Polska

Znany dziennikarz TVN i grupa vlogerów zatrzymani przez policję. W tle działania "zorganizowanej grupy przestępczej"

opublikowano:
2006_Porsche_Boxster_2.7_Front
M.in. takie jak to Porsche 987 można było wygrać w internetowej loterii, której "twarzował" dziennikarz TVN Turbo. Warunek? Kup ebooka (Fot. Pixabay)
Afera związana z loteriami internetowymi zatacza coraz szersze kręgi. Niedawno opinią publiczną wstrząsnęła informacja o zatrzymaniu Kamila L., znanego jako Budda, a teraz w ręce śledczych trafiło kolejnych 10 osób, w tym znany dziennikarz motoryzacyjny z TVN Turbo oraz popularny vloger motoryzacyjny. Czym zainteresowała się prokuratura? Sposobem organizacji internetowych konkursów, w których do wygrania były luksusowe samochody.

Prokurator Przemysła Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej potwierdził w rozmowie z nami zatrzymania i ujawnił, że obecnie trwają przesłuchania w siedzibie PK w Szczecinie.

Nie los, a… ebook

Jak działały loterie internetowe i co nie podoba się śledczym? Z pozoru mechanizm był prosty: użytkownicy mieli szansę na wygraną w losowaniu drogich aut, jednak kluczowy był sposób zakupu losów. Formalnie nie sprzedawano losów na loterię, lecz… ebooki. Każdy, kto kupił elektroniczną książkę, automatycznie brał udział w losowaniu samochodu. Właśnie ten sprytny zabieg wzbudził zainteresowanie organów ścigania. Powód? Różnice w stawkach VAT. Sprzedaż losów w loterii podlega 23-procentowemu podatkowi, natomiast sprzedaż ebooków – jedynie 5-procentowemu.

Czy popularni vlogerzy sami wpadli na ten pomysł? To raczej mało prawdopodobne. W większości to pasjonaci motoryzacji, mechaniki i testowania aut, a nie eksperci od optymalizacji podatkowej. Niemal wszystkie tego typu loterie były organizowane we współpracy z zewnętrznymi firmami, które zajmowały się formalnościami. Pytanie brzmi: czy to właśnie one – a zwłaszcza ich prawnicy – wymyśliły ten schemat?

To nie jedyne zarzuty, o których mówią śledczy.

- Zarzut prania brudnych pieniędzy związany jest z tworzeniem pozorów legalnej działalności gospodarczej i przekazywaniem pod pozorem pożyczek, pieniędzy pomiędzy kontami należącymi do osób objętych postępowaniem, celem ukrycia rzeczywistego pochodzenia tych środków i przekazywania ich poza granice kraju. Łączna suma pieniędzy znajdujących się w obrocie stanowiła kwotę ponad 126 milionów złotych - informowała prokuratura w poprzednim komunikacie w sprawie popularnego Buddy. 

Kto odpowie za „optymalizację podatkową”?

Zatrzymanie dziennikarza motoryzacyjnego z TVN Turbo i vlogera pokazuje, że śledczy przyglądają się nie tylko organizatorom, ale także osobom promującym tego rodzaju loterie. To sygnał, że odpowiedzialność może nie ograniczyć się jedynie do właścicieli firm organizujących konkursy, ale obejmie także influencerów i media współpracujące przy ich promocji. 

- Czynności są realizowane w śledztwie dotyczącym zorganizowanej grupy przestępczej, przestępstw karno-skarbowych, wystawiania nierzetelnych lub poświadczających nieprawdę faktur VAT oraz prania brudnych pieniędzy - dodał na portalu X prokurator Przemysław Nowak.

Sprawa budzi coraz większe emocje, a internauci zastanawiają się, czy podobne praktyki były stosowane także w innych branżach. Jeśli tak, możemy być dopiero na początku dużej afery podatkowej związanej z internetowymi konkursami.

Na razie śledztwo trwa, a kolejne informacje mogą rzucić nowe światło na skalę procederu i rzeczywistych pomysłodawców kontrowersyjnych loterii.

