O krok od tragedii. Dwa samoloty pasażerskie niemal zderzyły się podczas lądowania

Do szokującego zdarzenia doszło we wtorek ok. 9 rano (czasu miejscowego) na lotnisku Midway w Chicago. Na nagraniu, które trafiło do mediów społecznościowych, widać jak samolot pasażerski linii Southwest podchodzi do lądowania. W tym samym momencie na pas startowy wjeżdża mały odrzutowiec.
Było naprawdę blisko, ale pasażerów uratował refleks pilota. W ostatniej chwili poderwał dziób samolotu i ponownie wzniósł się w powietrze. Samolot zatoczył krąg na lotniskiem i wylądował, tym razem już bez incydentów.
Załoga miała czekać przed pasem
Nagrania rozmów wieży kontroli lotów z pilotem mniejszej maszyny świadczą, że dostał on polecenie, by podczas kołowania zatrzymać się przed pasem i czekać na pozwolenie jego przekroczenia. Kontroler lotów powtórzył to polecenie kilkukrotnie, a gdy maszyna była tuż przed pasem, kazał jej się zatrzymać. Z jakiegoś powodu załoga je zignorowała. Na osobnym nagraniu słychać, jak załoga Southwest pyta wieżę, jak do tego mogło dojść.
Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) poinformowała, że mniejszy samolot wjechał na pas bez zgody wieży. Jego właściciel, firma Flexjet, poinformowała, że wie już o tym incydencie. Obiecali, że przeprowadzą dokładne śledztwo i podejmą wszelkie działania, by zapewnić najwyższe standardy bezpieczeństwa. FAA i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NSTB) prowadzą też własne śledztwa w tej sprawie.
Incydenty się zdarzają
Jeff Guzzetti, były członek NSTB i śledczy FAA, powiedział agencji AP, że było to bardzo poważne wtargnięcie na pas. Jego zdaniem do tego incydentu mogło doprowadzić wiele czynników np. to, że coś odwróciło uwagę załogi. Sekretarz Transportu Sean Duffy dodał, że jest niezwykle ważne, by piloci stosowali się do poleceń z wieży, a ci, którzy tego nie robią, ryzykują utratę licencji. John Goglia, były członek NTSB zauważył, że takie incydenty się zdarzają, a fakt, że tym razem nie doszło do katastrofy pokazał, że system zadziałał tak jak powinien. Guzetti zauważył, że jest ich coraz mniej – w 2023 doszło do 22, ale w zeszłym roku było ich tylko 7.
W ostatnich tygodniach w USA miała miejsce czarna seria katastrof lotniczych. 26 stycznia samolot pasażerski zderzył się z wojskowym śmigłowcem w Waszyngtonie. Pięć dni późnej latająca karetka spadła na domy w Filadelfii, zginęło siedem osób, a 19 odniosło rany. 6 lutego na Alasce rozbił się mały samolot pasażerski, zginęło 10 osób. 17 lutego samolot linii Delta wywrócił się podczas lądowania w Kanadzie, na szczęście bez ofiar śmiertelnych.
źr. wPolsce24 za AP