Świat

Tą sprawą żyje cała Ameryka. Niespodziewana decyzja sędziego w procesie Daniela Penny'ego

opublikowano:
mid-epa11761307
Ława przysięgłych musi zdecydować, czy ktoś inny na jego miejscu też użyłby siły (fot. PAP/EPA/OLGA FEDOROVA)
Przed nowojorskim sądem trwa proces Daniela Penny'ego – weterana, który zabił w metrze agresywnego bezdomnego. Sąd zgodził się na prośbę prokuratury, by zmienić stawiany mu zarzut na taki, który łączy się z mniejszą karą.

Zdarzenie miało miejsce 1 maja zeszłego roku. 30-letni Jordan Neely wsiadł do metra na Manhattanie. Wkrótce potem zaczął krzyczeć „nie mam jedzenia, nie mam nic d picia, mam dość. Nie przeszkadza mi, że dostanę dożywocie. Jestem gotowy umrzeć” oraz „ktoś dzisiaj umrze”. Następnie zaczął gwałtownie zbliżać się do innych pasażerów, jakby chciał ich zaatakować, rzucał też w nich śmieciami. Wielu z nich zeznało później, że bali się o swoje życie. 

Złapał go za szyję 

Według relacji jego adwokatów, Penny – były żołnierz Korpusu Piechoty Morskiej – interweniował, kiedy Neely podszedł do matki z małym dzieckiem i powiedział „będę zabijał”. Podszedł do niego od tyłu i złapał go w chwyt duszący, podczas gdy dwóch innych mężczyzn złapało go za ręce i nogi. Neely w końcu stracił przytomność. Gdy na miejsce dotarła policja, jeszcze żył. Policjanci podali mu Narcan – środek używany przy przedawkowaniu narkotyków – i udzielili mu pierwszej pomocy, ale mężczyzna zmarł w szpitalu.

Jak donosiły media, Neely był bezdomnym, który zarabiał na życie udając Micheala Jacksona. Gdy miał 14 lat, jego matka została brutalnie zamordowana przez swojego partnera, co według jego ciotki sprawiło, że zachorował na depresję, schizofrenię i PTSD. Miał bogatą kartotekę kryminalną, w której były też trzy niesprowokowane ataki na pasażerki metra. Podczas sekcji zwłok ustalono, że zmarł na skutek uduszenia. Ustalono też, że miał w organizmie syntetyczną marihuanę.

Skrajnie lewicowy prokurator postawił mu zarzuty

Po incydencie policja przesłuchała Penniego, ale nie został aresztowany. Dwa dni później biuro skrajnie lewicowego prokuratora Manhattanu Alvina Bragga – tego samego, który doprowadził do skazania Donalda Trumpa – ogłosiło, że prowadzi w tej sprawie śledztwo. Weteran usłyszał ostatecznie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci II stopnia, za co w Nowym Jorku grozi od 5 do 15 lat więzienia. W połowie czerwca bieżącego roku ława przysięgłych postawiła mu też drugi zarzut, spowodowania śmierci przez kryminalne zaniechanie.

Jego obrońcy twierdzili, że działał zgodnie z prawem, bo to pozwala na użycie siły, jeśli dana osoba ma rozsądny powód, by uważać, że jest to niezbędne by obronić siebie lub innych przed niebezpieczeństwem. Prokuratura przyznawała, że działał, by chronić innych, ale ich zdaniem dusząc go zachował się nieodpowiedzialnie. Zwracali też uwagę, że nie zaatakował nikogo konkretnego ani nie miał przy sobie broni. Obie strony złożyły ostatnie mowy 2 grudnia, a dzień później ława przysięgłych zaczęła naradę.

Zaskakująca decyzja sędziego

Teraz w tej sprawie nastąpił niespodziewany przełom. W piątek ława przysięgłych powiedziała ok. 11 rano sędziemu, że nie są w stanie dojść do porozumienia, czy Penny jest winny stawianego mu zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci II stopnia. W USA ława przysięgłych musi wydać wyrok jednogłośnie. Sędzia Sądu Najwyższego Manhattanu Maxwell Wiley powiedział im, że mają wznowić dyskusję. Dodał, że nie chce, by któryś z nich działał wbrew sumieniu.

Kilka minut później przysięgli zapytali sędziego o definicję „rozsądnego człowieka”. To ważne, bowiem mogą go uniewinnić, jeśli uznają, że „rozsądny człowiek” postawiony w tej sytuacji zachowałby się tak jak Penny. Sędzia odpowiedział im, że to oni muszą zdecydować, kim jest „rozsądny człowiek”. Mam nadzieję, że to pomogło – dodał.

Gdy ława przysięgłych ponownie nie dała rady dojść do porozumienia, prokuratura poprosiła sąd, by ten wycofał poważniejszy ze stawianych mu zarzutów. Sędzia zgodził się na ten wniosek. Nakazał przysięgłym udać się do domów i myśleć o czymś innym. Gdy w poniedziałek wznowią obrady, będą się zastanawiać, czy Penny jest winny spowodowania śmierci przez kryminalne zaniechanie, za co w Nowym Jorku grozi od nadzoru policyjnego do czterech lat więzienia.

Ta decyzja nie spodobała się obrońcom Penniego. Domagali się, by wobec braku porozumienia wśród ławy przysięgłych, sędzia ogłosił tzw. mistrial. Oznaczałoby to, że jego proces by się zakończył, ale w przeciwieństwie do uniewinnienia prokurator mógłby ponownie postawić mu zarzuty. Ich zdaniem decyzja, by wycofać poważniejszy zarzut, może być motywowana tym, by skłonić ławę przysięgłych do kompromisowego wyroku i skazania go za ten mniej poważny. Jego adwokat zauważył, że takie działanie jest niezgodne z nowojorskim prawem i nie słyszał o żadnej innej sprawie, w której sędzia podjąłby podobną decyzję.

źr. wPolsce24 za New York Post 

 




Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.
Świat

Nawrocki w Turcji tuż przed szczytem NATO. Kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie Europy

opublikowano:
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze (fot. PAP/Paweł Supernak)
Oficjalna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Turcji, odbywa się tuż przed szczytem NATO w Ankarze. W centrum rozmów z prezydentem Erdoganem znalazły się kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa wschodniej i południowej flanki Sojuszu oraz dalszego wzmacniania współpracy militarnej między Polską a Turcją.