źr. wPolsce24 

Polska

Polacy mają tego dość. Domagają się konkretnych zmian i to szybko!

opublikowano:
Młodzieniec na hulajnodze jedzie chodnikiem
Młodzieniec na hulajnodze jedzie chodnikiem (Fratria)
Mieszkańcy polskich miast mają serdecznie dość terroru elektrycznych jednośladów. Piesi boją się o własne bezpieczeństwo, a chodniki zamieniły się w tory przeszkód. Najnowszy sondaż IBRiS dla PAP nie pozostawia złudzeń: blisko 80 procent badanych domaga się twardego ukrócenia hulajnogowej samowolki.
Polska

Kuriozalne sceny w TVP. Nawet Michnik musiał hamować furię Wysockiej-Schnepf

opublikowano:
Adam Michnik na antenie neoTVP
Adam Michnik na antenie neoTVP (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Standardy przejętej przez koalicję 13 grudnia telewizji publicznej sięgnęły dna. W programie „Pytanie dnia” w neo-TVP Info doszło do scen, które wprawiły w osłupienie nawet wytrawnych obserwatorów sceny medialnej. Jak relacjonuje portal wPolityce.pl, zaproszony do studia naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik musiał osobiście studzić bezpardonowe, propagandowe zapędy prowadzącej Doroty Wysockiej-Schnepf.
Polska

Wstrętna gra Tuska na paraliż NBP. Premier uderza w polską suwerenność

opublikowano:
Uderzenie w NBP
Uderzenie w NBP (fot. wPolsce24)
W porannym paśmie stacji wPolsce24 poruszono kluczowe kwestie, które rozpalają dziś polską debatę publiczną. Na pierwszym planie znalazły się działania rządu Donalda Tuska wobec Narodowego Banku Polskiego, a także kwestia polskiego bezpieczeństwa finansowego i szacunku dla narodowej historii w przededniu Wszystkich Świętych.
Polska

Zwrócił mu uwagę na drodze. Chwilę później rozegrał się prawdziwy koszmar [WIDEO]

opublikowano:
Zdjęcie radiowozu i kadr z nagrania bójki
Policja prowadzi śledztwo w sprawie bójki na ulicy. (fot. pexels/ screen z X/@epoznan)
Spór po niebezpiecznym manewrze na drodze w powiecie nowotomyskim w Wielkopolsce przerodził się w brutalną fizyczną napaść. 34-letni kierowca samochodu osobowego zaatakował motocyklistę, który zwrócił mu uwagę na stwarzający zagrożenie manewr skrętu i zawracania. Przebieg dramatycznego zdarzenia zrejestrował świadek, a nagranie stanowi kluczowy dowód w sprawie.
Polska

344 stulatków w jednym województwie! Najstarsza osoba ma 109 lat

opublikowano:
Starsi mężczyźni siedzący na ławce w parku
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wielkopolska wyróżnia się na mapie Polski wyjątkową liczbą sędziwych mieszkańców. Jak wynika z najnowszych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w województwie wielkopolskim świadczenie honorowe pobiera już 344 stulatków. Wśród nich znajduje się rekordzistka regionu – mieszkanka Kalisza, która skończyła aż 109 lat.
Polska

Tego błędu przed Wszystkimi Świętymi nie popełniaj. Leśnicy i policja zaczęli kontrole

opublikowano:
cmentarz
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Przed dniem Wszystkich Świętych na targowiskach i w kwiaciarniach znacząco rośnie popyt na naturalne ozdoby cmentarne. Gałązki drzew iglastych, z których powstają stroiki i wiązanki, są w tym okresie wyjątkowo poszukiwanym towarem. Służby ostrzegają jednak przed ich samowolnym pozyskiwaniem z lasu – nielegalne wycinanie gałęzi wiąże się z wysokim mandatem, a leśnicy i policja rozpoczęli wspólne kontrole w ramach akcji "Stroisz 26".