Wybory USA 2024

Elektorzy zdecydowali: Trump na prezydenta

opublikowano:
Donald_Trump OK
Donald Trump/Fot. by Gage Skidmore from Surprise, AZ, United States of America - Donald Trump, CC BY-SA 2.0/Wikimedia)
Kolegium Elektorów oficjalnie wybrało Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z wynikami w poszczególnych stanach Trump otrzymał 312 głosów, a Kamala Harris – 226. Tegoroczne głosowanie przebiegło spokojnie i bez incydentów.

Wybrani podczas listopadowych wyborów elektorzy zebrali się we wtorek w każdym z 50 stanów oraz Dystrykcie Kolumbii, by formalnie wybrać nowego prezydenta USA. Tegoroczne głosowanie Kolegium przebiegło zgodnie z wynikami głosowań w poszczególnych stanach, przez co Trump otrzymał 312 głosów, a Kamala Harris - 226. Ostatni zagłosowali czterej elektorzy z Hawajów, którzy oddali głosy na Harris.

Spokojnie i bez wiarołomstwa

Jak podał "Washington Post", w odróżnieniu od poprzednich wyborów, tegoroczne głosowanie przebiegło spokojnie i bez incydentów. 

Odpowiedzialny za wybory sekretarz stanu Georgii Brad Raffensperger żartował, że wręcz zapomniał o tegorocznym głosowaniu Kolegium.

Wyniki głosowania zostaną przesłane do wiceprezydent Kamali Harris, która pełni funkcję przewodniczącej Senatu. Następnie 6 stycznia wynik zostanie formalnie potwierdzony przez obie izby nowego Kongresu.

Kolegium Elektorów jest ciałem, które od początku Stanów Zjednoczonych wybiera prezydenta. Zespoły elektorów - ich liczba uzależniona jest od liczby kongresmenów i senatorów reprezentujących dany stan - są wybierane w każdym stanie i w wielu z nich są oni formalnie zobowiązani do oddania głosu na zwycięskiego kandydata.

Choć zdarzały się przypadki "wiarołomstwa" elektorów, nigdy nie miały one wpływu na ostateczny wynik głosowania.

Skomplikowany, ale nie do zmiany

System wyboru prezydenta USA od dawna budzi kontrowersje w kraju z powodu skomplikowania i faktu, że pozwala on na zwycięstwo kandydata, który uzyskał mniej głosów wyborców. Taki scenariusz nie sprawdził się w tym roku, bo Donald Trump wygrał w głosowaniu powszechnym, zdobywając 77,13 mln głosów (49,9 proc.), o 2,4 mln głosów więcej, niż jego rywalka Kamala Harris (48,3 proc.). To najmniejsza różnica między kandydatami od 2000 roku, kiedy przegrany wówczas kandydat Demokratów Al Gore uzyskał pół miliona więcej głosów od George'a W. Busha.

Ze względu na to, że o zwycięzcy decyduje Kolegium, w praktyce Harris do prezydentury brakowało 229,7 tys. głosów w trzech stanach: Pensylwanii, Michigan i Wisconsin.

Mimo wielokrotnych inicjatyw i prób zmiany obecnego systemu, żadna z nich nie była nawet bliska sukcesu. W poniedziałek kolejny projekt poprawki konstytucyjnej znoszącej Kolegium Elektorów zgłosiła trójka senatorów Partii Demokratycznej, wzywając do "odnowienia demokracji" poprzez bezpośrednie wybory prezydenta.

Do przyjęcia poprawki konstytucyjnej potrzebne jest 2/3 głosów w obydwu izbach Kongresu oraz ratyfikacja przez lokalne parlamenty w 3/4 stanów, to jest 38 z 50.

źr. wPolsce24 za PAP (z Waszyngtonu Oskar Górzyński)

 

Polska

Kaczyński nie zostawia suchej nitki na Tusku: „Nie było takiego kłamcy w całym tysiącleciu”

opublikowano:
Kaczyński broni Bielana i uderza w Tuska: „Takiego kłamcy nie było od tysiąca lat”
Kaczyński broni Bielana i uderza w Tuska: „Takiego kłamcy nie było od tysiąca lat” (fot. PAP/Paweł Supernak)
Premier Donald Tusk mógłby mieć znacznie poważniejsze zmartwienia niż status persona non grata w Waszyngtonie? Na taką możliwość zwrócił uwagę prezes PiS Jarosław Kaczyński, przypominając oskarżenia Tuska pod adresem amerykańskiego przywódcy i jakie mogłyby być konsekwencje.
Polityka

"Fort Trump". Dziennikarz „Trójki” straszy Amerykanami?!

