Minister Domański przedstawił projekt budżetu na 2027 rok. Dane są zatrważające!

Rząd przyjął w piątek projekt budżetu państwa na 2027 rok. Z przedstawionych przez ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego danych wynika, że jednym z najbardziej kosztownych elementów przyszłorocznych finansów publicznych będzie obsługa długu. Ma ona kosztować 107 mld zł, czyli o 17 mld zł więcej niż w 2026 roku.
– Koszty obsługi długu w 2027 roku – 107 mld zł, o 17 mld zł więcej niż w roku bieżącym. To istotny wzrost – przyznał minister finansów Andrzej Domański.
107 miliardów złotych na obsługę zadłużenia
Skąd bierze się tak wysoki koszt? Jak wyjaśnił Domański, wpływają na niego dwa podstawowe czynniki. Pierwszym jest rosnący wolumen długu. Drugim – konieczność refinansowania części wcześniejszego zadłużenia przy znacznie wyższym oprocentowaniu. Chodzi przede wszystkim o obligacje emitowane w latach 2020–2021, kiedy stopy procentowe były bardzo niskie, a koszt finansowania długu był zdecydowanie mniejszy.
– W naszym portfelu maleje udział obligacji emitowanych w 2020 czy 2021 roku, przy niemal zerowych stopach procentowych. Musimy się refinansować przy wyższym oprocentowaniu – tłumaczył Domański.
W praktyce oznacza to, że państwo nie tylko zaciąga nowe zobowiązania, ale również musi zastępować część wcześniejszego, tańszego finansowania nowym, droższym. I właśnie dlatego rachunek za obsługę zadłużenia tak szybko rośnie.
To ponad 10 proc. wszystkich wydatków państwa
Planowane na 2027 rok wydatki budżetu państwa mają wynieść 977,6 mld zł. Przy kosztach obsługi długu sięgających 107 mld zł oznacza to, że ponad co dziesiąta złotówka wydawana z budżetu będzie przeznaczana właśnie na obsługę zadłużenia. To szczególnie istotne, ponieważ 107 mld zł nie jest kwotą przeznaczoną na budowę infrastruktury, funkcjonowanie szkół, zakup sprzętu dla wojska czy leczenie pacjentów. Jest to koszt finansowania wcześniej zaciągniętego długu. Skala tego wydatku staje się jeszcze bardziej widoczna, gdy zestawić go z innymi najważniejszymi pozycjami przyszłorocznego budżetu.
Obsługa długu kontra obronność
Na obronę narodową w 2027 roku rząd planuje przeznaczyć około 198 mld zł, czyli ponad 4,5 proc. PKB. Oznacza to, że 107 mld zł na obsługę długu odpowiada ponad połowie całych przyszłorocznych wydatków na obronność.
Innymi słowy: na każde 2 zł planowane na obronę przypada ponad 1 zł przeznaczona na obsługę państwowego zadłużenia. To pokazuje, jak dużym obciążeniem dla finansów publicznych staje się koszt długu.
Blisko 40 proc. wydatków na ochronę zdrowia
Podobne porównanie można przeprowadzić z ochroną zdrowia. Na ten cel w budżecie na 2027 rok zaplanowano 274 mld zł, czyli o 26,3 mld zł więcej niż wcześniej. Przy koszcie obsługi długu wynoszącym 107 mld zł oznacza to, że państwo wyda na obsługę zadłużenia blisko 40 proc. kwoty przeznaczonej na ochronę zdrowia.
To pokazuje skalę problemu: ogromna suma, która mogłaby zostać wykorzystana na realizację kolejnych zadań publicznych, jest pochłaniana przez koszty finansowania wcześniejszych zobowiązań.
Deficyt sięgnie 282,6 mld zł
Sam budżet również pozostaje mocno obciążony deficytem. Rząd zaplanował na 2027 rok 282,6 mld zł deficytu, czyli nominalnie o około 11 mld zł więcej niż w 2026 roku. Dochody budżetu mają wynieść około 695 mld zł, co oznacza wzrost o 68,4 mld zł w stosunku do przewidywanego wykonania dochodów w 2026 roku.
Jednocześnie wydatki mają sięgnąć 977,6 mld zł. Wzrost dochodów nie wystarczy więc do zbilansowania finansów państwa.
Inflacja ma wynieść 2,8 proc., PKB wzrośnie o 3 proc.
Projekt budżetu opiera się na założeniu, że średnioroczna inflacja w 2027 roku wyniesie 2,8 proc., a wzrost PKB osiągnie 3 proc. Prognozowana stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec przyszłego roku ma wynieść 6 proc.
Rząd zakłada również, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniesie 10 033 zł. Wynagrodzenia pracowników sfery budżetowej mają wzrosnąć o 3 proc., czyli nieco szybciej niż zakładana średnioroczna inflacja. Wpływy z VAT mają natomiast wynieść 363,7 mld zł, czyli około 32 mld zł więcej niż rok wcześniej.
Projekt dopiero trafi do dalszych prac
Na razie nie jest to jeszcze obowiązujący budżet. Rząd przyjął projekt, który będzie teraz przedmiotem dalszych prac legislacyjnych. Rada Ministrów ma czas do 30 września na przyjęcie ostatecznego projektu ustawy budżetowej i przekazanie go wraz z uzasadnieniem do Sejmu. Zgodnie z konstytucją ustawa budżetowa powinna trafić do prezydenta w ciągu czterech miesięcy od dnia przekazania Sejmowi jej projektu. Jeżeli termin ten nie zostanie dotrzymany, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Po uchwaleniu budżetu prezydent ma siedem dni na jego podpisanie.
Na tym etapie najważniejsza liczba pozostaje jednak jedna: 107 mld zł. To pokazuje, jak dużą pozycją w finansach państwa stał się już nie sam dług, ale koszt jego obsługi. A za rok... ta kwota znów się zwiększy.
źr. wPolsce24 za PAP











