Latami pracował dla Moskwy. Sprzedał wszystkich, których znał. Nie żyje najgorszy zdrajca w historii CIA

Urodzony w 1941 roku, Ames zaczął służbę w CIA jeszcze jako uczeń, w ramach wakacyjnych praktyk. Było to możliwe, bo w agencji służył jego ojciec. Wrócił do CIA w 1960, a na stałe został zatrudniony dwa lata później. Początkowo był tylko zwykłym urzędnikiem, ale agencja, mimo jego kłopotów z prawem, spowodowanych głównie przez alkoholizm, skierowała go na szkolenie na agenta.
Po rozwodzie potrzebował pieniędzy
Ames zajmował się ZSRS i Europą Wschodnią, przełożeni oceniali go pozytywnie, choć on sam miał problemy z dyscypliną – m.in. nie zgłosił, że rozwiódł się z żoną i wziął ślub z attaché kulturalną Kolumbii w Meksyku, która była też informatorem CIA. Później twierdził, że to właśnie rozwód z pierwszą żoną pchnął go do zdrady USA.
Po rozwodzie z żoną – która również służyła w CIA - Ames zgodził się przejąć na siebie ich wspólne długi i płacić jej przez 3,5 roku alimenty. Później zeznał, że bał się, że przez to zbankrutuje i zaczął rozważać nawiązanie współpracy z Rosjanami.
Pracę dla Moskwy zaczął w 1985 roku. Przekazał Rosjanom informacje o dwóch innych agentach w zamian za 50 tys. dolarów. Potem zaczął przekazywać informacje o kluczowych źródłach CIA i FBI. Wkrótce potem amerykańscy agenci w bloku wschodnim zaczęli znikać.
CIA widziała, że coś jest nie tak, ale nie chciała wierzyć, że doszło do zdrady – podejrzewano rosyjskie podsłuchy albo złamanie szyfrów. Wreszcie zaczęli podejrzewać innego agenta. Ale potem zniknęło jednak trzech agentów, o których ten podehrzewany nie mógł wiedzieć.
Wpadł, bo wydawał za dużo
Gdy ZSRR upadł, Ames zaczął współpracę z wywiadem Federacji Rosyjskiej. CIA wpadła w końcu na jego trop, gdy inni pracownicy zaczęli zgłaszać zmiany w jego wyglądzie – wybielenie zębów, drogie ubrania itp. Agencja odkryła, że prowadzi luksusowe życie, na które nie stać by go było z pensji.
Ames twierdził, że stał się bogaty dzięki majątkowi nowej żony. CIA ustaliła jednak, że m.in. kupił za gotówkę luksusową posiadłość i samochód. Od 1993 roku był pod stałym nadzorem CIA i FBI, a rok później, gdy miał wziąć udział w konferencji w Moskwie, został aresztowany przez FBI.
Przed sądem Ames poszedł na ugodę z prokuraturą i przyznał się do winy. Nie ukrywał, że przekazał Rosjanom informacje o każdym agencie CIA, FBI i innych sojuszniczych agencji, o którym wiedział. Szacuje się, że jego działalność przeszkodziła w ok. stu operacjach wywiadowczych i doprowadziła do śmierci co najmniej dziesięciu osób. Dała też rosyjskim służbom cenne informacje o metodach CIA.
Ostatecznie został skazany na karę dożywotniego więzienia bez możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie.
Agencja AP informuje, że Ames zmarł w poniedziałek w więzieniu. Miał 84 lata. Służba Więzienna potwierdziła w środę jego śmierć.
źr. wPolsce24 za AP











