Świat

Polski dron zestrzelono nad Iranem? Zastanawiające fotografie w sieci

opublikowano:
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej opublikował zdjęcia zniszczonego drona Tiguar, którego wyprodukowano w Polsce
(fot. zrzut ekranu z X\Pixabay)
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej opublikował zdjęcia zestrzelonego nad Iranem drona. Eksperci zauważyli, że wyprodukowano go w Polsce.

Wszystko wskazuje na to, że zawieszenie broni, które USA i Iran zawarły w połowie czerwca, już trwale się rozpadło. Po jego zawarciu reżym w Teheranie zaczął bowiem ponownie atakować statki płynące cieśniną Ormuz, choć jej otwarcie było jednym z warunków rozejmu.

Amerykanie odpowiedzieli na to kolejnymi atakami na Iran, które trwają nieprzerwanie od 9 dni. Iran z kolei nadal atakuje sąsiednie państwa. Oficjalnie bierze na cel znajdujące się w nich amerykańskie instalacje wojskowe, ale rządy tych państw twierdzą, że irańskie rakiety i drony spadają często daleko od nich.

Zestrzelili dron polskiej produkcji? 

Teraz Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej – paramilitarna organizacja, która odpowiada tylko przed najwyższym przywódcą i ma ogromną władzę w Iranie – pochwalił się zestrzeleniem używanego przez Amerykanów drona. Opublikował jego zdjęcia.

Analikyk Babak Tagvaee, który w przeszłości współpracował m.in. z BBC i Radiem Wolna Europa, zauważył na portalu społecznościowym X, że przedstawiają one drona Tiguar M. To wojskowa wersja bezzałogowca Tiguar, produkowanego przez polską firmę uAvionics.

Nie potrzebuje lotniska

Drony tego typu są relatywnie niewielkie, mają 4,1 metra rozpiętości – dla porównania słynne amerykańskie Reapery mają aż 11 metrów. Jego maksymalna masa startowa to 25 kg, a udźwig wynosi 11 kg, co pozwala na zainstalowanie głowicy optoelektronicznej, kamery termowizyjnej czy innego wyposażenia dobranego do konkretnego zadania. Co więcej, może utrzymać się w powietrzu ponad 20 godzin i ma aż 1800 km zasięgu.

Co istotniejsze, ten bezzałogowiec można łato rozłożyć na główne moduły – kadłub, skrzydła i belki ogonowe ze statecznikami. Znacznie to ułatwia jego przewóz w miejsce, w którym będzie potrzebny. Może startować z wyrzutni, więc nie wymaga lotniska.

Amerykanie testowali go na Filipinach 

To, że Amerykanie interesowali się tą konstrukcją, nie jest tajemnicą. Była ona testowana w kwietniu przez żołnierzy 1. Grupy Sił Specjalnych USA na Filipinach, gdzie odbywały się amerykańsko-filipińskie ćwiczenia Balikatan 2026. Testy skupiały się na możliwościach łączności dalekiego zasięgu i operacjach w środowisku o ograniczonej infrastrukturze.

Na zdjęciach, które trafiły do sieci, widać, że na dronie zainstalowano terminal Starlink albo Starshield, jego wojskową wersję. Dzięki temu operatorzy mogli się z nim kontaktować z dużej odległości. Standardowe Tiguary M również pokazywano w wersji z anteną do łączności satelitarnej.

