Tragedia podczas Mszy Świętej. Ksiądz umarł na oczach wiernych

Do tych dramatycznych wydarzeń doszło w słoweńskiej miejscowości Planica. 51-letni ks. Robert Emeršič, znany ze swojego głębokiego przywiązania do tradycyjnych wartości ewangelicznych oraz niespożytej energii duszpasterskiej, odprawiał uroczystą Mszę świętą. W trakcie Liturgii doszło do nieszczęśliwego i niezwykle rzadkiego wypadku — kapłan został niespodziewanie zaatakowany i użądlony przez osę.
Niestety, reakcja organizmu duchownego okazała się błyskawiczna. Silny wstrząs anafilaktyczny doprowadził do nagłego zatrzymania krążenia. Choć w świątyni natychmiast poruszono niebo i ziemię, a wierni ruszyli z gorącą modlitwą oraz pierwszą pomocą przedmedyczną, życia kapłana nie udało się uratować. Śmierć nadeszła w miejscu, które ks. Robert ukochał najbardziej — przy ołtarzu Chrystusowym, w samym sercu sprawowania sakramentu miłości.
Wiadomość o odejściu proboszcza zmarłego na posterunku wiary zraniła serca tysięcy katolików. Ks. Robert Emeršič przez 18 lat swojej gorliwej posługi kapłańskiej w parafiach Rače i Fram dawał niezłomne świadectwo Prawdzie. Archidiecezja mariborska w oficjalnym komunikacie z głębokim smutkiem podkreśliła, że śp. ks. Robert pozostawił po sobie ogromne dziedzictwo dobra, zawsze niosąc wiernym chrześcijańską nadzieję, optymizm oraz niezachwiane oparcie w trudnych chwilach.
Życie toczy się dalej, choć prawdopodobnie nieco inaczej niż za czasów Robiego” - napisali w poruszającym oświadczeniu pogrążeni w żałobie parafianie, wspominając zmarłego jako człowieka o wielkim sercu, całkowicie oddanego wspólnocie.
Uroczystości pogrzebowe, które zgromadziły prawdziwe tłumy wiernych oraz licznie przybyłe duchowieństwo, stały się manifestacją wiary w świętych obcowanie i życie wieczne. Kościoły wypełniły się po brzegi modlitwą za duszę przedwcześnie zmarłego pasterza.
Dla konserwatywnej opinii publicznej ta śmierć to nie tylko ogromna strata personalna dla tamtejszego Kościoła, ale także mistyczny znak i wezwanie do nieustannej czujności duchowej. Ks. Robert Emeršič wypełnił swoją misję do samego końca, odchodząc z tego świata w kapłańskich szatach, gotowy na spotkanie z Najwyższym Sędzią.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.
źr. wPolsce24 za nadskofija-maribor.si











