Rozrywka

Przecieraliśmy oczy ze zdumienia. TVN24 naprawdę pokazał taką mapę Polski

opublikowano:
Poseł Paweł Jabłoński pokazał skandaliczną mapę na TVN24
Poseł Paweł Jabłoński pokazał skandaliczną mapę na TVN24 (fot. x.com/paweljablonski_)
Czy stacja zapomniała, że to Polska, a nie jakiś obszar Republik Polen?

Aż chciałoby się powiedzieć, że takie rzeczy tylko w TVN24! Nietypową prognozę pogody zauważył poseł PiS Paweł Jabłoński, który swoim znaleziskiem podzielił się z internatutami na portalu X (dawniej Twitter). Niemieckojęzyczne nazwy polskich miast: Danzig (Gdańsk), Posen (Poznań), Warschau (Warszawa) i Krakau (Kraków) to jakiś nowy standard prezentacji mapy Rzeczypospolitej?

Wszytko dlatego, iż dziennikarze stacji TVN24 posiłkują się niemieckimi mapami i prognozami pogody dla naszych zachodnich sąsiadów. Czyżby utracili już zupełnie kontakt z rodzimymi źródłami informacji? 

Skąd te niemieckie nazwy?

Z kontekstu wynika, że grafika mogła pochodzić z niemieckiego portalu pogodowego, a TVN24 prawdopodobnie ją przejęło bez korekty. W efekcie część dużych miast została oznaczona nazwami używanymi w języku niemieckim bez żadnego wyjaśnienia dla polskiego widza. 

Taka sytuacja nie jest ani neutralna, ani przypadkowa. Nawet jeśli dane były pobierane z zewnętrznego źródła, to redakcja poważnego medium powinna je lokalizować i poprawiać. Chyba nawet na Wiertniczej nikt jeszcze nie pyta o pogodę w „Warschau”, prawda? 

Sprawa jest tym bardziej ważna, iż dla Polaków niemieckie nazwy naszych miast mają konkretne historyczne konotacje, wiążące się z dekadami germanizacji i ekspansji terytorialnej. To istotne szczególnie na tych terenach, które po II wojnie światowej wróciły do Polski i przywrócono im polskie nazwy (np. Gdańsk, Wrocław czy Szczecin)

TVN24 i „germanizacja” w Gdańsku

To nie pierwszy raz, gdy materiały związane z językiem lub mapami wywołują publiczny sprzeciw. Jesienią ubiegłego roku w internecie pojawiły się informacje o odtworzonych niemieckich napisach na budynku w Gdańsku, które część komentatorów uznała za „powrót germanizacji”. Źródła medialne (w tym TVN24), co prawda relacjonowały ten przypadek, to wyjaśnienie kontekstu historycznego było niejednoznaczne i częściowo nieadekwatne, co dodatkowo podsyciło debatę. 

Kwestia używania nazw obcych w języku polskim, nawet w kontekstach językowych, to nie tylko językowa ciekawostka, ale element tożsamości i suwerenności. Dla wielu Polaków nazwy takie jak Danzig czy Breslau nie są jedynie innym brzmieniem, ale symbolem okupacyjnej historii i germanizacji, która dla naszych przodków oznaczała przymus, wysiedlenia i próby wykorzenienia polskości

Oczywiście, językoznawcy wskazują, że różne języki mają własne formy egzonomiczne: np. „Neapol” zamiast „Napoli” czy „Monachium” zamiast „München”. Jednak nadawca informacyjny ma obowiązek stosować standardy języka polskiego, zwłaszcza w nazwach własnych polskich miast, by nie wprowadzać widzów w błąd i nie wzmacniać niechcianych zewnętrznych narracji.

Apel do TVN24

Nie przenoście nam stolicy do Warschau! Język jest narzędziem komunikacji, tak nazwy miast są częścią naszej tożsamości narodowej, której nie da się oddzielić od historii. Może Wam się to nie podobać, ale jesteście stacją zarejestrowaną w Rzeczypospolitej Polskiej i to tu macie swoją koncesję!

