Sport

Potężne problemy FIFA. Mundial 2030 zostanie odebrany? W Europie pęka tama

opublikowano:
Gdy migrant sforsuje płot, można go natychmiast wypchnąć z kraju. Gdy przypłynie do plaży, podlega przewlekłej procedurze azylowej - taki wyrok hiszpańskiego Sądu Najwyższego sprowadził  kryzys humanitarny na Ceutę
(Fot. PAP/EPA/Reduan Dris)
Czy najdroższa i najbardziej prestiżowa impreza sportowa globu padnie ofiarą politycznego szantażu i kryzysu na granicach? Po dramatycznych wydarzeniach w hiszpańskiej eksklawie, gdzie w falach Morza Śródziemnego ginęli ludzie, a dziesiątki tysięcy migrantów szturmowały Unię Europejską, nad Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej 2030 zawisły czarne chmury. W Europie narasta potężny bunt wobec migracyjnego szantażu. Politycy w Madrycie i Lizbonie mówią wprost: w tych warunkach współorganizacja turnieju z Marokiem jest po prostu niemożliwa.

Widmo odwołania trójstronnego turnieju

Do otwarcia Mistrzostw Świata w 2030 roku zostały jeszcze lata, ale w kuluarach europejskiej polityki i federacji sportowych wybuchła panika, jakiej dawno nie widziano. Plan był ambitny: po raz pierwszy w historii impreza miała połączyć dwa kontynenty – Europę i Afrykę – poprzez wspólne gospodarskie stery Hiszpanii, Portugalii oraz Maroka.

Dziś ten misterny projekt sypie się właśnie jak domek z kart.

Po tym, jak na plażach Ceuty doszło do chaotycznego szturmu, a marokańskie służby (co najmniej) po raz kolejny „przegapiły” moment, w którym tysiące ludzi ruszyły na hiszpańskie ogrodzenia, w Europie powiedzieli: dość.

Wśród polityków i opinii publicznej coraz głośniej wybrzmiewa pytanie: jak można powierzyć organizację globalnego święta sportu państwu, które z fal migracyjnych uczyniło polityczny taran i próbuje w ten sposób wymuszać ustępstwa na władzach Hiszpanii?

Niezwykły sojusz: Prawica i lewica żądają wyrzucenia Maroka

Skala oburzenia na Półwyspie Iberyjskim jest tak ogromna, że doprowadziła do zjawiska w polityce niemal niespotykanego. Do jednego szeregu w walce o odebranie Maroku praw do turnieju stanęły ugrupowania z zupełnie przeciwnych biegunów ideologicznych.

  • Konserwatywna partia VOX złożyła w hiszpańskim parlamencie oficjalny wniosek o natychmiastowe zweryfikowanie umowy i odebranie Rabatowi roli współgospodarza. Prawica wskazuje, że dalsza współpraca przy MŚ 2030 to nic innego jak „upokarzająca uległość wobec reżimu”, który nie potrafi ani nie chce szanować granic swojego sąsiada.

  • Co ciekawe, niemal w tym samym tonie wypowiadają się partie lewicowe (Sumar, Podemos), podkreślając, że dyktatorskie metody Maroka i brak poszanowania dla ludzkiego życia dyskwalifikują ten kraj z roli gospodarza imprezy tej rangi.

  • Głosy buntu płyną też z Portugalii. Tutejsi politycy wystosowali już oficjalne pismo do premiera Luísa Montenegro oraz własnej federacji piłkarskiej. Żądają, by Portugalia i Hiszpania natychmiast zerwały porozumienie z Rabatem i zorganizowały Mundial wyłącznie na terytorium europejskim.

Jeśli Madryt i Lizbona postawią sprawę na ostrzu noża, FIFA znajdzie się pod ścianą: albo zgodzi się na wyrzucenie Maroka, albo cały projekt imprezy rozsypie się w pył.

Szantaż granicą zamiast piłkarskiego święta

Stawka tego sporu sięga znacznie dalej niż tylko piłkarskie murawy. Maroko od lat oskarżane jest o cyniczne dawanie „zielonego światła” nielegalnym migrantom za każdym razem, gdy próbuje wymusić na Madrycie czy Brukseli polityczne ustępstwa.

Współorganizacja Mundialu miała być dla Rabatu potężnym sukcesem wizerunkowym i ekonomicznym. Jednak tragedia w Ceucie pokazała prawdziwe oblicze tej współpracy. Zamiast bezpiecznych stref dla kibiców z całego świata – chaos na plażach, druty kolczaste i wojsko wyciągające ludzi z wody.

Wyobrażenie sobie scenariusza, w którym setki tysięcy kibiców z całego świata przyjeżdżają na turniej w rejon, gdzie w każdej chwili władze mogą „odkręcić kurki” z migracją, brzmi jak organizacyjny koszmar.

FIFA pod presją: Sukces komercyjny czy bezpieczeństwo Europy?

Władze światowego futbolu uwielbiają pisać piękne scenariusze o łączącym ludzi sporcie, ale rzadko zderzają się z tak twardą rzeczywistością. Dziś Pedro Sánchez i jego socjalistyczny rząd, próbując tuszować problem i dziękować Maroku za „współpracę”, stoją w absolutnej sprzeczności z nastrojami własnych obywateli.

Decyzja o odwołaniu udziału Maroka w Mundialu 2030 byłaby bezprecedensowym ruchem w historii nowoczesnego sportu. Byłaby jednak także jednoznacznym sygnałem, że Europa nie pozwoli szantażować swoich granic w imię piłkarskich milionów.

Czas iluzji się skończył. Jeżeli FIFA i europejskie rządy zignorują ten alarm, turniej w 2030 roku przejdzie do historii nie jako święto futbolu, ale jako symbol ostatecznej kapitulacji Starego Kontynentu.

źr. wPolsce24 za AP

Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.
Sport

"Absolutny syf i patologia", czyli dziwne pamiątki po maratonie w Krakowie

opublikowano:
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy
Zwyciężczyni Kenijka Chelangat Sang na mecie TAURON 23. Cracovia Maratonu w stolicy Małopolski, a w tle obrazki z trasy (Fot. PAP/Art Service/Facebook-Paweł Chodkiewicz)
Imprezy biegowe mają być wizytówką zdrowego stylu życia. Promują ruch, aktywność, wytrwałość i dbanie o siebie. Tyle w teorii. W praktyce coraz częściej pojawia się obraz, który z tym wszystkim ma niewiele wspólnego.
Sport

Finał Pucharu Polski, ale nie pod biało-czerwoną. To trwa już cztery lata...

opublikowano:
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda...
Stadion Narodowy od 4 lat jest pozbawiony pięknej, wielkiej, polskiej flagi. Szkoda... (Fot. screenshot YouTube - wPolsce24)
Dziś, 2 maja, w całej Polsce obchodzone jest Święto Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. To dzień, w którym biało-czerwona powinna być szczególnie widoczna – także w miejscach o wyjątkowym znaczeniu symbolicznym. Tymczasem nad Stadion Narodowy w Warszawie od czterech lat flagi nie ma.