Świat

Macki Kremla sięgają za ocean - zabójcy Putina w USA! Kasparow cudem uniknął śmierci

opublikowano:
Ilustracja przedstawiająca Władimira Putina siedzącego przy stole z motywem szachownicy. W tle widoczna jest mapa świata z czerwonymi liniami symbolizującymi globalne wpływy Rosji, połączenie z USA oraz sylwetki Kremla i Waszyngtonu
Macki Kremla sięgają za ocean. Putin i sprawa planowanych zamachów na rosyjskich dysydentów (fot.PAP/EPA graf. AI)
Rosyjska machina terroru nie cofa się przed niczym. Jak wynika z aktu oskarżenia amerykańskiej prokuratury, moskiewskie służby przygotowywały zamachy na czołowych rosyjskich dysydentów bezpośrednio na terytorium Stanów Zjednoczonych oraz na Litwie. Głównym celem siatki powiązanej z FSB był m.in. arcymistrz i zaciekły krytyk reżimu Garry Kasparow oraz były deputowany Ilja Ponomariow. W sprawę zaangażowano zwerbowanych najemników z Ameryki Łacińskiej.

Bezprecedensowa eskalacja Kremla

Do tej pory bezpośrednie egzekucje na zlecenie Moskwy na terytorium USA należały do rzadkości – ostatni głośny mord tego typu przypisywany sowieckim służbom miał miejsce jeszcze w 1941 roku. Z ustaleń prokuratury USA wynika jednak, że Moskwa przekroczyła kolejną czerwoną linię.

Latem amerykańskie służby oficjalnie zaalarmowały Garry'ego Kasparowa – legendarnego mistrza szachowego i założyciela Forum Wolnej Rosji – że znalazł się na bezpośrednim celowniku kremlowskich zabójców. Po raz pierwszy od ucieczki z Rosji w 2013 roku i zamieszkania w Nowym Jorku Kasparow został objęty specjalną ochroną rządu USA. Kreml od lat traktuje szachistę jak śmiertelnego wroga: po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie wpisano go na listę „zagranicznych agentów”, a w 2024 roku uznano za „terrorystę i ekstremistę”, rozsyłając za nim międzynarodowy list gończy.

Zlecenie za 40 tysięcy dolarów: cel numer jeden

Jeszcze bardziej zaawansowane były przygotowania do zamachu na Ilję Ponomariowa – jedynego deputowanego Dumy Państwowej, który w 2014 roku odważył się zagłosować przeciwko aneksji Krymu, a obecnie aktywnie wspiera zbrojny opór Ukrainy. Deputowany, który dzieli życie między Kijów a Waszyngton, w aktach oskarżenia figuruje jako „Ofiara nr 1”. Za jego głowę zaoferowano 40 000 dolarów.

Zwerbowany przez Rosjan zwiadowca namierzał dwa adresy w Waszyngtonie powiązane z opozycjonistą. Zleceniodawcy posługiwali się specjalnym szyfrem:

  • „Pomiary terenu” - oznaczało prowadzenie inwigilacji, filmowanie celów (za co płacono 1000–1500 dolarów) z ukrytym gestem kciuka w górę jako dowodem autentyczności nagrania.
  • „Budowa” - oznaczało bezpośrednią egzekucję.

Plan zamachu spalił na panewce w ostatniej chwili - zwerbowany wykonawca został zarejestrowany przez kamery monitoringu i przestraszył się, odmawiając wykonania ostatecznego uderzenia.

Oficerowie FSB i siatka latynoskich najemników

Zarzuty w tej sprawie usłyszało pięciu członków międzynarodowej siatki dywersyjnej (tzw. Sieci RIS), działającej na zlecenie rosyjskiego wywiadu:

  • Jurij Chramiejew - emerytowany pułkownik rosyjskich służb, powiązany personalnie z Putinem jeszcze z czasów jego młodości,
  • Kiriłł Chramiejew - syn Jurija, czynny oficer FSB,
  • Oemis Romagoza Durruthy - pochodzący z Kuby instruktor tańca i współpracownik służb, znany litewskim organom ścigania m.in. ze zlecenia podpalenia litewskiej fabryki wspierającej Ukrainę,
  • Yaidel Delgado Suárez (ps. „Wiking”) - 35-letni Kubańczyk rezydujący w Rosji,
  • Ángel Eduardo Castro - 22-letni Wenezuelczyk, werbownik.

Trzej z nich usłyszeli formalne zarzuty spisku w celu dokonania zabójstwa na zlecenie oraz finansowania terroryzmu. Wszyscy podejrzani ukrywają się obecnie na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Ślady prowadzą także do Wilna

Macki rosyjskiej siatki sięgały również wschodniej flanki NATO. W stolicy Litwy, Wilnie, planowano brutalny atak (dźgnięcie nożem lub podpalenie benzyną) na innego rosyjskiego dysydenta. Za sfotografowanie posesji w Wilnie agenci FSB zaoferowali obywatelowi USA zaledwie 200 dolarów, wyceniając samo morderstwo na 25 000 dolarów. Wśród potencjalnych celów w Wilnie wymieniani są także współpracownik Kasparowa Iwan Tiutrin oraz baszkirski działacz narodowy Rusłan Gabbasow.

