Najbogatsza modelka świata straciła fortunę. Okradli ją managerowie?

Z tego tekstu dowiesz się:
-
Supermodelka Kathy Ireland pozwała swoich wieloletnich menedżerów, twierdząc, że przez ponad 30 lat mieli okradać ją z ogromnej fortuny.
-
Modelka zrobiła karierę już jako nastolatka, pojawiając się na okładkach m.in. Vogue, Cosmopolitan i Sports Illustrated, gdzie jej zdjęcia publikowano przez 13 kolejnych lat.
-
Po zakończeniu kariery modelingowej stworzyła firmę kathy ireland Worldwide, która przyniosła jej setki milionów dolarów i uczyniła jedną z najbogatszych modelek świata.
-
Według pozwu menedżerowie mieli okłamywać ją w sprawie inwestycji, wydawać jej pieniądze na własne potrzeby oraz zaciągać pożyczki w jej imieniu.
-
Ireland twierdzi, że przez ich działania straciła niemal cały majątek, musiała sprzedać dom i nie ma środków na emeryturę czy zabezpieczenie dzieci.
-
Modelka szacuje, że skala nadużyć może przekraczać 100 milionów dolarów, ale dokładną kwotę ma ustalić sąd.
-
Jeden z oskarżonych menedżerów sugeruje w mediach społecznościowych, że to on został oszukany, a prawda ma dopiero wyjść na jaw.
Urodzona w 1963 roku Ireland została modelką już jako uczennica szkoły średniej. Pojawiała się na okładkach wielu znanych magazynów, jak "Vogue", "Cosmopolitan", "Harper's Bazaar" czy "Forbes". Prawdziwą popularność przyniosła jej jednak współpraca z popularnym magazynem sportowym "Sports Ilustrated". Raz do roku wydawana jest jego specjalna edycja, Swimsuit Issue, w której prezentowane są zdjęcia modelek, celebrytek czy sporstmenek ubranych w stroje kąpielowe. Pojawienie się w niej, zwłaszcza na okładce, jest marzeniem większości z nich i dowodem na osiągnięcie sukcesu w tej branży – zdjęcia Ireland znalazły się w 13 kolejnych edycjach, w tym trzykrotnie na okładce.
Podczas 50. rocznicy SI jej zdjęcie, które znalazło się na okładce wydania z 1989 roku, uznano za najlepszą okładkę w historii tego magazynu.
Zarobiła fortunę na swoim wizerunku
Ireland okazała się też być bardzo sprawną bizneswomen. W 1993 roku założyła firmę kathy ireland Worldwide (kiWW), która sprzedawała innym firmom prawa do użycia jej nazwiska i wizerunku w działaniach reklamowych. Początkowo współpracowała z siecią supermarketów Kmart, która reklamowała nią ubrania, ale gdy okazało się, że te świetnie się sprzedają, wiele innych firm nawiązało z nią współpracę. Jej podobizna reklamowała wszystko: od biżuterii i sukni ślubnych, po karmę dla zwierząt, meble i dywany. W 2012 "British Vogue" uznał ją za najbogatszą modelkę na świecie, a "Forbes" szacował wartość jej firmy na ponad 420 mln dolarów.
Teraz jednak okazuje się, że z tego majątku niewiele jej zostało. Ireland obwinia o to swoich byłych managerów, Jasona Wintersa i Erika Sterlinga, którzy prywatnie są parą. W złożonym we wtorek w sądzie w Santa Barbara pozwie twierdzi, że od początku okradali ją i jej męża.
Ireland pozwała też inną parę, Stephena Rosenberriego i Jon Carasco, która, już jako dorośli, była adoptowana przez Wintersa i Sterlinga i pracowała w jej firmie, a także jej obecną prezes Britanny Duncan.
Miała do nich pełne zaufanie
Ireland napisała w pozwie, że ona i jej mąż ufali Wintersowi i Sterlingowi jak rodzinie. Dała im bardzo szerokie prerogatywy i ufała, że będą skutecznie inwestować zarobione przez nią pieniądze. Obiecywali jej, że nigdy nie będzie musiała się martwić o stan swoich finansów.
Jak informuje "Variety", Ireland zaczęła się domyślać, że coś jest nie tak, kiedy chciała pożyczyć synowi pieniądze na zaliczkę dla kupna domu i dowiedziała się, że nie ma pieniędzy. Jej managerowie zaczęli unikać odpowiedzi na jej pytania. Wkrótce potem zrozumiała, że oszukiwali ją przez ponad trzy dekady współpracy. Okłamywali ją o inwestycjach i zyskach z nich, wydawali jej pieniądze na swoje potrzeby, a nawet brali w jej imieniu znaczące pożyczki w bankach.
Ireland poinformowała w pozwie, że teraz jest praktycznie bankrutem. Z mężem nie mają już pieniędzy na emeryturę, zabezpieczenie przyszłości ich dzieci czy opłacanie ubezpieczeń na życie. Nie mają też znaczących oszczędności i musieli sprzedać rodzinny dom.
Modelka na razie nie wie, ile pieniędzy mieli jej rzekomo ukraść jej managerowie. Chce, by ustalił to sąd i twierdzi, że to, co na razie odkryli, to tylko wierzchołek góry lodowej. Szacuje, że może być mowa o kwocie przekraczającej sto milionów dolarów.
Sugeruje, że to ona go oszukała
Jak zauważa "Variety", Winters już w październiku zeszłego roku, w poście opublikowanym w mediach społecznościowych, sugerował, że to Ireland oszukała jego, a nie odwrotnie. Nie odnosząc się do niej bezpośrednio, manager – który w przeszłości pracował m.in. dla Elizabeth Taylor, Lizy Minelli i Arta Garfunkela – stwierdził, że ich „związek” nie był prawdziwy. Powinniśmy widzieć znaki. Nie widzieliśmy. Daliśmy się oszukać. Tak łatwo dać się oszukać ludziom, którym ufasz – napisał. Dodał, że jej prawnicy mu grożą, ale on szuka pokojowego rozwiązania. Twierdził także, że konflikt ma związek z odmowami milionerów, by przestać żyć jak miliarderzy, przez co inni nie dostają sprawiedliwej wypłaty i prosił z wstrzymaniem się z ocenami aż prawda wyjdzie na jaw.
Ireland od dawna otwarcie przyznaje się do tego, że jest głęboko wierzącą chrześcijanką. Jej prawniczka Jill Basinger powiedziała telewizji Fox News, że ta sytuacja nie zachwiała jej wiarą. Dodała, że wiara pomogła jej i jej mężowi w radzeniu sobie z tym, co zaszło i dała jej nadzieję na jasną przyszłość. Nie ma zdrady, której mógłby się dopuścić człowiek, która zatrzęsłaby podstawami jej wiary – stwierdziła. – To powiedziawszy, ludzie nie mogą się tak zachowywać. To kwestia zwykłej przyzwoitości. Kathy i Greg w pełni zaufali tym ludziom. Ich nagrodą było to, że ich oszukano.
źr. wPolsce24 za Fox News, "Variety"











