Ukraińcy dokonali zemsty. Moskwa stanęła w płomieniach

W ostatnim czasie Rosjanie bardzo intensywnie atakują ukraińskie miasta dronami i pociskami balistycznymi. Szczególnie głośno zrobiło się o ataku sprzed trzech dni, kiedy dron uderzył w Ławrę Peczerską w Kijowie – jeden z najważniejszych klasztorów prawosławnych na świecie, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO – powodując pożar dachu.
Znów zaatakowali rafinerię
Tym razem to mieszkańcy Moskwy mogli się przekonać, jak to jest. Dziś rano dziesiątki dronów uderzyły w stolicę Rosji. Nie wiadomo na razie ilu użyto do tego ataku, ale burmistrz Moskwy Sergiej Sobianin poinformował, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 52 maszyny. Wiele jednak dało radę dotrzeć do celu.
Wygląda na to, że głównym celem tego ataku była moskiewska rafineria. To jedna z największych takich placówek w Rosji. Odpowiada za 40% paliwa konsumowanego przez mieszkańców Moskwy i dostarcza paliwo lotnicze na cztery główne moskiewskie lotniska. Może przerobić do 12 milionów ton ropy rocznie.
To już kolejny atak na tę rafinerię. Poprzedni miał miejsce 16 czerwca i sprawił, że przerwała na jakiś czas pracę. Wcześniej Ukraińcy zaatakowali ją 17 maja. Wygląda na to, że ten atak był bardzo udany. Do mediów społecznościowych trafiły nagrania pokazujące potężne pożary, eksplozje i chmurę dymu.
Rosja, od lat będąca jednym z czołowych eksporterów ropy, na skutek ukraińskich ataków, ma problem z zaopatrzeniem nawet własnych stacji benzynowych w benzynę. Wprowadzono nawet limity na maksymalne tankowanie.
Odłamki dronów spadły na domy
Gubernator okręgu moskiewskiego Andrej Worobiow ujawnił także, że ofiarą dronów padły przedmieścia Moskwy. W Żukowskim uszkodzono wielopiętrowy apartamentowiec. Uszkodzeniu uległ także dom w Elektrostalu, w którym kobieta odniosła niegroźne rany. W Liubercy uszkodzono centrum fitness, centrum handlowe i strefę przemysłową. Wszystko wskazuje, że te budynki uszkodziły odłamki dronów, które leciały na Moskwę, ale zostały zestrzelone po drodze, a także rakiety przeciwlotnicze, które nie trafiły w cel. Uszkodzone miały zostać także dacze w Czekowie i Pawłoswskim Posadzie.
Osobny atak miał miejsce na składy ropy w Gukowie, w obwodzie rostowskim. Nagrania wykonane przez mieszkańców sugerują, że udało się je trafić. Gubernator Jurij Ślusar poinformował także, że uszkodzeniu uległa lokomotywa, a w dwóch „placówkach komercyjnych” doszło do pożarów – ale nie ujawnił o jakie placówki chodzi. Obwód rostowski, położony blisko okupowanego Ługańska, pełni bardzo istotną rolę w logistyce rosyjskiej armii walczącej na Ukrainie.
źr. wPolsce24 za Kyiv Independent











