Marciniak wystąpi w tęczowym stroju? Arabski "mecz dumy" budzi kontrowersje

Arabski "mecz dumy"
Choć brzmi to nieprawdopodobnie, mówimy bowiem o reprezentacjach krajów muzułmańskich, które słyną z mało tolerancyjnego podejścia wobec osób o orientacji homoseksualnej, to właśnie tęczowa symbolika ruchu LGBT ma dziś towarzyszyć obu drużynom przez całe spotkanie. Co istotne, nie jest to ani pomysł federacji egipskiej czy irańskiej, ani nawet FIFA, lecz władz miasta Seattle, które jest organizatorem meczu.
Cała „tęczowa” otoczka wpisuje się w obchody tzw. „miesiąca dumy”, który jest szeroko celebrowany w największych miastach Stanów Zjednoczonych. Włodarze Seattle postanowili jednak zignorować fakt, że mamy do czynienia z piłkarskim świętem, które powinno być wolne od kontekstów ideologiczno-politycznych. Ciekawy jest też fakt, że FIFA, która potrafi nawet wpłynąć na zasłonięcie logo sponsora stadionu, na którym jest rozgrywany dany mecz, jednak nie jest w stanie zablokować takiej decyzji.
Trudno w tym przypadku nie mówić o jawnej prowokacji ze strony amerykańskiego miasta, które wybrało właśnie to spotkanie jako „mecz dumy”. Wcześniej w Seattle rozegrano trzy inne spotkania fazy grupowej: Belgia – Egipt, USA – Australia oraz Bośnia i Hercegowina – Katar. Żadne z nich nie nosiło takiego miana. Decyzję podjęto dopiero przy okazji starcia dwóch państw znanych z restrykcyjnego podejścia do środowisk LGBT.
Iran i Egipt przed historycznym awansem
Sam mecz wzbudzi jednak zainteresowanie nie tylko ze względów pozasportowych. Kluczowy jest również kontekst rywalizacji w grupie G, w której sytuacja pozostaje otwarta. Obecnie prowadzi Egipt z czterema punktami, lecz w przypadku porażki z Iranem i jednoczesnego zwycięstwa Belgii nad Nową Zelandią może spaść nawet na trzecie miejsce. Wygrana lub remis zapewnią Egipcjanom pierwszą lokatę i teoretycznie łatwiejszego rywala w kolejnej rundzie. Dla Iranu ewentualny awans do fazy pucharowej byłby wydarzeniem historycznym (żadna z tych drużyn nigdy wcześniej nie wyszła z grupy), a dodatkowo miałby duże znaczenie społeczne i polityczne.
Polski akcent
W spotkaniu pojawi się również polski akcent. Mecz poprowadzi Szymon Marciniak, dla którego będzie to drugie spotkanie na tym turnieju. Wcześniej sędziował on mecz Argentyna – Algieria, zakończony zwycięstwem Argentyńczyków 3:0 po hat-tricku Lionela Messiego.
źr.wPolsce24











