Świat

Sąd ma problem. W głośnej sprawie o morderstwo nie może znaleźć przysięgłych

opublikowano:
gavel-6485824_1280 (1)
O tej sprawie zrobiło się bardzo głośno (fot. ilustracyjna Pixabay)
Trwa ponowny proces kobiety, która jest oskarżona o zamordowanie swojego partnera, oficera policji. Sąd ma jednak poważny problem – nie może znaleźć przysięgłych.

Zdarzenie miało miejsce w styczniu 2022 roku. Zwłoki oficer bostońskiej policji Johna O'Keefe zostały znaleziony w śniegu przed domem innego policjanta. Sekcja wykazała, że przyczyną śmierci było uderzenie tępym narzędziem w głowę i hipotermia. Prokuratura oskarżyła o jego zamordowanie Karen Read, która była jego partnerką od czterech lat. 

Twierdzi, że ją wrabiają 

Według prokuratury tamtego dnia Read, po całonocnej libacji alkoholowej, podrzuciła go samochodem na imprezę w domu jego kolegi z pracy. Tam miała uderzyć go samochodem i pozostawić w śniegu. Śledczy twierdzą, że zrobiła to celowo, bo od jakiegoś czasu mieli problemy w związku. Kilka godzin później znów pojawiła się przed tym domem w towarzystwie dwóch innych kobiet i zgłosiła jego odnalezienie.

Jej obrońcy twierdzili, że O'Keefe został śmiertelnie pobity na tej imprezie, po czym wyrzucono go na śnieg. Ich zdaniem policjanci próbują wrobić ich klientkę w jego morderstwo, by kryć swoich kolegów. Zwrócili też uwagę, że część śledczych – łącznie z ich szefem, Michaelem Proctorem z policji stanowej – dobrze zna uczestników tej imprezy. Jeden z powołanych przez obronę biegłych, patolog Frank Sheridan, zeznał też, że gdyby O'Keefe zginął od uderzenia przez samochód, to jego zwłoki byłyby bardziej poobijane.

W USA w większości procesów sądowych o winie lub niewinności oskarżonego decyduje nie sędzia, a ława przysięgłych. Ta składa się zwykle z 12 osób. Jej członkami są zwykli obywatele, wybrani tak, by być przekrojem lokalnej społeczności. Swój wyrok -zarówno skazujący, jak i uniewinniający - muszą wydać jednogłośnie. Sędzia może obalić ich wyrok skazujący, ale nie może tego zrobić, jeśli ława przysięgłych uniewinni skazanego. W praktyce takie sytuacje mają miejsce niezwykle rzadko. 

Zbyt głośna sprawa 

Pierwszy proces Read potrwał dziewięć tygodni. W jego trakcie przesłuchano 70 świadków i pokazano ponad 600 dowodów. Po pięciu dniach narad ławie przysięgłych nie udało się jednak wydać jednogłośnie wyroku i sędzia musiał ogłosić tzw. mistrial. W takiej sytuacji prokuratura może ponownie postawić zarzuty. Zdecydowała się to zrobić. Jej drugi proces rozpoczął się we wtorek.

Pojawił się jednak problem. O sprawie Read zrobiło się w USA bardzo głośno. Ona sama po pierwszym procesie udzieliła wielu wywiadów mediom, w których dowodziła swojej niewinności. HBO nakręcilo też serial dokumentalny o tej sprawie, który obejrzały miliony osób. Prokuratura twierdzi też, że Read dzieliła się informacjami, które nie zostały upublicznione, z blogerem Aidanem Kearnym. Jego artykuły o tej sprawie, w których krytykuje sposób, w jaki przeprowadzono śledztwo, zyskały sporą popularność. On sam jest teraz oskarżony o to, że swoją działalnością dopuścił się zastraszania świadków.

Popularność tej sprawy sprawiła, że wybór ławy przysięgłych okazał się trudniejszy niż zwykle. Przysięgły musi bowiem być tak obiektywny, jak to tylko możliwe. W idealnej sytuacji nie wie o sprawie nic, czego nie dowiedział się na sali sądowej.

W tym wypadku kolejni potencjalni kandydaci przyznają jednak, że znają tę sprawę i mają o niej swoją opinię, co dyskwalifikuje ich jako przysięgłych. Sąd musi wybrać 16 przysięgłych, w tym czterech rezerwowych, ale do piątku udało się wybrać zaledwie 10. Ich wybór zostanie wznowiony w poniedziałek. Wszyscy spodziewają się, że strona, która przegra, będzie podważała wybór ławy przysięgłych przy apelacji.

Już raz została uniewinniona? 

Równocześnie jej obrońcy poprosili o interwencję Sąd Najwyższy USA. Read została aresztowana pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci, ucieczki z miejsca wypadku i prowadzenia pod wpływem alkoholu, a później usłyszała dodatkowo zarzut morderstwa. Członkowie pierwszej ławy przysięgłych powiedzieli jej adwokatom, że jednogłośnie stwierdzili, że nie jest winna jego morderstwa. Uważali także, że nie jest winna ucieczki z miejsca wypadku, bo jeśli nawet wjechała w niego przypadkiem samochodem, to tego nie zauważyła. Tego dnia w Bostonie miała miejsce intensywna śnieżyca.

Zdaniem jej adwokatów fakt, że ich klientka ponownie usłyszała zarzut morderstwa i ucieczki z miejsca wypadku, chociaż pierwsza ława przysięgłych uznała jednogłośnie, że nie jest im winna, łamie konstytucyjną zasadę „double jeopardy”. Zgodnie z tą zasadą osobie, którą ława przysięgłych uniewinniła, nie można ponownie postawić takich samych zarzutów. Stanowe sądy apelacyjne uznały jednak, że skoro na sali sądowej nie odczytano oficjalnie wyroku ławy przysięgłych, to nie można uznać, że została uniewinniona. Jeżeli ta apelacja się powiedzie, to Read odpowie jedynie za nieumyślne spowodowanie śmierci.

źr. wPolsce24 za Fox News, WFIN

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.