W końcu się doigrał! Skarbówka ściga Krzysztofa Stanowskiego. Poszło o... potężną kwotę. Urzędnicy podliczyli założyciela Kanału Zero

Wielkie starcie: Stanowski kontra system
Jak wynika ze zdjęcia dokumentu udostępnionego przez dziennikarza, urzędnicy dopatrzyli się rażącej nieścisłości w deklaracji PIT-28 za 2025 rok. Chodziło o pozycję dotyczącą wpłaconych zaliczek na podatek dochodowy. Machina urzędnicza ruszyła pełną parą, a uzasadnienie wezwania dosłownie rzuca na kolana:
W rozliczeniu podatkowym za 2025 r., wskazał Pan kwotę 0,00 zł, natomiast według organu podatkowego suma wpłaconych zaliczek wynosi 0,00 zł.” – czytamy w oficjalnym piśmie.
Zero do zera, czyli matematyka po urzędniczemu
Wychodzi na to, że Krzysztof Stanowski uważa, iż wpłacił równe zero złotych. Urząd Skarbowy, po wnikliwej analizie, doszedł do identycznego wniosku: tak, to było zero złotych. Gdzie tkwi problem? W Matrixie polskiego systemu podatkowego, który nie potrafi przepuścić okazji, by zażądać korekty lub wyjaśnień, nawet wówczas, gdy wszystko idealnie się zgadza.
Internauci już śmieją się, że założyciel Kanału Zero w końcu zaczął generować zyski idealnie pasujące do nazwy swojego medium. Czy Stanowski wyjdzie obronną ręką z tej finansowej batalii o nic? Ma tydzień, by przekonać fiskusa, że jego zero jest dokładnie tym samym zerem, którego żąda urząd. Wynik tej batalii nie jest z góry przesądzony.
źr. wPolsce24 za X











