Świat

Uzbrojeni napastnicy wdarli się do katolickiej szkoły. Porwali ponad 300 uczniów

opublikowano:
Wjazd służb bezpieczeństwa do katolickiej szkoły w stanie Niger po masowym porwaniu ponad 300 uczniów i nauczycieli w Nigerii
Napastników szukają teraz antyterroryści i myśliwi (fot. ilustracyjna Pixabay)
W Nigerii doszło do masowego porwania w jednej z katolickich szkół. Bandyci zabrali ponad 300 uczniów i nauczycieli.
  • W stanie Niger w Nigerii doszło do największego w historii kraju masowego porwania – uprowadzono 315 osób, w tym 303 uczniów w wieku 10–18 lat z katolickiej szkoły w Papiri.

  • Uzbrojeni napastnicy wtargnęli do szkolnego internatu około 2:00 w nocy, pozostając na terenie placówki przez ok. trzy godziny.

  • Świadkowie relacjonują hałas silników, wyważanie drzwi i płacz dzieci; część uczniów zdołała się ukryć.

  • Antyterroryści oraz lokalni myśliwi prowadzą intensywne poszukiwania w okolicznych lasach; władze obiecują szybkie działania.

  • Rząd stanu Niger twierdzi, że szkoła zignorowała polecenie zamknięcia internatu — przedstawiciele CAN nazywają to „kłamstwem” i próbą zrzucenia odpowiedzialności.

  • W obawie przed kolejnymi atakami władze zamknęły szkoły z internatami w wielu regionach kraju.

  • Porwania w Nigerii stały się plagą — tylko w ostatnim tygodniu doszło do dwóch kolejnych uprowadzeń w sąsiednich stanach.

O tym zdarzeniu poinformowało Chrześcijańskie Stowarzyszenie Nigerii (CAN). Do ataku doszło w mieście Papiri w stanie Niger. Lokalna policja poinformowała, że w piątek o 2 nad ranem do jednej z katolickich szkół wdarli się uzbrojeni mężczyźni. Następnie uprowadzili uczniów i nauczycieli z należącego do tej szkoły internatu.

Zaatakowali nad ranem

CAN pokazał nagranie, na którym pracownica tej szkoły powiedziała, że usłyszała silniki samochodów i motocykli, a następnie walenie do drzwi. Słyszała także płacz dzieci i jęki ochroniarza. Lokalna diecezja dodała, że napastnicy przebywali na terenie szkoły przez ok. 3 godziny. Dominic Adamu, którego córki uczęszczają do tej szkoły i udało im się uniknąć porwania, powiedział telewizji BBC, że bandytom udało się zaskoczyć uczniów i nauczycieli. Chcę tylko, by wróciły do domu – powiedziała im zapłakana kobieta, której porwano dwie siostrzenice.

CAN początkowo ogłosił, że bandyci uprowadzili 215 osób. Później jednak ogłoszono, że było ich aż 315, w tym 303 uczniów obu płci, w wieku od 10 do 18 lat. Bulus Dauwa Yohanna, przewodniczący oddziału CAN w tym stanie, powiedział, że to ostateczna liczba, zwiększono ją po weryfikacji faktów na miejscu. Jak informuje AFP, bandyci porwali ok. połowy wszystkich uczniów tej szkoły.

Zamknięto pozostałe szkoły 

Jak na razie żadna grupa nie wzięła na siebie odpowiedzialności za ten atak. Lokalne władze poinformowały, że porwanych dzieci szukają teraz antyterroryści, którzy przeszukują lasy celem uratowania porwanych uczniów. O pomoc poproszono także lokalnych myśliwych. Współpracujemy z rządem i agencjami bezpieczeństwa, aby upewnić się, że nasze dzieci zostaną uratowane i bezpiecznie sprowadzone do domów – napisał w oświadczeniu Yohanna.

Władze Nigeru powiedziały, że szkoła dostała polecenie zamknięcia internatu po tym, gdy otrzymano wiadomości wywiadowcze o zwiększonym ryzyku podobnego ataku. Ich zdaniem naraziła tym uczniów na ryzyko, którego dało się uniknąć. Szkoła na razie tego nie skomentowała, ale Yohanna twierdzi, że to kłamstwo. Powiedział, że nie dostali takiego polecenia. Jego zdaniem rząd Nigeru wymyślił to po fakcie, aby zrzucić z siebie odpowiedzialność.

Gubernator Nigeru Umar Bago powiedział dziennikarzom, że aby uniknąć kolejnych takich porwań, władze stanu zdecydowały się zamknąć wszystkie szkoły i odesłać uczniów wcześniej na przerwę świąteczną. Zamknięto także niektóre szkoły w sąsiednich stanach, a rząd federalny nakazał zamknięcie ok. 50 placówek z internatami w całym kraju.

Porwania są tam prawdziwą plagą 

Takie porwania są w Nigerii plagą. Tylko w ostatnim tygodniu doszło do dwóch innych. W poniedziałek w sąsiednim stanie Kebbi porwano 20 uczennic z lokalnej szkoły z internatem. W stanie Kwara bandyci zaatakowali kościół, zabili dwie osoby i porwali 38. Sytuacja jest tak zła, że władze Nigerii zabroniły rodzicom płacenia okupu licząc, że zniechęci to porywaczy, ale jak zauważa BBC niewiele to pomogło. Nigeria zmaga się z przemocą religijną wobec chrześcijan, ale nic nie wskazuje, że to porwanie było motywowane religijnie. Ofiarami bandytów padają nie tylko chrześcijańskie dzieci – uczennice porwane w Kebbi były muzułmankami.

