Śmierć policjanta pozwoliła na odkrycie przestępstw funkcjonariuszy. Pięciu trafiło za kraty

Zdarzenie miało miejsce w mieście Hanceville w Alabamie. 23 sierpnia na posterunku tamtejszej policji znaleziono zwłoki 49-letniego policjanta Michaela Willinghama. Sekcja zwłok wykazała, że zmarł na skutek przyjęcia śmiertelnej kombinacji narkotyków, w tym fentanylu, diazepamu i amfetaminy.
Podpierali drzwi miotłą
Śledztwo po jego śmierci wykazało, że najprawdopodobniej zabrał je wcześniej z magazynu na dowody, do którego nie powinien mieć dostępu. Śledczy ustalili jednak, że dostęp do niego miał każdy chętny. W jego ścianie była bowiem dość spora dziura, a policjanci rutynowo podpierali drzwi miotłą, by nie zadziałał automatyczny zamek. Ostatecznie jego śmierć uznano za wypadek, ale stwierdzono, że była ona bezpośrednim wynikiem zaniedbań, braku procedury, generalnej niekompetencji i lekceważenia ludzkiego życia.
Te zaniedbania mają daleko idące konsekwencje. Prokurator okręgowy Champ Crocker zauważył na konferencji prasowej, że dowody muszą znajdować się w bezpiecznym miejscu i być traktowane zgodnie z procedurą. Fakt, że każdy miał dostęp do schowka na dowody w tym komisariacie sprawił, że te są już bezużyteczne, bo żaden sąd ich nie przyjmie. Prokuratura na razie nie wie ilu przestępców uniknie przez to wyroków.
Odkryto przestępstwa jego kolegów
Co więcej chociaż nikt nie usłyszał zarzutów w związku ze śmiercią policjanta, to pięciu innych policjantów, łącznie z komendantem, oraz żona jednego z nich, usłyszeli już w związku z tym śledztwem inne zarzuty. Prokuratura na razie nie zdradziła zbyt wielu szczegółów, ale sięgają od manipulowania dowodami, poprzez wymuszanie łapówek po handel narkotykami. Cała szóstka została aresztowana, ale wyszła po wpłaceniu kaucji.
Ława przysięgłych uznała, że w związku z tym, co odkryto, ten departament policji powinien być zlikwidowany. Uznali jednogłośnie, że jest „zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego” i mają zerową wiarę w to, że jest w stanie dalej spełniać swoją funkcję. Crocker zauważył na konferencji prasowej, że w ostatnim czasie bardziej przypominał mafię niż policję.
Na razie nie wiadomo, czy departament w Hanceville faktycznie zostanie zlikwidowany. Lokalny szeryf Matt Gentry powiedział, że jeśli tak się stanie, to jego biuro przejmie jego obowiązki. Burmistrz Jim Sawyer zgodził się na razie, że schowek na dowody powinien zostać poddany audytowi.
źr. wPolsce24 za al.com