Tajne rozmowy niemieckiego kanclerza na Kremlu. Zgoda Berlina z Moskwą coraz bliżej?

Prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się w cztery oczy z byłym kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem. Informację potwierdził doradca Kremla Jurij Uszakow, który przyznał krótko: „to była dobra rozmowa”. Treść spotkania pozostaje tajemnicą, ale spekulacje ruszyły natychmiast.
Schroeder jako „neutralny pośrednik”?
Według wcześniejszych wypowiedzi Putina to właśnie Schroeder miałby odegrać rolę mediatora między Rosją a Unią Europejską. Rosyjski przywódca przekonywał, że potrzebna jest „osoba neutralna”, której obie strony mogłyby zaufać. I choć propozycja ta została chłodno przyjęta w Kijowie i Brukseli, Kreml najwyraźniej do niej wraca.
Putin nie ukrywał nawet zdziwienia, że jego pomysł wywołał tak ostrą reakcję w Niemczech. Podkreślał przy tym, że nie chodzi o prywatne relacje, lecz o doświadczenie i „państwowe myślenie” byłego kanclerza. Problem w tym, że w Europie Schroeder ma zupełnie inną reputację.
Od kanclerza do symbolu powiązań z Rosją
Po zakończeniu kariery politycznej były szef niemieckiego rządu związał się z rosyjskim sektorem energetycznym. Stał się twarzą projektów takich jak Nord Stream i objął wysokie stanowiska w rosyjskich koncernach. To właśnie te powiązania sprawiły, że dla wielu polityków w Europie trudno mówić o jego „neutralności”. Dlatego scenariusz, w którym to Schroeder prowadzi rozmowy w imieniu Europy, wydaje się dziś mało realny.
Europa szuka własnej drogi
W tym samym czasie po stronie europejskiej trwają rozmowy o możliwym formacie negocjacji z Rosją. Coraz częściej mówi się o roli tzw. formatu E3, czyli Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. To właśnie przywódcy tych państw – Friedrich Merz, Emmanuel Macron i Keir Starmer – mają spotkać się w Londynie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Według nieoficjalnych informacji pojawia się „okno możliwości” do rozpoczęcia rozmów pokojowych, choć – jak podkreślają źródła – może to potrwać jeszcze miesiące.
Gra dopiero się zaczyna
Spotkanie Putina ze Schroederem pokazuje jedno: Rosja już ustawia potencjalne scenariusze negocjacyjne i próbuje wpływać na to, kto miałby reprezentować Europę przy stole rozmów. Czy to realna próba otwarcia kanału dialogu, czy polityczna prowokacja? Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać. Ale jedno jest pewne – rozmowy o zakończeniu wojny zaczynają się chyba wreszcie naprawdę.
źr. wPolsce24 za dw.com











