Świat

Rosjanie nie mają jak tankować aut! Dramatyczna sytuacja w państwie Putina

opublikowano:
Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie mają pogłębiać kryzys paliwowy w Rosji, powodując wzrost cen, problemy z zaopatrzeniem oraz trudności dla gospodarki i wojska.
Władimir Putin (Fot.PAP/EPA/ARTYOM GEODAKYAN/SPUTNIK/KREMLIN POOL / POOL)
Ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę paliwową mają coraz mocniej odbijać się na gospodarce Federacji Rosyjskiej. Zdaniem analityka Pawła Jeżowskiego problemy z dostępnością paliw stają się coraz poważniejsze, a ich skutki odczuwają zarówno cywile, jak i wojsko.

Od kilku tygodni Ukraina konsekwentnie przeprowadza ataki z wykorzystaniem dronów i pocisków dalekiego zasięgu na cele znajdujące się głęboko na terytorium Rosji. Na liście zaatakowanych obiektów znalazły się m.in. rafinerie oraz infrastruktura paliwowa w rejonie Moskwy, na okupowanym Krymie, a także w Omsku. 

Według przedstawionych danych tylko w 2026 roku ukraińskie siły przeprowadziły 194 ataki na rosyjskie rafinerie, a co najmniej 22 zakłady zostały trafione przynajmniej raz. Choć nie każde uderzenie oznacza całkowite wyłączenie obiektu z pracy, zdaniem ekspertów systematyczne uszkadzanie infrastruktury stopniowo ogranicza możliwości produkcyjne rosyjskiego sektora paliwowego.

Kryzys paliwowy coraz bardziej odczuwalny

O skutkach tych działań mówił na kanale „Historia Realna” Paweł Jeżowski z projektu Kremlinka Show. Ekspert ocenił, że ukraińska ofensywa nie doprowadzi do rozpadu Federacji Rosyjskiej, jednak może wywołać długofalowe problemy gospodarcze i w przyszłości przyczynić się do zmian politycznych. 

Zdaniem analityka najbardziej widoczne są obecnie problemy na rynku paliw. Jeżowski przekonuje, że sytuacja pogarsza się praktycznie z tygodnia na tydzień, a rosnące braki benzyny i paliwa lotniczego przekładają się na wzrost inflacji oraz coraz większe trudności w funkcjonowaniu państwa.

Z niedoborami mają zmagać się nie tylko zwykli mieszkańcy, ale również wojsko i administracja. Ekspert wskazał przy tym, że Rosja próbuje uzupełniać deficyty poprzez import paliw z zagranicy. Według jego relacji Moskwa sprowadza coraz większe ilości benzyny z Białorusi, Indii czy Kazachstanu. 

Ceny rosną, a jakość paliwa spada

Kolejnym problemem mają być gwałtownie rosnące ceny. Jak podkreślił Jeżowski, według oficjalnych rosyjskich danych od początku roku benzyna podrożała o ponad 20 proc., jednak rzeczywista skala wzrostów może być jeszcze większa. Na okupowanym Krymie ceny paliwa mają już osiągać poziom około 21 zł za litr po przeliczeniu na polską walutę.

Analityk zwrócił także uwagę, że pogarsza się jakość dostępnego paliwa. Według jego relacji na wielu stacjach sprzedawana jest benzyna o znacznie niższych normach jakościowych niż dotychczas, co prowadzi do wielu problemów technicznych w nowoczesnych samochodach, powodując coraz częstsze wizyty u mechaników zwykłych obywateli Rosji. Dodatkowo w części regionów obowiązują ograniczenia w tankowaniu do kanistrów, co ma na celu utrudnić tworzenie prywatnych zapasów.