źr. wPolsce24

Świat

Świat kina pogrążył się w żałobie. Nie żyje Patrick Stewart

opublikowano:
Patrick Stewart
W wieku 86 lat zmarł Patrick Stewart. (fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT)
Świat filmu pogrążył się w głębokiej żałobie. W wieku 86 lat odszedł Patrick Stewart, wybitny brytyjski aktor, którego kreacje aktorskie na stałe zapisały się w historii światowej popkultury. Informacja o jego odejściu poruszyła rzesze fanów na całym świecie, którzy zapamiętają go przede wszystkim jako dowódcę statku USS Enterprise oraz charyzmatycznego lidera mutantów.
Świat

Kosmiczna ekspansja w Europie! Zbrojeniowy gigant wkracza w nową erę

opublikowano:
Satelita kosmiczny
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Czeski koncern zbrojeniowy Czechoslovak Group wyłożył niemal pół miliarda dolarów, by wykupić kluczowe udziały w kanadyjskiej spółce MDA Space. Ten spektakularny krok to nie tylko strategiczny most łączący produkcję militarną z podbojem orbitalnym, ale również historyczny dowód na to, że kapitał z Europy Środkowo-Wschodniej zaczyna dyktować warunki na zachodnich rynkach.
Świat

Miasto widmo nad Bałtykiem. Wstęp grozi śmiercią!

opublikowano:
Wustrow nad Bałtykiem do dziś pozostaje zamkniętą enklawą
Wustrow nad Bałtykiem do dziś pozostaje zamkniętą enklawą (fot. shutterstock)
Drut kolczasty, tablice z trupią czaszką i groźba natychmiastowej eksplozji. Tuż za naszą zachodnią granicą, na urokliwym wybrzeżu Bałtyku, leży miejsce wyjęte spod prawa cywilizowanego świata. Jak informuje portal kreiszeitung.de, Półwysep Wustrow – skrawek lądu o powierzchni dziesięciu kilometrów kwadratowych – od ponad 90 lat pozostaje ściśle zamkniętą enklawą. Oficjalne komunikaty nie pozostawiają złudzeń: „Wyraźnie ostrzegamy! Nikomu nie wolno tam wchodzić”. Za złamanie zakazu grozi nie tylko surowa kara, ale przede wszystkim śmiertelne niebezpieczeństwo.
Świat

Katolicyzm przeżywa prawdziwy renesans. Polacy przyczynili się do fali nawróceń

opublikowano:
kościół
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Choć Północ Europy przez lata była postrzegana jako duchowa pustynia, w krajach nordyckich dochodzi do wyraźnego przełomu religijnego. Mimo że wciąż silnie oddziałuje zsekularyzowana kultura regionu, w lokalnych wspólnotach widoczny jest bezprecedensowy wzrost liczby wiernych poszukujących swoich korzeni w wierze katolickiej. Jak zauważa Ragnhild Aadland Hoen, rzeczniczka Norweskiej Konferencji Biskupów Katolickich, w tym otoczeniu „dzieje się coś znaczącego”.
Świat

Tajemnicze tunele pod domem XIX-wiecznego kupca. Naukowcy są przekonani, że w końcu rozwiązali ich zagadkę

opublikowano:
Williamson_Tunnels_-_The_Banqueting_Hall
Pod domem XIX-wiecznego kupca z Liverpoolu odkryto sieć tajemniczych tuneli. Naukowcy od ćwierć wieku głowili się nad tym, po co je wybudował – i twierdzą, że znają już rozwiązanie tej zagadki.
Świat

Pierwszy taki zakaz w Hiszpanii. Walencja wyrzuca burki i nikaby ze szkół

opublikowano:
czennice noszące pełne zasłony islamskie nie wejdą na lekcje w Walencji. Nowe przepisy przewidują dotkliwe kary dyscyplinarne z wydaleniem ze szkoły włącznie
czennice noszące pełne zasłony islamskie nie wejdą na lekcje w Walencji. Nowe przepisy przewidują dotkliwe kary dyscyplinarne z wydaleniem ze szkoły włącznie. Zdjęcie ilustracyjne (fot. pixabay)
Wspólnota Walencka przełamuje dotychczasowe tabu w hiszpańskiej edukacji i jako pierwszy region w kraju wprowadza zakaz zakrywania twarzy w szkołach. Choć władze oficjalnie tłumaczą regulacje względami bezpieczeństwa i koniecznością identyfikacji uczniów, w tle toczy się zażarty spór o granice wolności religijnej, integrację imigrantów i prawa kobiet.