Kto chciał odciąć prąd tysiącom domów? Tajemnicze rakiety pod elektrownią

Według gazety, która rozmawiała ze źródłami w kręgach bezpieczeństwa, policja miała znaleźć na miejscu kilka wyrzutni rakiet z ładunkami wybuchowymi i je zneutralizować. Ponadto dziennik ma dysponować zdjęciem, które ma przedstawiać takie urządzenie o niejasnej, prawdopodobnie domowej konstrukcji.
„MAZ” wskazała, że stacja transformatorowa miała zostać trafiona więcej niż raz. Domniemanym celem miała być rozległa awaria zasilania w elektrowni węglowej Jaenschwalde.
Agencja Reutera podała natomiast, że w pobliżu elektrowni Jaenschwalde znalezione zostało "niekonwencjonalne urządzenie wybuchowo-podpalające".
Według wstępnych ustaleń do awarii nie doszło. Rzecznik operatora elektrowni, koncernu Leag, przekazał, że nikt z pracowników firmy nie odniósł obrażeń.
źr. wPolsce24 za PAP