Źr.wPolsce24 za dorzeczy.pl

 

 

Świat

Ruszyły ekshumacje polskich żołnierzy we Lwowie. Szczątki stu obrońców spoczywały w bezimiennej mogile

opublikowano:
Instytut Pamięci Narodowej rozpocznie prace ekshumacyjne na terenie dawnego cmentarza na Hołosku we Lwowie
Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął prace ekshumacyjne na terenie dawnego cmentarza na Hołosku we Lwowie (fot. wPolsce24)
Na lwowskim Hołosku trwają prace ekshumacyjne polskich żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku. Szczątki około stu obrońców miasta zostaną wydobyte i poddane identyfikacji, by spoczęły w godnym miejscu.
Świat

Koniec swobodnego przejazdu? Włochy utrzymują kontrole wobec podróżnych z Hiszpanii

opublikowano:
Granice Europy znów pod kontrolą. Rzym reaguje na sytuację w Ceucie
Schengen znów pod presją. Włochy przedłużają kontrole graniczne z Hiszpanią. Migranci śpią na plaży El Trampolín w Ceucie(fot. PAP/EPA)
Rząd Włoch zdecydował o przedłużeniu o kolejne 15 dni kontroli granicznych wobec podróżnych przybywających z Hiszpanii. Decyzja ta jest bezpośrednio związana z kryzysem migracyjnym w hiszpańskiej eksklawie Ceuta w Afryce Północnej, która graniczy z Marokiem. Zawieszenie swobodnego przepływu w strefie Schengen, które miało wygasnąć w najbliższy poniedziałek, będzie obowiązywać co najmniej do 15 września.
Świat

Szokujące nagranie. Austriacki przewodnik zaczął szarpać Polaka nad przepaścią; sprawę bada policja

opublikowano:
Austriacki przewodnik zaczął szarpać się nad przepaścią z turystą z Polski, który zwrócił mu uwagę na niewłaściwe zachowanie
(fot. zrzut ekranu z Instagram\Pexels)
Austriacki przewodnik górski najpierw wyprzedził polskiego turystę i jego żonę na niebezpiecznym szlaku, a później zaatakował Polaka, gdy ten zwrócił mu uwagę. Kiedy o szokującym nagraniu zrobiło się głośno, sprawą zajęła się austriacka prokuratura.
Świat

Pijany nastolatek uciekał przed policją. Wjechał na lotnisko, zderzył się z samolotem

opublikowano:
Pijany 17-latek wjechał na lotnisko i zderzył się z samolotem
(fot. zrzut ekranu z FB\Pexels)
Pijany 17-latek, uciekając przed policją, wjechał na lotnisko. Zderzył się na nim z zaparkowanym samolotem.
Świat

14-letni złodziej autobusów robi z państwa pośmiewisko. Znów puścili go wolno

opublikowano:
Ahoj przygodo! - mówi do siebie 14-letni pasjonat autobusów z Norwegii po czym rusza w kolejną długą trasę
Ahoj przygodo! - mówi do siebie 14-letni pasjonat autobusów z Norwegii po czym rusza w kolejną długą trasę (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
14-letni chłopiec został zatrzymany przez norweską policję po tym, gdy miał po raz kolejny ukraść autobus i ruszyć nim w trasę. Tym razem nastolatek został zatrzymany na drodze E18 w Baerum. W autobusie znajdował się również pasażer. Problem w tym, że chłopiec nie osiągnął jeszcze wieku, w którym w Norwegii można pociągnąć go do odpowiedzialności karnej. Nastolatek śmiało zatem realizuje swoją pasję, jaką jest prowadzenie autobusów i śmieje się całemu aparatowi państwa w twarz.
Świat

„Demokracja opacznie pojmowana”, bo decyzję podjął naród. Niemcy już się nie kryją

opublikowano:
Islandczycy nie chcą integracji z UE
Islandczycy nie chcą integracji z UE (fot. pixabay)
Islandczycy nie chcą wznawiać negocjacji z UE – swoją wolę wyrazili dobitnie. W sobotnim referendum 52,8 proc. Islandczyków wypowiedziało się przeciwko wznowieniu rozmów z UE na temat członkostwa we Wspólnocie. Decyzja ta jest szeroko komentowana. Swoje rozczarowanie wyrazili także Niemcy, którzy nie kryją niezadowolenia ze sceptycyzmu mieszkańców wyspy. Komentatorzy piszą wprost, że takie decyzje nie leżą w kompetencji wyborców. Przerzucanie tej odpowiedzialności na naród jest „opacznie pojmowaną demokracją” – dowodzą niemieccy publicyści.