Śledczy badają także wątek Władimira Kara-Murzy - dwukrotnie otrutego w przeszłości dysydenta, który niedawno odzyskał wolność w ramach wielkiej wymiany więźniów, w której Zachód wydał m.in. skazanego w Niemczech killera FSB Wadima Krasikowa oraz powiązanego z GRU, działającego między innymi w Polsce, Pawła Rubcowa (alias Pablo González).

Ujawnione przez amerykańską prokuraturę materiały dobitnie pokazują, że putinowska Rosja na stałe przeszła do metod państwowego terroryzmu, próbując bezkarnie likwidować swoich przeciwników w sercu zachodniego świata.

źr. wPolsce24 za El Mundo

 

Świat

Wysłał koledze obrazek, który stworzyła AI. Teraz grozi mu za to wieloletnie więzienie

opublikowano:
pexels-kindelmedia-8566467
(fot. ilustracyjna Pexels)
Mężczyzna wysłał swojemu koledze stworzony przy pomocy sztucznej inteligencji obrazek, który przedstawiał krokodyla w popularnym zbiorniku wodnym. Wywołał tym alarm, a teraz grozi mu za to wieloletnie więzienie.
Polityka

wPolsce24 ujawniła groźby zamachów. Co robi z tym ABW?

opublikowano:
dobrzyński groźby
fot. wpolsce24
Wraca sprawa gróźb dotyczących przeprowadzenia serii zamachów terrorystycznych w Polsce. Po tym, jak dziennikarze wPolsce24, którzy zostali adresatami żądań ze strony zamaskowanego mężczyzny, zgłosili sprawę do ABW, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński zdradził, że zostały podjęte czynności przez służby. "Każde takie zgłoszenie traktujemy w sposób bardzo poważny" - zapewnia
Świat

Mroczna przeszłość kandydatki na burmistrza Berlina. Wspierała lewackich ekstremistów, a teraz chce zlikwidować kontrwywiad

opublikowano:
Elif Eralp ma rządzić Berlinem
Elif Eralp ma rządzić Berlinem (fot. pixabay/print screen YouTube)
Im więcej czasu mija od tryumfu skrajnie lewicowej partii Die Linke w lokalnych wyborach w Berlinie, tym więcej szokujących spraw wychodzi na jaw. Dziennikarze zaczynają prześwietlać przeszłość prominentnych polityków i łapią się za głowy. Najnowsze odkrycie to kandydatka na burmistrza Berlina Elif Eralp: okazało się, że jeszcze do niedawna należała do radykalnej organizacji „Czerwona Pomoc”, którą niemiecki kontrwywiad uważa za „największą i jedną z najważniejszych grup ekstremizmu lewicowego”.
Świat

Dramat na pokładzie. Lecący do Izraela samolot gwałtownie zanurkował, nadał sygnał alarmowy

opublikowano:
Samolot lecący do Izraela gwałtownie zanurkował i nadał sygnał alarmowy. Służby podejrzewają, że udało się powstrzymać zamach terrorystyczny
(fot. Konstantin von Wedelstaedt - http://www.airliners.net/photo/Flydubai/Boeing-737-8GQ/1889938/L/, GFDL 1.2)
Lecący do Izraela samolot pasażerski nagle obniżył lot i nadał sygnał alarmowy. Izraelskie media donoszą, że jeden z jego pilotów dźgnął drugiego i chciał celowo rozbić maszynę.
Świat

To jednak nie byli terroryści? Zaskakujące informacje o próbie zamachu na brytyjską bazę wojskową

opublikowano:
Policja poinformowała, że w furgonetkach, które zatrzymano w pobliżu bazy RAF Fairford, nie było materiałów wybuchowych
(fot. PAP/EPA/NEIL HALL)
Brytyjska policja ujawniła, że w furgonetkach, które zatrzymano w pobliżu bazy RAF Fairford, nie znaleziono ładunków wybuchowych. Ujawniono także, że jeden z aresztowanych mężczyzn sam zadzwonił wcześniej na policję.
Świat

Koniec niemieckiej potęgi. Koncern wyrzuci z pracy ponad 20 tysięcy osób. Wszystko przez "zieloną" energię

opublikowano:
Budynek Boscha
(fot. Fratria)
To koniec złudzeń o niezniszczalności niemieckiego przemysłu. Bosch, światowy gigant i największy dostawca technologii motoryzacyjnych, ogłosił potężne zwolnienia w swoim historycznym zakładzie w Norymberdze. Decyzja o wyrzuceniu na bruk połowy załogi to brutalny dowód na to, jak w zderzeniu z unijną polityką klimatyczną i chińską ekspansją kruszeje europejska gospodarka.