Świat

Holandia pokazuje, jak bronić interesów rolników. Polska powinna brać przykład

opublikowano:
netherlands-182762_1280
Holenderscy farmerzy mają w osobie swojej minister rolnictwa prawdziwą rzeczniczkę swoich interesów (Fot. Pixabay)
Decyzja holenderskiej minister rolnictwa Femke Wiersmy o przesunięciu terminu redukcji emisji azotu z holenderskich gospodarstw z 2030 na 2035 rok wywołała oburzenie w niektórych unijnych kręgach i środowiskach ekologicznych. Jednak w oczach wielu rolników i osób patrzących na sprawy wsi realistycznie – to decyzja odważna, odpowiedzialna i długo wyczekiwana.

Minister Wiersma, reprezentująca ruch Obywatele-Rolnicy (BBB), postawiła sprawę jasno: rolnicy potrzebują więcej czasu, by dostosować się do nowych regulacji bez ryzyka zapaści gospodarstw i życia na kredyt. Jej decyzja to nie tylko sprzeciw wobec presji holenderskich sądów i Komisji Europejskiej, ale przede wszystkim wyraz szacunku dla ciężkiej pracy i realiów życia na wsi.

Holenderska zna problemy rolników i chce realnie je rozwiązać

Nowy plan polityki rolnej przedstawiony przez Wiersmę zakłada m.in. pakiet startowy wart 2,2 miliarda euro dla rolników – obejmujący m.in. dobrowolne wykupy, wsparcie dla mleczarzy i fundusze na innowacje oraz ochronę przyrody. Co ważne, Holandia chce również odejść od kontrowersyjnego systemu "wartości krytycznego depozytu" (KDW), który był zmorą rolników i zamiast realnej poprawy środowiska, prowadził do paraliżu inwestycyjnego i niezliczonych batalii sądowych.

Femke Wiersma pokazała, że można być dziś członkiem rządu w kraju należącym do Unii Europejskiej i jednocześnie mieć odwagę stanąć po stronie ludzi. Owszem, jej decyzja spotkała się z natychmiastową krytyką ze strony organizacji ekologicznych i niektórych urzędników w Brukseli, ale to nie pierwszy raz, gdy interesy ideologii próbują przeważyć nad zdrowym rozsądkiem. Minister nie tylko nie ugięła się pod presją, ale zaproponowała alternatywne rozwiązania, które nadal mają prowadzić do ochrony środowiska – ale w sposób ewolucyjny, a nie rewolucyjny.

Czy Siekierski weźmie przykład?

W Polsce, gdzie rolnicy od miesięcy protestują przeciwko nieprzemyślanym regulacjom Zielonego Ładu i niekontrolowanemu importowi z Ukrainy, taki przykład powinien działać inspirująco. Polski minister rolnictwa Czesław Siekierski mógłby wiele nauczyć się od swojej holenderskiej koleżanki – przede wszystkim odwagi cywilnej i woli realnej walki o interes polskiej wsi.

