Zostawił konających przyjaciół i uciekł? Przerażające kulisy porannego dramatu pod Staszowem

Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie kilka minut przed godziną 5:00 rano. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, kierujący Volkswagenem stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i doprowadził do wielokrotnego dachowania. Siła uderzenia była ogromna – auto zostało kompletnie zniszczone.
Śmierć na miejscu i walka o życie nastolatków
Bilans wypadku jest porażający. Śmierć na miejscu poniósł 22-letni mężczyzna. Cztery inne osoby podróżujące samochodem – młodzi ludzie w wieku od 17 do 19 lat – odnieśli obrażenia i zostali przetransportowani do szpitali w Staszowie, Busku-Zdroju oraz Kielcach. Lekarze walczą o ich zdrowie, jednak stan jednego z nastolatków określany jest przez medyków jako krytyczny.
– Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że z nieustalonych na tę chwilę przyczyn kierujący pojazdem marki Volkswagen stracił panowanie nad autem, w wyniku czego zjechał z drogi i dachował – poinformowała st. asp. Joanna Szczepaniak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Staszowie.
Ucieczka z miejsca tragedii? Policja w akcji
Wstrząsające informacje dotyczą jednak nie tylko samego przebiegu wypadku, ale również zachowania uczestników tuż po nim. Policjanci badają wątek domniemanej ucieczki jednej z osób, która miała znajdować się w pojeździe w momencie katastrofy.
– Z relacji świadków wynika, że w pojeździe mogła znajdować się jeszcze jedna osoba, która oddaliła się z miejsca. Trwają czynności zmierzające do ustalenia okoliczności zdarzenia, a także poszukiwania osoby, która miała zbiec z miejsca – dodaje st. asp. Joanna Szczepaniak.
Pozostawienie rannych rówieśników w potwornie rozbitym aucie i ucieczka przed odpowiedzialnością – o ile te doniesienia się potwierdzą – to czyn zasługujący na najwyższe potępienie. Wytężone działania policji mają na celu jak najszybsze odnalezienie zbiega oraz ustalenie, kto w rzeczywistości siedział za kierownicą volkswagena i czy alkohol bądź brawura mogły doprowadzić do tego dramatu.
Kolejna przestroga dla młodych kierowców
Ta niedzielna tragedia w Wólce Żabnej to kolejny czarny punkt na mapie polskich dróg w okresie letnim, kiedy to młodzi ludzie, często wracając z weekendowych spotkań, przeceniają swoje umiejętności za kółkiem. To także dramatyczne przypomnienie o wartości ludzkiego życia oraz o tym, jak chwila nieuwagi, prędkość lub brak odpowiedzialności mogą doprowadzić do niewyobrażalnego dramatu całych rodzin.
Rodzinie ofiary składamy wyrazy głębokiego współczucia, a za rannych nastolatków i pracę lekarzy niesiemy modlitwę. O rozwoju śledztwa w tej sprawie będziemy informować na bieżąco.
źr. wPolsce24 za KPP Staszow