To największe tego typu porwanie w historii Nigerii. Dotychczas ten niechlubny rekord należał do porwania, jakiego dokonali w 2014 roku członkowie islamistycznej organizacji Boko Haram. Ze szkoły w mieście Chibok porwali 276 uczennic, które przybyły do niej na egzamin z fizyki. Część porwanych uczennic dała radę uciec porywaczom, a inne udało się odbić, ale 82 z nich do dziś nie odnaleziono. Z relacji porwanych, które odzyskały wolność, wynika, że terroryści z Boko Haram użyli części z nich do wymiany za aresztowanych przez władzę towarzyszy, ale BBC informowała, że wiele z nich zostało niewolnicami seksualnymi.

źr. wPolsce24 za BBC, NPR, Reuters 

Świat

Sensacja w Izraelu! Wielki paraliż po wyborach

opublikowano:
Benjamin Netanjahu
Są pierwsze wyniki wyborów w Izraelu. (fot. {PAP/EPA/JEWEL SAMAD)
Najnowsze sondaże exit poll po wyborach w Izraelu zwiastują pat polityczny i wielotygodniowe negocjacje koalicyjne. Obóz premiera Benjamina Netanjahu według wstępnych danych zdobył około 50 mandatów.
Świat

Ukrył ciało pod domem, a teraz wymknął się z więzienia. Wyznaczono nagrodę za niebezpiecznego mordercę

opublikowano:
Mężczyzna przebywający w więzieniu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Dramatyczne wydarzenia w stanie Tennessee. 28-letni Jacob Allen Morley, odsiadujący wyrok dożywocia za bezwzględne morderstwo, zdołał uciec z zakładu karnego. Mężczyzna sforsował ogrodzenie więzienia, ukradł potężnego pikapa z pobliskiej farmy i odjechał w nieznanym kierunku. Trwa masowa obława z udziałem sił stanowych i śmigłowców.
Świat

Co piąty urzędnik straci pracę. Zastąpi ich algorytm

opublikowano:
Kobieta pracująca przy laptopie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Holenderski rząd ogłosił przełomowy plan restrukturyzacji sektora publicznego. W ciągu najbliższej dekady zatrudnienie w państwowych urzędach ma spaść o 20%, a zlikwidowane etaty zastąpi automatyzacja oraz sztuczna inteligencja. Celem programu jest podniesienie wydajności pracy przy jednoczesnym wygenerowaniu oszczędności sięgających 3,5 miliarda euro.
Świat

Putin chce cofnąć NATO do 1997 roku! Warszawa walczy o bazy

opublikowano:
3 (15)
Negocjacje za plecami Europy. Moskwa żąda likwidacji baz w Polsce! (fot. wPolsce24)
W połowie listopada w Abu Zabi ma dojść do kluczowych rozmów trójstronnych z udziałem Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych – całkowicie z pominięciem unijnych liderów. Brytyjski dziennik „The Telegraph” ujawnia, że Władimir Putin zamierza wykorzystać negocjacje pokojowe do uderzenia w fundamenty bezpieczeństwa naszego kontynentu. Moskwa forsuje żądanie likwidacji baz NATO na wschodniej flance i powrotu do granic sojuszu z 1997 roku. W tym samym czasie Warszawa podejmuje twardą grę dyplomatyczną w Waszyngtonie.
Świat

Oko Kremla tuż przy granicy z Polską! Satelity namierzyły potężną bazę szpiegowską

opublikowano:
Rosyjski system „Kontener” 30 km od granicy z Polską. Nowe zdjęcia satelitarne Iceye
Moskwa prześwietli całe polskie niebo. Zdjęcia z kosmosu ujawniły tajną budowę Rosji (graf. AI)
Zaledwie 30 kilometrów od granicy z Polską powstaje potężna rosyjska instalacja radarowa zdolna śledzić nawet 10 tysięcy celów jednocześnie – w tym myśliwce F-35 i pociski balistyczne. Zdjęcia satelitarne spółki Iceye odsłoniły kulisy budowy w obwodzie królewieckim, który na oczach Zachodu staje się gigantycznym bastionem wojny elektronicznej.
Świat

Groza w Tatrach. Polski turysta ranny po ucieczce przed niedźwiedzicą. Ostrzegaliśmy: tragedia wisi w powietrzu!

opublikowano:
Niedźwiedzica w Tatrach
Niedźwiedzica w Tatrach (fot. shutterstock - zdjęcie ilustracyjne)
W Tatrach doszło do kolejnego niebezpiecznego incydentu z udziałem drapieżnika. Grupa wędrowców stanęła oko w oko z niedźwiedzicą prowadzącą młode. Wybuchła panika, a ucieczka zakończyła się w szpitalu dla 26-letniego Polaka. Na łamach wPolsce24 wielokrotnie biliśmy na alarm, że ignorowanie problemu rozzuchwalonych drapieżników doprowadzi do nieszczęścia. Tymczasem po naszej stronie granicy – m.in. w Dolinie Kościeliskiej – oswojona z ludźmi samica wciąż spaceruje tuż obok szlaków.