Rosjanie nie mają jak tankować aut! Dramatyczna sytuacja w państwie Putina

Od kilku tygodni Ukraina konsekwentnie przeprowadza ataki z wykorzystaniem dronów i pocisków dalekiego zasięgu na cele znajdujące się głęboko na terytorium Rosji. Na liście zaatakowanych obiektów znalazły się m.in. rafinerie oraz infrastruktura paliwowa w rejonie Moskwy, na okupowanym Krymie, a także w Omsku.
Według przedstawionych danych tylko w 2026 roku ukraińskie siły przeprowadziły 194 ataki na rosyjskie rafinerie, a co najmniej 22 zakłady zostały trafione przynajmniej raz. Choć nie każde uderzenie oznacza całkowite wyłączenie obiektu z pracy, zdaniem ekspertów systematyczne uszkadzanie infrastruktury stopniowo ogranicza możliwości produkcyjne rosyjskiego sektora paliwowego.
Kryzys paliwowy coraz bardziej odczuwalny
O skutkach tych działań mówił na kanale „Historia Realna” Paweł Jeżowski z projektu Kremlinka Show. Ekspert ocenił, że ukraińska ofensywa nie doprowadzi do rozpadu Federacji Rosyjskiej, jednak może wywołać długofalowe problemy gospodarcze i w przyszłości przyczynić się do zmian politycznych.
Zdaniem analityka najbardziej widoczne są obecnie problemy na rynku paliw. Jeżowski przekonuje, że sytuacja pogarsza się praktycznie z tygodnia na tydzień, a rosnące braki benzyny i paliwa lotniczego przekładają się na wzrost inflacji oraz coraz większe trudności w funkcjonowaniu państwa.
Z niedoborami mają zmagać się nie tylko zwykli mieszkańcy, ale również wojsko i administracja. Ekspert wskazał przy tym, że Rosja próbuje uzupełniać deficyty poprzez import paliw z zagranicy. Według jego relacji Moskwa sprowadza coraz większe ilości benzyny z Białorusi, Indii czy Kazachstanu.
Ceny rosną, a jakość paliwa spada
Kolejnym problemem mają być gwałtownie rosnące ceny. Jak podkreślił Jeżowski, według oficjalnych rosyjskich danych od początku roku benzyna podrożała o ponad 20 proc., jednak rzeczywista skala wzrostów może być jeszcze większa. Na okupowanym Krymie ceny paliwa mają już osiągać poziom około 21 zł za litr po przeliczeniu na polską walutę.
Analityk zwrócił także uwagę, że pogarsza się jakość dostępnego paliwa. Według jego relacji na wielu stacjach sprzedawana jest benzyna o znacznie niższych normach jakościowych niż dotychczas, co prowadzi do wielu problemów technicznych w nowoczesnych samochodach, powodując coraz częstsze wizyty u mechaników zwykłych obywateli Rosji. Dodatkowo w części regionów obowiązują ograniczenia w tankowaniu do kanistrów, co ma na celu utrudnić tworzenie prywatnych zapasów.
Źr.wPolsce24 za dorzeczy.pl