źr. wPolsce24 za politico.eu

Świat

Pokaż mi swoją bluzę, a powiem ci, kim jesteś. Pułapki nowej mody na kody QR

opublikowano:
Grafika w formacie panoramicznym 16:9. W centralnej części kadru znajduje się biała koszulka z krótkim rękawem umieszczona na minimalistycznym tle podzielonym pionowo na dwie strefy kolorystyczne: ciemnogranatową po lewej i jasnoniebieską po prawej. Na klatce piersiowej koszulki nadrukowany jest wyraźny, czarny kod QR, otoczony delikatną, świecącą na błękitno ramką. Po prawej stronie w kadr wchodzi dłoń trzymająca nowoczesny smartfon, którego aparat nakierowany jest na ubranie. Na ekranie telefonu widać podgląd skanowanego kodu, a między obiektywem a koszulką rozciąga się futurystyczna, półprzezroczysta niebieska wiązka danych i światła
Dynamiczne kody QR na ubraniach pozwalają zamienić zwykłą koszulkę w cyfrową wizytówkę lub portfolio. Pytanie tylko, czy skanowanie smartfonem nie zastąpi wkrótce zwykłego „cześć” (fot. pixabay/graf.AI)
Kiedyś ubranie wyrażało nas bez słów, ale wciąż by nawiązać kontakt to człowiek musiał zrobić pierwszy krok. Nadruk z ulubionym zespołem muzycznym, logo drużyny sportowej czy ironiczny napis na piersi były naturalnym pretekstem do rzucenia krótkiego: „O, też ich słuchasz?”. Dziś technologia idzie o krok dalej - lub, jak twierdzą krytycy, o krok za daleko w stronę cyfrowego odczłowieczenia. Startup ShareAScan wprowadza na rynek odzież z dynamicznymi kodami QR, zamieniając użytkowników w chodzące nośniki danych. Zamiast spojrzeć komuś w oczy i zapytać o imię, skierujemy obiektyw smartfona na jego klatkę piersiową.
Świat

„Dlaczego my mamy umierać, a dzieci polityków żyją za granicą?". Kliczko wypalił bez ogródek

opublikowano:
Protest obywateli Ukrainy i zdjęcie mera Kijowa
Witalij Kliczko przyznał dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie. (fot. Fratria/ screen z ytoutube/News Hunter)
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli coraz głośniej wybrzmiewają pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej podczas mobilizacji. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego na froncie giną zwykli ludzie, podczas gdy potomstwo elity politycznej i decydentów przebywa bezpiecznie poza granicami kraju.
Świat

Bestsellerowa powieść nie dostanie prestiżowej nagrody. Pojawiły się obawy, że stworzyła ją AI

opublikowano:
pexels-pixabay-256455
(fot. ilustracyjna Pexels)
Autor bestsellerowej powieści był nominowany do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. Jego nominację jednak wycofano, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie napisała jej sztuczna inteligencja.
Świat

Niezwykły wynik sondażu na Ukrainie. Nie lubią go jeszcze bardziej niż Tuska

opublikowano:
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy"
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy" elektorat (Fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Sytuacja polityczna na Ukrainie staje się coraz bardziej napięta. Wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) wywołały potężny wstrząs na szczytach władzy w Kijowie. Aż 72 proc. ankietowanych uważa, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za procedery korupcyjne swoich najbliższych współpracowników. Zaledwie 25 proc. respondentów jest odmiennego zdania.
Świat

Rząd Korei Południowej jest wściekły na Zełenskiego. Domaga się wyjaśnień i przeprosin

opublikowano:
Rząd Korei Południowej domaga się wyjaśnień i przeprosin od Ukrainy za to, że Zełensky ujawnił, że północnoreańscy jeńcy zostali odesłani na południe
(fot. president.gov.ua, CC BY-3.0)
Rząd Korei Południowej jest wściekły na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Nie podoba mu się to, że ten bez zgody ujawnił, że do tego kraju odesłano dwóch północnokorańskich jeńców.
Świat

Nawet Węgry rządzone przez Magyara mają inne standardy niż Polska za Tuska. Premier odpowie za kradzież!

opublikowano:
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem (Fot. PAP/EPA/ZSOLT SZIGETVARY)
Węgierski parlament podjął bezprecedensową decyzję, uchylając immunitet premierowi Peterowi Magyarowi oraz dwóm byłym ministrom z obozu Viktora Orbana. Co najbardziej uderzające – szef węgierskiego rządu sam zaapelował do posłów o pozbawienie go ochrony prawnej, by przed sądem rozliczyć incydent, do jakiego doszło dwa lata temu w klubie nocnym. To obraz, który rzuca zupełnie nowe światło na standardy odpowiedzialności polityków, a w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska rzecz nie do wyobrażenia.