Rozrywka

Toaletowy szok nad Bałtykiem. Turyści przecierali oczy ze zdumienia

opublikowano:
Zdjęcie toalety obok odpoczywających ludzi na plaży
Nad Bałtykiem drożeje nawet toaleta. (fot. Fratria/ pixabay)
Planując wakacje nad polskim morzem, turyści zdążyli się już przyzwyczaić do wysokich cen ryb, lodów czy noclegów. Jednak tegoroczny rekord drożyzny padł w miejscu, którego nikt się nie spodziewał – w toalecie jednej z helskich karczm.

Redakcja „Faktu” dotarła do informacji o prawdopodobnie najdroższej toalecie nad Bałtykiem. W jednej z restauracji na Półwyspie Helskim za jednorazowe załatwienie swoich potrzeb trzeba zapłacić aż 20 złotych.

Kwota ta budzi ogromne emocje, ponieważ jest wyższa niż cena tradycyjnych nadmorskich deserów, takich jak gofry, lody czy filiżanka kawy. Choć turyści zdążyli już przywyknąć do stawek rzędu 10 złotych, które powszechnie obowiązują w lokalach gastronomicznych, nagłe podwojenie tej ceny wywołało falę zdumienia. Rekordowa opłata dotyczy osób, które nie są klientami restauracji.

Dlaczego jest tak drogo? Przedsiębiorcy tłumaczą koszty

Zaporowe ceny nie są dziełem przypadku. Właściciele lokali oraz firmy prowadzące „toaletowy biznes” argumentują, że wysokie opłaty są koniecznością odstraszania osób postronnych. Wysoka cena ma skutecznie zniechęcać spacerowiczów, którzy nie zamierzają nic kupić, a jedynie generują dodatkowe koszty dla restauracji.

Przedsiębiorcy twierdzą, że przy obecnych cenach mediów i obsługi, stawki poniżej 10 złotych są wręcz nierentowne i nie rekompensują kosztów prowadzenia takiej działalności. Mimo pozornie wysokich cen, właściciele toalet publicznych podkreślają, że ich realne zyski pozostają niewielkie.

Turyści w pułapce – brak darmowych alternatyw

Sytuacja urlopowiczów jest trudna, ponieważ toalety publiczne nad Bałtykiem zazwyczaj również są płatne. Nawet w tych miejscach standardem staje się cena 10 złotych, którą właściciele określają jako minimalną.

źr. wPolsce24 za "Fakt"

Rozrywka

Dlaczego rozmaryn miał się „rozwijać”?  Tajemnica słynnej pieśni legionowej wyjaśniona

opublikowano:
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci (fot. shutterstock)
Śpiewali ją żołnierze Józefa Piłsudskiego w okopach pod Kostiuchnówką, znali powstańcy warszawscy, a dziś nuci ją niemal każdy Polak przy okazji świąt narodowych. „O mój rozmarynie” to bez wątpienia jeden z filarów naszej tożsamości historycznej i muzycznej. Jednak niewielu zadaje sobie proste pytanie: dlaczego wojskowa pieśń zaczyna się od apostrofy do śródziemnomorskiego zioła i co tak naprawdę oznacza zwrot, by rozmaryn „się rozwijał”?
Rozrywka

Kim Kardashian dostała odszkodowanie za brutalny napad. Kwota szokuje

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-09-16 132723
(fot. The Heart Truth, domena publiczna)
Kim Kardashian padła w Paryżu ofiarą brutalnego napadu. Teraz francuski sąd przyznał jej za to odszkodowanie – 1 euro.
Rozrywka

Z czerwonego dywanu prosto do... pośredniaka! Niezwykła historia najlepszej aktorki z Wenecji

opublikowano:
Wzruszona duńska aktorka Mathilde Arcel w białej sukience, z uśmiechem trzymająca w obu dłoniach wzniesiony złoty puchar Volpiego dla najlepszej aktorki na scenie Festiwalu Filmowego w Wenecji. W tle widać rozmyte, ozdobne kuliste lampy.
Wzruszona Mathilde Arcel trzyma prestiżowy Puchar Volpiego za najlepszą rolę kobiecą w filmie Woman Unknown podczas ceremonii zamknięcia 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. (fot. PAP/EPA)
Czerwony dywan, blask fleszy, światowe kino i... obowiązkowa wizyta w urzędzie pracy. Życie potrafi pisać najlepsze komediodramaty, o czym na własnej skórze przekonała się 30-letnia Dunka, Mathilde Arcel, świeżo upieczona laureatka tegorocznego Festiwalu Filmowego w Wenecji.
Rozrywka

Doda wyszła na scenę i zaśpiewała Rotę. Publiczność w szoku

opublikowano:
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę (PAP/Piotr Polak)
W czasach, gdy w przestrzeni publicznej i mediach głównego nurtu nierzadko próbuje się unikać podniosłych narodowych symboli, ze sceny w Kielcach popłynął jasny przekaz.
Rozrywka

Szczyt hipokryzji? Atakowali Skolima za koncert u prezydenta. Teraz artystę zaprosił rząd

opublikowano:
Skolim wystąpił na Dożynkach Polskich w Spale po wcześniejszej krytyce jego koncertu podczas wydarzenia z parą prezydencką w Juracie.
Skolim / autor: YouTube/Daniel Nawrocki
Skolim jeszcze kilka tygodni temu był atakowany przez media prorządowe za swój występ w rezydencji prezydenta RP w Juracie. Teraz te same media milczą nt. koncertu tego artysty na dożynkach organizowanych przez obecny rząd.
Rozrywka

Festiwal rozrzutności za publiczne pieniądze. Samorządy płacą artystom krocie, a kontrola umów to fikcja pod okiem władzy

opublikowano:
Koncert w Łodzi
Koncert w Łodzi (fot. zdj. ilustracyjne shutterstock)
Podczas gdy Polacy mierzą się z drożyzną i rosnącymi kosztami życia, w wielu polskich miastach trwa w najlepsze festiwal drenowania lokalnych budżetów na cele rozrywkowe. Dziesiątki, a nierzadko setki tysięcy złotych – tyle z kieszeni podatników trafia na konta celebrytów i muzyków za kilkudziesięciominutowe występy na miejskich scenach. Uruchomiony Centralny Rejestr Umów miał obnażyć skalę transferów publicznego grosza, lecz mechanizmy kontroli obywatelskiej okazują się podwójną pułapką.