Świat

Kryzys w Korei Południowej. Parlament przegłosował impeachment kolejnego prezydenta

opublikowano:
mid-epa11794654_2
Decyzja marszałka oburzyła posłów z partii prezydenta (fot. PAP/EPA/YONHAP)
Południowokoreańskie Zgromadzenie Narodowe dokonało impeachmentu kolejnego prezydenta. W trakcie głosowania doszło do protestu posłów.

Kryzys polityczny w Korei Południowej zaczął się 3 grudnia, kiedy prezydent Yoon Suk Yeol niespodziewanie wprowadził stan wojenny. Twierdził, że opozycyjna Partia Demokratyczna (PD), która ma większość w Zgromadzeniu Narodowym, prowadzi działalność antypaństwową i współpracuje z Koreą Północną, a stan wojenny jest konieczny do ustabilizowania sytuacji w kraju. Posłom – w tym z jego Partii Władzy Ludowej (PWL) – udało się jednak dostać do budynku Zgromadzenia i zagłosować za odwołaniem stanu wojennego. Potrwał zaledwie sześć godzin. 

Efektem jego wprowadzenia było to, że PD i inne ugrupowania opozycji zaczęły się domagać jego impeachmentu. Pierwsze głosowanie w tej sprawie nie przyniosło skutku, gdyż zostało zbojkotowane przez PWL. W drugim partia pozwoliła jednak swoim członkom na oddanie głosu, a wniosek o jego impeachment zdobył wymagane poparcie 2/3 posłów. Tym samym Yoon został zawieszony w obowiązkach, a o jego dalszych losach zadecyduje Sąd Konstytucyjny. 

Kolejny impeachment 

Po impeachmencie Yoona obowiązki prezydenta przejął premier Han Duck-soo. Nie nacieszył się jednak długo swoim stanowiskiem. W piątek Zgromadzenie Narodowe zdecydowało bowiem, że także on zostanie poddany procedurze impeachmentu.

Sama forma głosowania wywołała jednak bojkot i protesty ze strony PWL. Zgromadzenie Narodowe może bowiem dokonać impeachmentu większości urzędników przy pomocy zwykłej większości głosów, ale impeachment prezydenta muszą poprzeć 2/3 posłów. Nie ma jednak przepisów, które regulowałyby impeachment osoby, która zaledwie pełni obowiązki prezydenta, więc marszałek Woo Won Shik zdecydował, że w tym wypadku zwykła większość głosów wystarczy. Wywołało to głośnie protesty polityków PWL, którzy otoczyli go na sali, krzyczeli, że głosowanie jest nieważne i domagali się jego rezygnacji. Wniosek o impeachment Hana dostał ostatecznie poparcie 192 z 300 posłów, pozostali zbojkotowali głosowanie. 

Han zostanie zawieszony w obowiązkach, gdy tylko kopie odpowiednich dokumentów zostaną dostarczone do Sądu Konstytucyjnego. Jego obowiązki przejmie wicepremier i minister finansów Choi Sang-mok. Oznacza to, że Sąd Konstytucyjny będzie musiał zdecydować, czy nie tylko Yoon, ale także Han pozostanie na stanowisku.

Han po objęciu stanowiska błyskawicznie skonfliktował się z opozycją. Jednym z powodów było to, że sprzeciwiał się niezależnemu śledztwu w sprawie wprowadzenia stanu wojennego. Ważniejsze było jednak to, że nie chciał powołać trzech brakujących sędziów do Sądu Konstytucyjnego. PWL twierdzi, że jako p.o. prezydenta nie powinien podejmować tak ważnych decyzji do momentu, w którym nie wiadomo, czy Yoon utrzyma urząd. Opozycji bardzo na tym zależy, bowiem za usunięciem Yoona musi zagłosować co najmniej sześciu z dziewięciu jego sędziów. Dodanie trzech kolejnych do obecnych sześciu zwiększa więc szansę, że straci stanowisko.

źr. wPolsce24 za AP

Świat

Czas ożywić projekt Trójmorza! Prezydent Nawrocki poleciał na szczyt organizacji do Chorwacji

opublikowano:
Szczyt Inicjatywy Trójmorza na Zamku Królewskim w Warszawie z udziałem prezydenta Andrzej Dudy i prezydenta USA Donalda Trumpa, 2017 rok
Szczyt Inicjatywy Trójmorza na Zamku Królewskim w Warszawie z udziałem prezydenta Andrzej Dudy i prezydenta USA Donalda Trumpa, 2017 rok (Fot. Fratria)
Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął wizytę w Chorwacji, gdzie we wtorek w Dubrowniku odbędzie się 11. szczyt Inicjatywy Trójmorza. Wydarzeniu towarzyszy także Forum Biznesu, z udziałem licznej delegacji przedsiębiorców z Polski.
Świat

Rosyjski terror przekroczył granicę NATO! Dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii. Są ranni, płoną budynki

opublikowano:
Blok mieszkalny w Rumunii zaatakowany przez rosyjski dron
(fot. screeny za portalem X/@EuromaidanPress)
Rosyjski dron bezzałogowy, biorący udział w zmasowanym ataku na Ukrainę, wleciał w przestrzeń powietrzną NATO i uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii. W mieście Gałacz wybuchł pożar, a ranni cywile musieli uciekać z płonącego wieżowca. To kolejny dowód na to, że kremlowska agresja bezpośrednio zagraża państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Świat

Strażak z Paryża: "płakałem, gdy wracałem z piekła". W tle porównania z cywilizowaną Polską

opublikowano:
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po zwycięstwie Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów ulice Paryża zamieniły się w strefę wojny. Zamiast radości – pożary, ataki na policję i strażaków, demolka i chaos. Najbardziej porażająca jest anonimowa relacja francuskiego strażaka, który uczestniczył w nocnej akcji. Przedstawiła ją w swoim programie na antenie telewizji wPolsce24 red. Aleksandra Jakubowska.
Świat

Zapytał na szkoleniu o zamachy islamistów i wyleciał z pracy w policji. Po roku zapadł wyrok

opublikowano:
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Kolejny skandal z Wielkiej Brytanii pokazuje, jak daleko zaszła tam ideologiczna cenzura w instytucjach publicznych. Luke Salmons, chrześcijanin i policjant z North Yorkshire, został zawieszony, a następnie zwolniony ze służby i wpisany na listę zakazaną (Police Barred List) tylko dlatego, że podczas obowiązkowego szkolenia z „różnorodności i inkluzywności” ośmielił się zadać kilka pytań dotyczących islamu.
Świat

Cudownie młody, roześmiany. Czy można było go uratować? – poruszająca rozmowa z przyjaciółką rodziny Henry’ego Nowaka

opublikowano:
Henry Nowak
Był wspaniały. Kiedy po jego śmierci rodzina weszła do jego pokoju, znaleźli Biblię i różaniec. Wcześniej nawet o tym nie wiedzieli – mówi w poruszającej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 przyjaciółka rodziny zamordowanego Henry’ego Nowaka.
Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.