Wystraszyli się Cienkowskiej? Kontrowersyjny raper Kanye West nie wystąpi w Polsce

West to jeden z najsłynniejszych amerykańskich raperów. W ostatnich latach zwykle robiło się o nim głośno nie z powodu jego muzyki, a kolejnych skandali. Największe kontrowersje wzbudzały te związane z antysemityzmem – nie tylko jego wypowiedzi, ale także piosenki o Hitlerze czy sprzedaż ubrań „ozdobionych” swastykami. West w styczniu przeprosił za to na łamach Wall Street Journal, zrzucając winę na chorobę dwubiegunową.
Mimo tych przeprosin jego koncert, który miał odbyć się 19 czerwca na Stadionie Śląskim w Chorzowie, wzbudził w Polsce kontrowersje. Minister kultury Marta Cienkowska stwierdziła, że decyzja o jego organizacji jest nie do przyjęcia. Mówimy o artyście, który publicznie wygłaszał antysemickie treści, relatywizował zbrodnie i zarabiał na sprzedaży koszulek ze swastyką. To nie są 'kontrowersje'. To świadome przekraczanie granic i normalizowanie nienawiści – napisała w mediach społecznościowych, zapowiadając podjęcie w tej sprawie działań.
Teraz dyrektor Stadionu Śląskiego w Chorzowie Adam Strzyżewski poinformował, że koncert muzyka jednak nie odbędzie się z przyczyn formalno-prawnych. Nie ujawniono jednak dokładnych przyczyn odwołania jego koncertu. Nie wiadomo także, czy miały coś wspólnego z ostrą reakcją Cienkowskiej.
Wcześniej koncerty Westa odwołano we Francji i Wielkiej Brytanii. Muzyk, który sprzedał blisko 40 mln albumów i zdobył 24 nagrody Grammy, napisał w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu, że jest za wcześnie, by wszyscy uwierzyli w to, że antysemicką fazę ma już za sobą. Biorę pełną odpowiedzialność za to, co moje, ale nie chcę wtrącać w to moich fanów. Moi fani są dla mnie wszystkim. Nie mogę się doczekać kolejnych koncertów – napisał.
źr. wPolsce24 za Polsat News











