Sport

Nie miała na hotel, a dziś ma miliony. Czy resort sportu próbuje ogrzać się w blasku chwały Chwalińskiej?

opublikowano:
Maja Chwalińska podczas konferencji prasowej po powrocie z Paryża.
Kontrowersje wokół stypendium dla Mai Chwalińskiej. (fot. PAP/Leszek Szymański)
Decyzja o przyznaniu stypendium sportowego Mai Chwalińskiej wywołała w sieci lawinę komentarzy. Choć resort sportu postanowił docenić sukces tenisistki, dziennikarze i eksperci punktują brutalną rzeczywistość: pomoc finansowa przyszła o wiele za późno.

We wtorkowe popołudnie Jakub Rutnicki z Ministerstwa Sportu i Turystyki ogłosił, że Maja Chwalińska otrzymała stypendium sportowe. Minister osobiście wręczył decyzję zawodniczce, dziękując jej za wizytę i nazywając ją „niesamowitą inspiracją”.

Jednak to, co miało być radosnym komunikatem, szybko stało się zarzewiem dyskusji o sposobie zarządzania polskim sportem. Krytycy decyzji ministerstwa nie negują zasług Mai Chwalińskiej, ale piętnują sposób, w jaki resort kierowany przez Jakuba Rutnickiego zarządza polskim sportem.

Przypomnijmy, że Ministerstwo Sportu i Turystyki doceniło Maję Chwalińską, gdy osiągnęła ona ogromny sukces w wielkoszlemowym turnieju Roland Garros. Polka, która zaprezentowała się na paryskich kortach, po przejściu kwalifikacji, zachwyciła swoją grą cały sportowy świat. Doszła aż do wielkiego finału, w którym musiała uznać wyższość Mirry Andriejewy.

„Pokazówka” zamiast realnego wsparcia?

Głównym zarzutem podnoszonym przez komentatorów jest fakt, że pomoc nadeszła dopiero w momencie, gdy tenisistka przestała jej desperacko potrzebować. Rafał Stec, znany dziennikarz, określił sytuację mianem „tandety i nonsensu”, przypominając, że zawodniczka, która niedawno nie miała funduszy na opłacenie hotelu przed turniejem, teraz – po sukcesie finansowym – otrzymuje wsparcie od państwa.

Eksperci zwracają uwagę na odwróconą logikę systemu wsparcia sportowców. Chwalińska, która w całej swojej karierze przed przełomowym dla jej kariery turniejem zarobiła 864 tys. dol., za osiągnięcia w Paryżu otrzymała już 1,6 mln dol. Komentatorzy zwracają uwagę, że minister Rutnicki i jego współpracownicy postawili teraz na działanie „czysto PR-owe”.

- Wszystko fajnie, też się jaram naszą tenisistką, jednak rolą ministra jest tworzenie programów dla młodych sportowców, wspomaganie ich PRZED, a nie PO tym, jak już osiągnęli wielki sukces bez systemowego wsparcia, wręcz wbrew systemowi. Teraz to jest działanie czysto PRowe - zauważa Marek Wawrzynowski z Przeglądu Sportowego Onet.

Decyzja bez znaczenia

Nie brakuje głosów, że kwota stypendium, która dla czołowego juniora mogłaby stanowić o jego dalszej karierze, dla zawodniczki na obecnym etapie kariery nie ma już tak kluczowego znaczenia i jest jedynie „podczepieniem się” pod jej ogromny sukces.

- W budowaniu sportu ta decyzja nic nie zmienia – podsumowuje Patryk Serwański z RMF FM, zadając pytanie o sensowność takiego dysponowania środkami publicznymi.

źr. wPolsce24 za Przegląd Sportowy Onet

Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.
Sport

"Absolutny syf i patologia", czyli dziwne pamiątki po maratonie w Krakowie

opublikowano:
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy (Fot. PAP/Art Service/Facebook-Paweł Chodkiewicz)
Imprezy biegowe mają być wizytówką zdrowego stylu życia. Promują ruch, aktywność, wytrwałość i dbanie o siebie. Tyle w teorii. W praktyce coraz częściej pojawia się obraz, który z tym wszystkim ma niewiele wspólnego.
Sport

Finał Pucharu Polski, ale nie pod biało-czerwoną. To trwa już cztery lata...

opublikowano:
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda...
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda... (Fot. screenshot YouTube - wPolsce24)
Dziś, 2 maja, w całej Polsce obchodzone jest Święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. To dzień, w którym biało-czerwona powinna być szczególnie widoczna – także w miejscach o wyjątkowym znaczeniu symbolicznym. Tymczasem nad Stadion Narodowy w Warszawie od czterech lat flagi nie ma.