Bill Cosby zgwałcił kelnerkę. Teraz ma jej zapłacić gigantyczne odszkodowanie

Zdarzenie miało miejsce w 1972 roku. 84-letnia dziś Donna Motsinger zeznała, że pracowała wtedy jako kelnerka w jednej z restauracji w kalifornijskim mieście Sausalito. Cosby był w niej częstym gościem i próbował ją podrywać. W końcu zaprosił ją na swój występ, w oddalonym o ok. godzinę jazdy San Carlos. Kobieta zgodziła się mu towarzyszyć.
W drodze na występ Cosby podał jej lampkę wina. Wkrótce potem źle się poczuła. Cosby podał jej więc jakąś tabletkę, twierdząc, że to aspiryna. Po jej wzięciu zaczęła tracić przytomność. Straciła ją ostatecznie, a gdy ją odzyskała, była w swoim domu, ubrana jedynie w bieliznę. Szybko zrozumiała, że została zgwałcona.
Cosby był wtedy znany i bogaty, więc Motsinger bała się iść z tym na policję. Po raz pierwszy oskarżyła go anonimowo o gwałt w 2005 roku, podczas procesu wytoczonego mu przez inną kobietę, którą miał zgwałcić, Andreę Constand. W 2023 roku władze Kalifornii zmieniły przepisu dotyczące przedawnienia w wypadku spraw o gwałty i molestowanie seksualne, więc zdecydowała się wytoczyć mu proces cywilny.
88-letni aktor nie przyznał się do winy i zdecydował, że nie złoży zeznań. Jego obrońcy twierdzili, że Motsinger nie ma żadnego dowodu na to, że w ogóle doszło do gwałtu, bo sama przyznała, że nie wie, co się działo między utratą przytomności i odzyskaniem jej w domu. Ława przysięgłych stanęła jednak po stronie byłej kelnerki. To był proces cywilny, więc Cosbiego nie można było skazać na karę więzienia, ale w pierwszym etapie procesu przysięgli zdecydowali, że ma jej zapłacić 19,25 mln dolarów odszkodowania. W drugiej fazie procesu, podczas której mieli ustalić wysokość odszkodowania karnego, przyznali jej kolejne 40 mln. Prawnik Cosbiego już zapowiedział apelację.
Cosby był niegdyś jednym z najpopularniejszych aktorów w USA, nazywano go „tatusiem Ameryki”. W ostatniej dekadzie tuziny kobiet oskarżyło go jednak o gwałty, często z użyciem narkotyków, i molestowanie. Jedna z jego ofiar miała 16 lat, gdy ją zgwałcił. W 2018 roku Cosby trafił też do więzienia, ale wypuszczono go w 2021, kiedy sąd apelacyjny dopatrzył się nieprawidłowości w działaniach prokuratury. 88-letni aktor ani razu nie przyznał się do winy.
źr. wPolsce24 za CBS











