Znamy szczegóły potężnej operacji NATO na na wschodniej flance i nad Bałtykiem. To reakcja na ruchy floty rosyjskiej

Kilkanaście maszyn bojowych Sojuszu Północnoatlantyckiego operowało w przestrzeni powietrznej nad Polską. Wśród nich znalazły się m.in. norweskie myśliwce, samoloty wczesnego ostrzegania i dowodzenia systemu AWACS oraz latające cysterny umożliwiające tankowanie w powietrzu.
Pojawienie się tak znacznej liczby zaawansowanych wojskowych statków powietrznych natychmiast wywołało niepokój i dyskusje dotyczące możliwej odpowiedzi na nową prowokację ze strony Federacji Rosyjskiej.
Brak oficjalnych zapowiedzi wywołał emocje
Jak poinformował ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ), obecność sojuszniczych maszyn nie była bezpośrednią reakcją na jakiekolwiek nagłe incydenty graniczne. Działania te stanowiły element zaplanowanych manewrów realizowanych w ramach inicjatywy Eastern Sentry.
Ćwiczenia te nie zostały wcześniej podane do publicznej wiadomości, co w naturalny sposób potęgowało domysły internautów oraz mediów.
Co istotne, w samej operacji powietrznej nie uczestniczyły polskie samoloty. Zaangażowano jednak krajowe komponenty naziemne. Podczas operacji polskie wojsko weryfikowało m.in. sprawność procedur alarmowych oraz systemów powiadamiania.
Czym jest operacja Eastern Sentry?
Choć loty miały charakter rutynowy, sama inicjatywa Eastern Sentry powstała w odpowiedzi na realne i narastające zagrożenie ze strony Rosji na wschodniej flance NATO.
Program ten został uruchomiony we wrześniu 2025 roku jako bezpośrednia riposta Sojuszu na akty naruszania przestrzeni powietrznej państw członkowskich. Kluczowym impulsem były wydarzenia z 10 września 2025 roku, kiedy to Rosja dopuściła się zmasowanej prowokacji z użyciem dronów w polskiej strefie powietrznej.
Przypomnijmy, Eastern Sentry to elastyczny system wielodomenowej obecności NATO, obejmujący komponenty lotnicze, morskie oraz naziemną obronę przeciwlotniczą, tworzący stałą barierę odstraszania na wschodnich rubieżach wolnego świata.
Suwerenność i bezpieczeństwo wschodniej granicy
Regularne manewry z udziałem sojuszników, w tym sił powietrznych z Norwegii czy systemów rozpoznawczych AWACS, stanowią jasny sygnał dla Kremla. Polska przestrzeń powietrzna pozostaje pod ciągłym, zintegrowanym nadzorem całego Paktu Północnoatlantyckiego. Systematyczne sprawdzanie gotowości bojowej i procedur ostrzegania jest fundamentem zachowania stabilności oraz pełnej kontroli nad polskim niebem.
źr. wPolsce24 za PolskaZbrojnaPL











