CIA miała związek ze śmiercią żony Polańskiego? Zaskakujące słowa przed komisją Kongresu

MKUltra to program badawczy, który CIA prowadziła w latach 50tych i 60tych. Dotyczył możliwości zmiany ludzkiego zachowania i jego kontroli poprzez np. podawanie środków psychotropowych, hipnozę, tortury czy molestowanie seksualne. W jego ramach prowadzono eksperymenty na ludziach, zwykle bez ich wiedzy i zgody.
CIA odtajni kolejne dokumenty
Ten program wyszedł na jaw w 1975 roku, trzy lata po jego zakończeniu. Od razu wzbudził ogromne kontrowersje i stał się podstawą wielu teorii spiskowych. Teraz ten temat pojawił się na obradach grupy zadaniowej Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów, która zajmuje się odtajnianiem rządowych sekretów.
Przewodnicząca tej grupy, kongresman Anna Paulina Luna, wyjaśniła, że niedawno w siedzibie CIA odkryto kolejne dokumenty, które dotyczą tego programu, a agencja szykuje się do ich odtajnienia.
CIA miała związki z Mansonem?
W niedawnym przesłuchaniu przed tą grupą wziął udział dziennikarz śledczy Tom O'Neill, który od dekad bada MKUltra. Powiedział kongresmanom, że w trakcie swojego śledztwa odkrył korespondencję między zatrudnianym przez CIA chemikiem Sidneyem Gottliebem, architektem MKUltra, a psychiatrą Louisem Westem. Dotyczyła eksperymentów z LSD, hipnozą, manipulacją pamięcią i kontroli zachowania.
West później prowadził praktykę w dzielnicy San Francisco, w której Charles Manson zaczął budować swoją sektę. Niektórzy historycy podejrzewali, że miał z nim kontakty. W 1969 roku czwórka jej członków wdarła się do domu Romana Polańskiego w Los Angeles. Reżysera w nim nie było, bo akurat pracował nad filmem w Europie, ale zamordowali pięć osób, w tym jego żonę Sharon Tate, która była w 9 miesiącu ciąży.
Zapytany o to, czy Mason miał związki z MKUltra, dziennikarz odparł, że nie znalazł na to twardych dowodów, ale dopuszcza taką możliwość. Przypomniał dziwne zachowanie władz federalny wobec Mansona, które ignorowały łamanie przez niego postanowień przedterminowego zwolnienia i pozwalały mu na budowanie swojej sekty.
Większość dokumentów zniszczono
Historyk Stephen Kinzer stwierdził natomiast, że ten program był najbardziej ekstremalnymi eksperymentami na ludziach jakie kiedykolwiek przeprowadziła agencja rządowa i oskarżył CIA o to, że ukrywała to przed Kongresem niszcząc dokumenty. Wezwał polityków, by odtajnili do końca te, które przetrwały. Stwierdził także, że dowiedział się o rzekomej placówce CIA w zachodnich Niemczech, gdzie agenci mieli prowadzić eksperymenty wspólnie z byłymi nazistowskimi naukowcami. Okoliczni mieszkańcy mieli mu powiedzieć, że mogą tam nadal być ukryte zwłoki ich ofiar. Luna obiecała, że zwróci się w tej sprawie do rządu Niemiec.
David Barrett, profesor historii z Uniwersytetu Villanova, powiedział Fox News, że chociaż na tym przesłuchaniu padły prowokacyjne tezy, to wiele historii MKUltra jest już znana. Zauważył, że CIA zdecydowała się go rozpocząć, bo była przekonana, że podobne programy trwają po drugiej stronie żelaznej kurtyny i nie chciała zostać w tyle.
Barrett dodał, że nikt dziś nie kwestionuje, że taki program istniał, ani tego, że jego ofiarami byli Amerykanie. Przypomniał, że nie wiemy o nim wszystkiego, bo były szef CIA Richard Helms nakazał zniszczenie wszystkich dokumentów zanim odszedł ze stanowiska w latach 70tych. Luna zauważyła wcześniej, że żaden członek CIA nie poniósł nigdy odpowiedzialności za zniszczenie tych dokumentów, a żadna z ofiar tego programu nie dostała odszkodowania. Zdaniem Barretta w nowych dokumentach, które ma wkrótce odtajnić CIA, nie znajdzie się jednak nic, co rzuciłoby nowe światło na ten program.
źr. wPolsce24 za Fox News








