Trump ruga Europę, ale chwali Nawrockiego. „Polska była bardzo dobra”

W środę Trump spotkał się z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem w Gabinecie Owalnym. Spotkanie rozpoczął od podkreślenia, że gdyby ktoś inny był na stanowisku sekretarza generalnego Sojuszu, „nie byłoby tego spotkania”, bo NATO go zawiodło.
- Byłem rozczarowany. Byłem rozczarowany Włochami. Byłem rozczarowany Wielką Brytanią (...) byliśmy rozczarowani Niemcami i Francją. Jesteśmy rozczarowani przede wszystkim Hiszpanią, to jest horror - wyliczał Trump.
Polska była dobra
Jako wyjątek wymienił m.in. Polskę i prezydenta Karola Nawrockiego, którego - jak powtórzył - poparł w wyborach.
- Chcę tylko lojalności. Wiesz, jesteśmy im tak lojalni, że zawsze dla nich walczymy. Mamy tysiące żołnierzy w całej Europie. W Niemczech mamy 50 tys. żołnierzy, a potem mówisz do nich: daj nam małego buziaka. Nie chcemy wiele, a oni mówią, że nie, nie damy rady - ciągnął prezydent. - Ale Polska była bardzo dobra. Poparłem go (Nawrockiego), a on wygrał - dodał.
Trump twierdził, że dzięki jego poparciu Nawrocki wygrał, mimo że był rzekomo na dziesiątym miejscu w sondażach. Przywołał też przykład Abelardo de la Esprielli, który w ostatnią niedzielę wygrał wybory prezydenckie w Kolumbii.
- Był numerem 10. Poparłem go. W ogóle nie lubiłem człowieka, który był prezydentem i poparłem go - mówił Trump, choć nie jest całkiem jasne, którego prezydenta miał w tym momencie na myśli. - Był fighterem, wielkim fighterem, dobrym fighterem. (...) Mówią, że to była największa sensacja od 50 lat w ważnych wyborach w Europie – dodał.
Z szacunku dla Erdogana
Wśród polityków, których ceni, wymienił też prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Jak powiedział, darzy go wielkim szacunkiem. Nazwał Erdogana silnym sojusznikiem NATO, powiedział, że robi wszystko, czego od niego oczekiwał, a na szczyt NATO, który odbędzie się w Ankarze w dniach 7-8 lipca, wybierze się z szacunku właśnie do niego.
- Zadzwonił do mnie, mówił: „Proszę, mamy to w Turcji. Musisz tam być. Stany Zjednoczone muszą tam być. Więc pojadę z szacunku do prezydenta - relacjonował Trump.
Rutte łagodząco
W reakcji na krytykę sojuszników, Rutte przyznał, że Trump po części ma rację, lecz jednocześnie podkreślał, że wielu sojuszników NATO pomogło Stanom Zjednoczonym, że z baz w Europie wyruszyło 4-5 tys. samolotów na misje związane z wojną z Iranem.
- Zgadzam się, że są powody do rozczarowania. Ale argumentuję, że jeśli spojrzy się na całość(...) wszyscy zrobili to, co obiecali i dzięki temu 4-5 tys. samolotów wystartowało z Europy. Powiedziałbym, że byłoby bardzo trudno z Iranem bez Europy służącej jako platforma projekcji siły dla Stanów Zjednoczonych - zaznaczył.
Rutte przypominał też, że europejskie inwestycje w obronę i zakupy broni w USA wspierają amerykański przemysł i zatrudnienie. Na spotkanie przyniósł wykres z napisem „bilion Trumpa” pokazujący wzrost wydatków na obronność.
źr. wPolsce24 za PAP











