Polska zyska tańszy prąd? Niemcy mają zaskakującą ofertę

Współpraca polsko-niemiecka?
Premier Brandenburgii od dłuższego czasu opowiada się za odejściem od jednolitego systemu cen energii obowiązującego obecnie w Niemczech. Jego zdaniem regiony produkujące duże ilości energii z odnawialnych źródeł powinny korzystać z niższych cen prądu. W praktyce oznaczałoby to możliwość sprzedaży energii po znacznie niższych stawkach niż obecnie, bez konieczności finansowania dodatkowych dopłat z budżetu państwa.
Jednym z elementów tej koncepcji jest objęcie wspólną strefą również Polski. Według niemieckich mediów temat miał zostać poruszony podczas spotkania Dietmara Woidkego z marszałkiem województwa dolnośląskiego Jarosławem Gancarzem. W założeniu Polska mogłaby stać się odbiorcą tańszej energii produkowanej przede wszystkim przez farmy wiatrowe działające na terenie Brandenburgii.
Zwolennicy wskazują na korzyści dla przemysłu
Zdaniem premiera Brandenburgii obecny poziom cen energii osłabia konkurencyjność niemieckiego przemysłu, zwłaszcza branż energochłonnych, takich jak przemysł chemiczny, farmaceutyczny czy hutniczy. W jego ocenie regionalne strefy cenowe mogłyby poprawić sytuację przedsiębiorstw i jednocześnie przyspieszyć rozwój gospodarczy.
Podobne stanowisko prezentuje część ekspertów zajmujących się energetyką. Wskazują oni, że ograniczenia sieci przesyłowych powodują konieczność redukowania produkcji energii z odnawialnych źródeł, co generuje dla Niemiec wielomiliardowe koszty. Ich zdaniem lepsze wykorzystanie nadwyżek poprzez współpracę z Polską mogłoby przynieść korzyści zarówno producentom energii, jak i odbiorcom.
Nie wszyscy popierają ten pomysł
Propozycja nie spotyka się jednak z jednomyślnym poparciem. Przeciwnicy obawiają się, że podział Niemiec na kilka stref cenowych doprowadzi do wzrostu cen energii w południowych landach, takich jak Bawaria czy Badenia-Wirtembergia. Pojawiają się również argumenty, że tańszy prąd na północy i wschodzie kraju mógłby zachęcić przedsiębiorstwa do przenoszenia tam swojej działalności.
Wątpliwości dotyczą także współpracy z Polską. Część przedstawicieli niemieckiego biznesu uważa, że w krótkiej perspektywie wspólna strefa mogłaby nawet przełożyć się na wzrost cen energii, zanim powstaną odpowiednie połączenia i infrastruktura przesyłowa. Jednocześnie przyznają jednak, że w dłuższym okresie Polska mogłaby stać się naturalnym odbiorcą nadwyżek ekologicznej energii produkowanej w Brandenburgii, co zwiększyłoby efektywność całego systemu energetycznego.
Źr.wPolsce24 za Deutsche Welle











