Horror na skoczni w Predazzo! Polacy ze srebrnym medalem IO

W pierwszej serii Paweł Wąsek skoczył 133,5 m, a jego kolega z reprezentacji wylądował na 135,5 m. Biało-czerwoni od początku byli w czołówce i po pierwszych skokach zamykali podium.
Dobrą dyspozycję potwierdzili w drugiej serii, po której byli na drugim miejscu – Wąsek uzyskał 129,5 m, a Tomasiak znów skoczył 135,5 m. W trzeciej serii skaczący jako pierwszy z Polaków Paweł Wąsek nie utrzymał znakomitego wyniku z poprzedniej serii. Gdy pojawił się na dole, stało się jasne, że przed decydującymi skokami polscy skoczkowie są na czwartej pozycji.
Zawody na finiszu popsuły warunki pogodowe. Sędziowie przez kilka minut wstrzymywali na górze skoczni Kacpra Tomasiaka. Silne podmuchy wiatru i śnieżyca utrudniały sprawne przeprowadzenie konkursu, ale ostatecznie postanowiono zapalić zielone światło Polakowi. 19-latek nie poradził sobie z trudnymi warunkami i po jego skoku nasz duet spadł na czwarte miejsce, a do końca zostało jeszcze trzech skoczków.
Ostatecznie po skoku Polaka sędziowie zdecydowali się przedwcześnie zakończyć rywalizację, przyjmując za ostateczny rezultat z drugiej serii. Tym samym duet Wąsek – Tomasiak zakończył rywalizację w skokach narciarskich na zimowych igrzyskach olimpijskich zdobywając srebrny medal.
Poniedziałkowy krążek to trzeci medal zdobyty przez 19-letniego Kacpra Tomasiaka na tegorocznych igrzyskach. Wcześniej zdobył srebrny medal na skoczni normalnej, a w sobotę założył na szyję brąz za trzecie miejsce w rywalizacji na dużej skoczni.
W konkursie uczestniczyło 17 duetów. 12 ekip awansowało do drugiej serii, a w ostatniej trzeciej zaprezentuje się osiem najlepszych duetów.
źr. wPolsce24








