Załoga nadała sygnał „mayday”! Lot nad Norwegią przerwany w dramatycznych okolicznościach

Do zdarzenia doszło około 20 minut po starcie z lotniska Oslo Gardermoen. Załoga zauważyła dym w kabinie pasażerskiej i natychmiast nadała sygnał alarmowy „mayday”. Źródłem zagrożenia okazał się uszkodzony powerbank, który zaczął się gwałtownie nagrzewać.
Pomimo szybkiej reakcji personelu pokładowego nie udało się obniżyć temperatury urządzenia. Kapitan, kierując się względami bezpieczeństwa pasażerów i załogi, podjął decyzję o natychmiastowym przerwaniu lotu i skierowaniu samolotu na najbliższe lotnisko.
Maszyna bezpiecznie wylądowała w Trondheim, gdzie na pokład weszły służby ratunkowe. Uszkodzony sprzęt został zabezpieczony przez straż pożarną. Cztery osoby przewieziono do szpitala – ich stan określono jako dobry, a objawy zatrucia dymem miały lekki charakter.
źr. wPolsce24 za PAP