opublikowano:
Żołnierz i wpis o bazie USA w Polsce
Amerykański żołnierz i wpis Pawła Sałka. Fot. Fratria
W tej mrocznej wizji brakowało jeszcze tylko Donalda Trumpa zrzucającego stonkę! Trudno bowiem inaczej podsumować wywód Rocha Kowalskiego z radiowej "Trójki" w likwidacji, który podczas rozmowy z posłem PiS Pawłem Sałkiem ubolewał na „uzależnienie” Polski od Amerykanów. Żarty żartami, jednak – jak zauważył polityk opozycji – dziennikarz próbował kwestionować stałą obecność wojsk USA w Polsce.
Polska

Kierowcy mają dość! Sondaż ujawnia prawdę o cenach paliw i niespełnionych obietnicach Donalda Tuska

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający polityków na tle stacji benzynowej i rosnących cen paliw. Po lewej stronie Donald Tusk, po prawej Karol Nawrocki, w tle dystrybutory paliwa, samochód oraz symbol wzrostu cen.
Rosnące ceny paliw stały się jednym z tematów politycznej debaty (fot. Fratria/graf. AI)
Próba wplątania prezydenta Karola Nawrockiego w drożyznę na stacjach benzynowych zakończyła się spektakularną klapą obozu rządzącego. Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” nie pozostawia wątpliwości: Polacy doskonale wiedzą, kto odpowiada za drenowanie ich portfeli i kto ma realne narzędzia do obniżenia cen przy dystrybutorach. Mimo nachalnej propagandy Koalicji 13 Grudnia społeczeństwo nie dało się nabrać – to Donald Tusk i jego gabinet są bezpośrednio rozliczani przez obywateli, a prezydent Nawrocki cieszy się pełnym zaufaniem.
Publicystyka

Tusk knuje intrygę, by zablokować Fort Trump. Dokładnie tak jak w 2008!

opublikowano:
Tusk pap
Nie ma nic przypadkowego w insynuacji rzuconej wczoraj przez Donalda Tuska na temat rozmowy prezydenta Trumpa z szefem MON. Dlaczego wraca do niej dopiero kilka miesięcy później, sugerując ingerencję Stanów Zjednoczonych w wewnętrzne sprawy Polski? Czemu mają służyć te sugestie? Odsunięciu decyzji rządu o uruchomieniu stałych baz NATO, która trzeba podjąć jeszcze w październiku. Zgoda na poziomie prezydenckim zapadła. Jest gotowość Amerykanów. Tusk robi wszystko, by to udaremnić. Już raz to zresztą zrobił. Za poprzednich rządów zablokował powstanie tarczy antyrakietowej i ten sam manewr chce powtórzyć dzisiaj. W tym samym czasie premier Litwy, odpowiedzialnie kierując krajem w obliczu zagrożenia, zabiega u Donalda Trumpa o jego żołnierzy.
Polityka

Zła gra rządu Tuska ws. bazy USA. Prof. Rau o dyplomatycznej kuchni

opublikowano:
Były szef MSZ prof, Zbigniew Rau analizuje zachowanie Amerykanów ws. bazy w Polsce oraz ekipy Donalda Tuska.
Były szef MSZ prof, Zbigniew Rau analizuje zachowanie Amerykanów ws. bazy w Polsce oraz ekipy Donalda Tuska.
Gdy prezydent Karol Nawrocki buduje strategiczne relacje z Donaldem Trumpem, premier Donald Tusk wraz z szefem MSZ Radosławem Sikorskim w ocenie prof. Zbigniewa Raua traktowani są w Waszyngtonie jako osoby niepożądane. Chaos informacyjny w obozie władzy i gra na zwłokę w sprawie stałej bazy wojsk USA godzą w bezpieczeństwo Polski i rodzą porównania do podobnych działań ws. tarczy antyrakietowej w Redzikowie. "Wystarczy zwrócić się do prezydenta, który ma znakomite stosunki z prezydentem Trumpem, by dołożyć do prezydenckiej delegacji kogoś ze strony rządu, wiedząc oczywiście, że ze względu na różne błazenady, zarówno premier, jak i szef MSZ nie mogą w niej być" - ocenia były szef MSZ Zbigniew Rau w rozmowie z portalem wPolityce.pl.
Polityka

Trump chciał wymienić Polsce premiera? Minister z KPRP zabrał głos

opublikowano:
andruszkiewicz kosiniak kamysz
fot. fratria
Głośno po spotkaniu między Donaldem Trumpem a Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Jak donosi Onet, prezydent USA miał namawiać lidera PSL do opuszczenia koalicji, by sam został nowym szefem rządu. Teraz głos zabrał jeden z prezydenckich ministrów: "Nie ma dowodów, że Prezydent USA chciał w Polsce wymieniać premiera". Jednocześnie wbił szpilę w Donalda Tuska!