Mięso z dzikich zwierząt na państwowy jubileusz. Kontrowersyjna decyzja rządu

Obrońcy fauny alarmują, że państwowa zgoda na ubój wysyła społeczeństwu niebezpieczny sygnał legitymizujący zabijanie dzikich zwierząt, co może bezpośrednio napędzić kłusownictwo i zniweczyć lata programów ochronnych.
130 tysięcy słoni i paraliż hodowli bydła
Sprawa wywołała ogromne poruszenie, ponieważ Botswana jest domem dla największej na świecie populacji słoni afrykańskich, liczącej ponad 130 tysięcy osobników. Zwierzęta te mają tam szczególne znaczenie ekologiczne i kulturowe. Jednocześnie kraj zmaga się z poważnymi trudnościami żywnościowymi wywołanymi epidemią pryszczycy, która uderzyła w tradycyjne stada bydła, kóz i owiec, skłaniając decydentów do poszukiwania alternatywnych źródeł mięsa.
Mieszkańcy z nożami rzucili się na tusze
Sytuacja zaogniła się jeszcze bardziej, gdy w sieci pojawiły się nagrania ukazujące chaotyczny podział mięsa przez zdesperowanych mieszkańców. W dystrykcie Chobe wielotonową tuszę pozostawiono na otwartym terenie tuż obok szkoły średniej, gdzie ludzie z nożami w rękach sami odcinali kawałki mięsa. Skłoniło to lokalnego parlamentarzystę Simasiku Mapulangę do ostrej interwencji. Zaapelował on do myśliwych i służb państwowych o natychmiastowe ukrócenie tych niehigienicznych praktyk, wskazując, że w gwałtownych przepychankach bez szans pozostają seniorzy, chore osoby oraz kobiety w ciąży. Zażądał, by w przyszłości mięso było profesjonalnie ćwiartowane i paczkowane w bezpiecznych porcjach przed przekazaniem ludności.
Biznes łowiecki kontra ekologia
Awantura o zaopatrzenie uroczystych bankietów odsłania głębszy kryzys na linii człowiek–przyroda w południowej Afryce. Mieszkańcy terenów wiejskich regularnie mierzą się z niszczeniem upraw i niszczeniem mienia przez wędrujące poza rezerwaty stada. Rządzący, począwszy od zniesienia zakazu polowań komercyjnych w 2019 roku, argumentują, że kontrolowany odstrzał pozwala zarządzać nadmierną populacją oraz przynosi zyski lokalnym wspólnotom. Ekolodzy odpowiadają jednak, że obecna polityka rządu wymyka się spod kontroli i zagraża reputacji Botswany jako globalnej ostoi dzikiej przyrody.
źr. wPolsce24 za Corriere della Sera









