„Zemsta faraona” uderzy w polski przemysł? Związkowcy alarmują: Rząd tworzy konkurencję dla własnych zakładów

W cieniu zapewnień o rzekomych sukcesach eksportowych rodzi się scenariusz, który pracownicy zakładów w Puławach nazywają wprost: ciosem w plecy rodzimej gospodarki. Państwowa spółka Elewarr, która odpowiada za eksport polskiego zboża, ma w drodze powrotnej transportować do kraju egipskie nawozy. Plan ten forsuje Ministerstwo Rolnictwa, nie zważając na katastrofalne konsekwencje dla rodzimego potentata nawozowego.
Tani fracht i nieuczciwa konkurencja z Afryki
Pomysł resortu rolnictwa promowany jest pod hasłem tanich nawozów dla rolników i zastępowania luki po surowcach z Rosji. Wiceszefowa resortu rolnictwa Małgorzata Gromadzka potwierdziła prace nad kontraktem:
Chcemy, aby w tych statkach, które popłyną ze zbożem, z powrotem wracały nawozy”. Zachwytu nie kryją też politycy koalicji – poseł Artur Łącki na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Grupy Azoty zachwalał afrykański towar jako „bardzo dobry i bardzo tani”.
Jednak za efektownym PR-em kryją się druzgocące liczby:
-
Drastyczna skala uderzenia: W kuluarach mówi się o imporcie 100 tys. ton mocznika z Egiptu. Dla porównania – w I półroczu produkcja mocznika w Puławach spadła o 16% (do 284 tys. ton). Oznacza to, że afrykański wolumen zalałby rynek ilością równą ok. 35% półrocznej produkcji Puław.
-
Kanibalizacja państwowych spółek: Szacowana cena egipskiego mocznika to ok. 2,28 tys. zł/t, podczas gdy średnia cena w kraju wynosi 2,9–3,2 tys. zł/t. Jeśli Elewarr wejdzie w rolę dystrybutora, państwowa spółka zacznie bezpośrednio niszczyć inną strategiczną państwową spółkę – Grupę Azoty.
-
Brak unijnego gorsetu klimatycznego: Producenci znad Nilu nie płacą drakońskich unijnych opłat za emisje CO2 ani nie podlegają restrykcjom Europejskiego Zielonego Ładu, które drenują kieszenie polskiego przemysłu.
Sejm odrzucił wsparcie dla Puław
Związkowcy przypominają, że to kolejny krok w procesie osłabiania puławskich zakładów. Niedawno podczas prac nad ustawą o wsparciu dla przedsiębiorstw energochłonnych rząd usunął z projektu przepisy chroniące autoproducentów energii – czyli firmy wytwarzające prąd na własne potrzeby.
Podczas gdy Niemcy twardo bronią swojego przemysłu i dotują autoproducentów, polskie Ministerstwo Rozwoju tłumaczyło odrzucenie poprawek rzekomą „trudnością w wyliczeniu kosztów”. W efekcie największy polski zakład chemiczny został postawiony w gorszej pozycji rynkowej.
Krótkowzroczność i pułapka na polskich rolników
Przedstawiciele „Solidarności” przestrzegają przed mechanizmem, który w perspektywie kilku lat uderzy w samych rolników:
Zalew taniego importu zdusi marże Puław i w efekcie może prowadzić do wygaszania kolejnych instalacji oraz zwolnień pracowników. Kiedy krajowy producent zostanie wyeliminowany z rynku, zagraniczni dostawcy i pośrednicy podyktują dowolne ceny. Polska straci suwerenność i fundament bezpieczeństwa żywnościowego.”
Zamiast budować silną dyplomację handlową w oparciu o ochronę własnych zakładów, rząd traktuje Grupę Azoty jak niechciany balast. Co gorsza, wiceprezes Grupy Azoty Małgorzata Królak przyznała, że wariant współpracy przy dystrybucji egipskich nawozów jest „analizowany”. Związkowcy pytają wprost: czy Grupa Azoty ma brać udział w sprzedaży surowca, który zabija jej własne linie produkcyjne?
„Nie pozwolimy na mordowanie naszych zakładów”
NSZZ „Solidarność” domaga się natychmiastowych wyjaśnień od Ministerstwa Aktywów Państwowych, Ministerstwa Rolnictwa i zarządu Grupy Azoty. Załoga żąda równej konkurencji i przedstawienia rzetelnych wyliczeń dotyczących wpływu egipskiego kontraktu na polskie miejsca pracy.
Jak zapowiadają związkowcy, nie będzie zgody na ciche zwijanie narodowego czempiona pod pozorem doraźnych zysków politycznych. Ochrona polskiej fabryki to kwestia nie tylko tysięcy miejsc pracy na Lubelszczyźnie, ale przede wszystkim niezależności gospodarczej całej Polski.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









