Świat

Irańska rakieta spadła na szpital w Izraelu. "Chamenei za to odpowie!"

opublikowano:
mid-epa12184765
(fot. PAP/EPA/ABIR SULTAN)
Jedna z irańskich rakiet uderzyła w szpital w południowym Izraelu. Spowodowała znaczące zniszczenia.

W piątek, 13 czerwca br., Izrael zaatakował Iran. Lotnictwo Sił Obronnych Izraela (IDF) uderzyło w irański program atomowy, bazy wojskowe i wyrzutnie rakiet, Izraelczycy wyeliminowali także wysoko postawionych irańskich dowódców i naukowców, którzy mieli pracować nad bombą atomowa. Iran odpowiedział na to serią ataków na izraelskie miasta. 

Rakieta uderzyła w szpital

Jedna z irańskich rakiet uderzyła w szpital Soroka w mieście Beer Szewa. Jego rzecznik prasowy poinformował, że uszkodzenia szpitala były znaczne. Poprosił mieszkańców miasta, żeby na razie do niego nie przychodzili. Na razie nie wiadomo, czy ktoś odniósł rany. W ostatnim ataku rakietowym Iranu – przeprowadzonym na większą skalę niż poprzednie – ranne zostały 42 osoby, z czego trzy są w ciężkim stanie. 18 osób odniosło rany w drodze do schronów. 

Minister obrony Izraela Jisra'el Kac powiedział, że najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, dopuścił się tym atakiem zbrodni wojennej i za to odpowie. Dodał, że nakazał siłom zbrojnym zintensyfikowanie uderzeń na cele strategiczne w Iranie i infrastrukturę energetyczną w Teheranie. Powiedział, że celem tych nalotów jest wyeliminowanie zagrożenia dla państwa Izrael i wstrząśnięcie reżymem ajatollaha.

Iran twierdzi, że to był wypadek

Strona irańska twierdzi, że atak na ten szpital był wypadkiem, bo na cel wzięli znajdującą się w pobliżu instalację wojskową. Agencja prasowa IRNA poinformowała, że pocisk uderzył w pobliską placówkę wywiadu wojskowego, a szpital został uszkodzony przez falę uderzeniową. Szaren Haskel, zastępca ministra spraw zagranicznych Izraela, oskarżyła Teheran o to, że celowo uderzył w ten szpital.

IDF poinformowała za to, że w nocy lotnictwo uderzyło w reaktor badawczy w Arak. Reaktor ten nie był jeszcze czynny, ale celem tego nalotu było upewnienie się, że nie zostanie uruchomiony ponownie i użyty do produkcji plutonu do bomb atomowych. Wcześniej Iran informował, że planuje go aktywować do końca roku. Izraelskie samoloty miały też zbombardować placówkę w pobliżu Natanz, która ma być kluczowym elementem irańskiego programu atomowego.

źr. wPolsce24 za France24

Świat

Pokaż mi swoją bluzę, a powiem ci, kim jesteś. Pułapki nowej mody na kody QR

opublikowano:
Grafika w formacie panoramicznym 16:9. W centralnej części kadru znajduje się biała koszulka z krótkim rękawem umieszczona na minimalistycznym tle podzielonym pionowo na dwie strefy kolorystyczne: ciemnogranatową po lewej i jasnoniebieską po prawej. Na klatce piersiowej koszulki nadrukowany jest wyraźny, czarny kod QR, otoczony delikatną, świecącą na błękitno ramką. Po prawej stronie w kadr wchodzi dłoń trzymająca nowoczesny smartfon, którego aparat nakierowany jest na ubranie. Na ekranie telefonu widać podgląd skanowanego kodu, a między obiektywem a koszulką rozciąga się futurystyczna, półprzezroczysta niebieska wiązka danych i światła
Dynamiczne kody QR na ubraniach pozwalają zamienić zwykłą koszulkę w cyfrową wizytówkę lub portfolio. Pytanie tylko, czy skanowanie smartfonem nie zastąpi wkrótce zwykłego „cześć” (fot. pixabay/graf.AI)
Kiedyś ubranie wyrażało nas bez słów, ale wciąż by nawiązać kontakt to człowiek musiał zrobić pierwszy krok. Nadruk z ulubionym zespołem muzycznym, logo drużyny sportowej czy ironiczny napis na piersi były naturalnym pretekstem do rzucenia krótkiego: „O, też ich słuchasz?”. Dziś technologia idzie o krok dalej - lub, jak twierdzą krytycy, o krok za daleko w stronę cyfrowego odczłowieczenia. Startup ShareAScan wprowadza na rynek odzież z dynamicznymi kodami QR, zamieniając użytkowników w chodzące nośniki danych. Zamiast spojrzeć komuś w oczy i zapytać o imię, skierujemy obiektyw smartfona na jego klatkę piersiową.
Świat

„Dlaczego my mamy umierać, a dzieci polityków żyją za granicą?". Kliczko wypalił bez ogródek

opublikowano:
Protest obywateli Ukrainy i zdjęcie mera Kijowa
Witalij Kliczko przyznał dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie. (fot. Fratria/ screen z ytoutube/News Hunter)
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli coraz głośniej wybrzmiewają pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej podczas mobilizacji. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego na froncie giną zwykli ludzie, podczas gdy potomstwo elity politycznej i decydentów przebywa bezpiecznie poza granicami kraju.
Świat

Bestsellerowa powieść nie dostanie prestiżowej nagrody. Pojawiły się obawy, że stworzyła ją AI

opublikowano:
pexels-pixabay-256455
(fot. ilustracyjna Pexels)
Autor bestsellerowej powieści był nominowany do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. Jego nominację jednak wycofano, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie napisała jej sztuczna inteligencja.
Świat

Niezwykły wynik sondażu na Ukrainie. Nie lubią go jeszcze bardziej niż Tuska

opublikowano:
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy"
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy" elektorat (Fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Sytuacja polityczna na Ukrainie staje się coraz bardziej napięta. Wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) wywołały potężny wstrząs na szczytach władzy w Kijowie. Aż 72 proc. ankietowanych uważa, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za procedery korupcyjne swoich najbliższych współpracowników. Zaledwie 25 proc. respondentów jest odmiennego zdania.
Świat

Rząd Korei Południowej jest wściekły na Zełenskiego. Domaga się wyjaśnień i przeprosin

opublikowano:
Rząd Korei Południowej domaga się wyjaśnień i przeprosin od Ukrainy za to, że Zełensky ujawnił, że północnoreańscy jeńcy zostali odesłani na południe
(fot. president.gov.ua, CC BY-3.0)
Rząd Korei Południowej jest wściekły na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Nie podoba mu się to, że ten bez zgody ujawnił, że do tego kraju odesłano dwóch północnokorańskich jeńców.
Świat

Nawet Węgry rządzone przez Magyara mają inne standardy niż Polska za Tuska. Premier odpowie za kradzież!

opublikowano:
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem (Fot. PAP/EPA/ZSOLT SZIGETVARY)
Węgierski parlament podjął bezprecedensową decyzję, uchylając immunitet premierowi Peterowi Magyarowi oraz dwóm byłym ministrom z obozu Viktora Orbana. Co najbardziej uderzające – szef węgierskiego rządu sam zaapelował do posłów o pozbawienie go ochrony prawnej, by przed sądem rozliczyć incydent, do jakiego doszło dwa lata temu w klubie nocnym. To obraz, który rzuca zupełnie nowe światło na standardy odpowiedzialności polityków, a w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska rzecz nie do wyobrażenia.