źr. wPolsce24 

Świat

To już fala? AfD wygrała w kolejnym landzie! Merz panikuje

opublikowano:
Friedrich Merz
fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE
Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zwyciężyła w niedzielnych wyborach w kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie o 1,5 punktu procentowego wyprzedzając SPD - wynika z badania exit poll stacji ZDF. W Berlinie głosowanie wygrała Lewica, a drugie miejsce zajęło CDU.
Świat

Wstrząsająca sytuacja w Niemczech! Nastolatkowie w gangu

opublikowano:
niemiecka polizei ok.webp
Niemiecka policja (fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Niemieccy śledczy ujawniają szczegóły działalności zorganizowanej grupy, która miała rekrutować nastolatków do brutalnych zleceń przekazywanych z zagranicy.
Tygodnik Sieci

Kto naprawdę wygrał bitwę pod Płowcami? "Była to krwawa batalia, której stawką było przetrwanie państwa"

opublikowano:
he
27 września 1331 r. wojska Władysława Łokietka starły się z armią krzyżacką. Bitwa pod Płowcami szybko obrosła legendą polskiego zwycięstwa. W decydującym momencie starcia Krzyżacy odparli jednak atak wojsk Łokietka, a Polacy, ponosząc ogromne straty, wycofali się. Co naprawdę wydarzyło się w najbardziej dramatycznej bitwie ojca Kazimierza Wielkiego i dlaczego to starcie do dziś jest uznawane za polskie zwycięstwo?
Polityka

KE nie zajmie się nierównym traktowaniem polskich ofiar wojny

opublikowano:
Komisja Europejska kolejny raz unika odpowiedzi w sprawie niemieckich zobowiązań wobec polskich ofiar II wojny światowej.
Komisja Europejska kolejny raz unika odpowiedzi w sprawie niemieckich zobowiązań wobec polskich ofiar II wojny światowej.
Komisja Europejska całkowicie ignoruje kwestie nierównego traktowania ofiar II wojny światowej, za która odpowiadają Niemcy. Nie interesuje jej nawet los ofiar, które jeszcze żyją, ponieważ nie chce zbadać, czy kryteria przyznawania odszkodowań są dla Polaków takie same jak dla innych. "Komisja nie chce ocenić obowiązującego prawa niemieckiego ani wskazanego przez nas kryterium kwalifikowalności odwołującego się do „obszaru języka niemieckiego i kultury niemieckiej” - poinformował na z europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk.
Świat

To będzie koniec Merza? Niemcy znów idą do urn wyborczych

opublikowano:
Kanclerz Friedrich Merz zaliczył ciężki wyborczy nokaucie CDU w Saksonii-Anhalcie. Czy jutro będzie kolejny?
Kanclerz Friedrich Merz zaliczył ciężki wyborczy nokaucie CDU w Saksonii-Anhalcie. Czy jutro będzie kolejny?
Friedrich Merz coraz wyraźniej traci poparcie Niemców. Po ciężkim wyborczym nokaucie CDU w Saksonii-Anhalcie kanclerz Friedrich Merz teraz próbuje przetrwać najważniejsze wybory landowe w Niemczech. Jutro mieszkańcy Berlina oraz Meklemburgii-Pomorza Przedniego wybiorą parlamenty swoich krajów związkowych. Złe wyniki chadeków w Berlinie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim mogą kosztować rekordowo niepopularnego szefa niemieckiego rządu stanowisko kanclerza.
Rozrywka

Dlaczego rozmaryn miał się „rozwijać”?  Tajemnica słynnej pieśni legionowej wyjaśniona

opublikowano:
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci (fot. shutterstock)
Śpiewali ją żołnierze Józefa Piłsudskiego w okopach pod Kostiuchnówką, znali powstańcy warszawscy, a dziś nuci ją niemal każdy Polak przy okazji świąt narodowych. „O mój rozmarynie” to bez wątpienia jeden z filarów naszej tożsamości historycznej i muzycznej. Jednak niewielu zadaje sobie proste pytanie: dlaczego wojskowa pieśń zaczyna się od apostrofy do śródziemnomorskiego zioła i co tak naprawdę oznacza zwrot, by rozmaryn „się rozwijał”?