec przyszłego roku ma wynieść 6 proc.

Rząd zakłada również, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniesie 10 033 zł. Wynagrodzenia pracowników sfery budżetowej mają wzrosnąć o 3 proc., czyli nieco szybciej niż zakładana średnioroczna inflacja. Wpływy z VAT mają natomiast wynieść 363,7 mld zł, czyli około 32 mld zł więcej niż rok wcześniej.

Projekt dopiero trafi do dalszych prac

Na razie nie jest to jeszcze obowiązujący budżet. Rząd przyjął projekt, który będzie teraz przedmiotem dalszych prac legislacyjnych. Rada Ministrów ma czas do 30 września na przyjęcie ostatecznego projektu ustawy budżetowej i przekazanie go wraz z uzasadnieniem do Sejmu. Zgodnie z konstytucją ustawa budżetowa powinna trafić do prezydenta w ciągu czterech miesięcy od dnia przekazania Sejmowi jej projektu. Jeżeli termin ten nie zostanie dotrzymany, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Po uchwaleniu budżetu prezydent ma siedem dni na jego podpisanie.

Na tym etapie najważniejsza liczba pozostaje jednak jedna: 107 mld zł. To pokazuje, jak dużą pozycją w finansach państwa stał się już nie sam dług, ale koszt jego obsługi. A za rok... ta kwota znów się zwiększy.

źr. wPolsce24 za PAP

Gospodarka

Gigant alkoholowy zwalnia w Polsce. Pracę straci niemal każdy!

opublikowano:
Szklanki i butelka wypełnione alkoholem
(fot,. ilustracyjna/ pixabay)
Brytyjski producent wysokoprocentowych alkoholi Diageo – właściciel takich marek jak Johnnie Walker, Smirnoff czy Baileys – planuje głęboką zmianę swojego modelu działania w Polsce. Związkowcy informują, że zapowiadana restrukturyzacja może doprowadzić do zwolnienia nawet 93 proc. pracowników polskiej spółki.
Gospodarka

Ministerstwo chce, aby bankomaty nagrywały klientów! Za ten gest dostaniesz grzywnę

opublikowano:
Bankomat
Ministerstwo proponuje zmiany w korzystaniu z bankomatów. (fot. Fratria)
Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje rewolucyjne zmiany w polskim prawie płatniczym. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, korzystanie z bankomatów i wpłatomatów będzie wyglądać zupełnie inaczej niż dotychczas. Rząd planuje wprowadzenie obowiązkowego nagrywania wizerunku wszystkich klientów, a za próbę ukrycia twarzy pod maseczką, czapką czy szalikiem mają grozić surowe kary.
Gospodarka

Skandal w bankach. Twoja „przetreminowana” karta, wciąż może wyczyścić Ci konto

opublikowano:
Karta do bankomatu działa po wygaśnięciu?
Karta do bankomatu działa po wygaśnięciu? (fot. shutterstock)
Wmawiają nam, że gotówka to przeżytek, a cyfrowy pieniądz to szczyt bezpieczeństwa i nowoczesności. Tymczasem prawda po raz kolejny uderza w wielkie instytucje finansowe i ich technologiczne miraże. Naukowcy zza oceanu udowodnili, że przeterminowana karta płatnicza, którą wyrzuciłeś do kosza w przekonaniu, że jest bezużyteczna, w rękach sprytnego oszusta nadal działa. Witamy w świecie „kart-zombie”.
Gospodarka

Korzystasz z BLIK-a? Od 1 września takie transakcje zostaną zablokowane

opublikowano:
Kobieta korzystająca z komputera i trzymająca w dłoni białą kartę kredytową
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Popularna metoda płatności wprowadza rewolucyjną zmianę, która wejdzie w życie już 1 września. Jeśli korzystasz z BLIK-a, musisz o tym wiedzieć! System automatycznie zablokuje wybrane transakcje, jeszcze zanim zdążysz je autoryzować.
Gospodarka

8-10 września 2026, XXXV Forum Ekonomiczne w Karpaczu – ponad 6000 gości

opublikowano:
Forum ekonomiczne w Karpaczu
Forum ekonomiczne w Karpaczu (fot. forum-ekonomiczne.pl)
We wtorek, 8 września, o godz. 12.00 – rozpocznie się XXXV Forum Ekonomiczne w Karpaczu. Zainteresowanie tegoroczną edycją jest wyjątkowo duże, dlatego warto jak najszybciej się zarejestrować. Dynamika zgłoszeń wskazuje, że tegoroczna frekwencja może być wyższa niż w latach ubiegłych. Szacujemy, że Karpacz odwiedzi ponad 6000 gości – liderów świata polityki, gospodarki, nauki i kultury z ponad 60 krajów.
Gospodarka

Ponad pół miliona Polaków bez pracy. Fatalne dane GUS obnażają rządy Tuska

opublikowano:
Bezrobocie w Polsce rośnie
Bezrobocie w Polsce rośnie (fot. shutterstock)
Koniec mitu o rzekomym dobrobycie i gospodarczym sukcesie ekipy Donalda Tuska. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują brutalną rzeczywistość polskiego rynku pracy: liczba osób bezrobotnych wzrosła o 14,1 proc. w ujęciu rocznym. Bez pracy pozostaje już 574 tysiące naszych rodaków, a znalezienie nowego etatu staje się drogą przez mękę.