Skandal w centrum Warszawy! Dziennikarz wPolsce24 zaatakowany, a minister Siemoniak: „Jestem prywatnie”
Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór. Piotr Czyżewski zwrócił uwagę obsłudze punktu gastronomicznego na epatowanie hałasem i zakłócanie przestrzeni publicznej. Reakcja pracownika lokalu była natychmiastowa i niezwykle agresywna: wybiegł do dziennikarza, rzucał wulgaryzmami, groził śmiercią i wielokrotnie próbował wyrwać mu telefon komórkowy z ręki. Całe zajście zostało zarejestrowane.
Mimo dwukrotnego zgłoszenia pod numer alarmowy 112, policja długo nie pojawiała się na miejscu. Zaledwie kilkanaście metrów dalej dziennikarz natknął się na ministra koordynatora służb specjalnych, Tomasza Siemoniaka, stojącego przed pobliską restauracją.
Dzień dobry panie ministrze, Piotr Czyżewski, telewizja wPolsce24. Tutaj od kilku minut trwa atak na mnie słowny, siłowy, padają groźby karalne. Bardzo pana proszę o pomoc” – relacjonował reporter.
Reakcja konstytucyjnego ministra odpowiedzialnego za bezpieczeństwo i resorty siłowe okazała się kuriozalna. Siemoniak oświadczył, że „jest tu prywatnie”, rzucił: „Proszę zadzwonić sobie na 112”, po czym odwrócił się na pięcie i wszedł do lokalu.
Sytuacja wywołała oburzenie - z jednej strony bezkarność i rosnąca agresja cudzoziemców w sercu Warszawy, z drugiej bierność służb i całkowita obojętność wysokiego przedstawiciela rządu w obliczu popełnianego przestępstwa.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wPolsce24









