Zełenski nie odpuszcza i atakuje Nawrockiego. Zamiast przeprosić, grozi i poucza

Do eskalacji napięcia między Warszawą a Kijowem doszło kiedy prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia – Orderu Orła Białego. Powodem była decyzja ukraińskiego przywódcy o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy, co wywołało falę krytyki w Polsce.
„To zła droga” – Zełenski o działaniach Nawrockiego
W niedzielnym wywiadzie dla ukraińskiej stacji TSN, cytowanym przez portal Ukraińska Prawda, prezydent Zełenski odniósł się do całej sytuacji w bardzo krytycznym tonie. Stwierdził, że eskalacja wokół orderu ma podłoże wyłącznie polityczne i wynika z bieżącej rywalizacji w Polsce.
Widzę w tym wyłącznie proces wyborczy. Prezydent Karol Nawrocki walczy o pozycję swojej partii wobec premiera Donalda Tuska. Nie mamy z tym nic wspólnego, to ich wewnętrzna sprawa" – powiedział Zełenski.
Prezydent Ukrainy poszedł jednak o krok dalej, porównując działania Karola Nawrockiego do metod znanych z Węgier.
To jest to samo, co robił Orban. To zła droga. Uważam, że źle się to skończy" – oświadczył.
Jak dodał, budowanie poparcia politycznego na niechęci i nienawiści jest krótkowzroczne i w dłuższej perspektywie prowadzi do pogorszenia relacji między narodami.
Szokujący prezent powitalny
W trakcie wywiadu Zełenski ujawnił również dotychczas nieznany fakt dotyczący jego pierwszego spotkania z prezydentem Nawrockim w Polsce. Jak stwierdził, otrzymał wówczas w prezencie książkę poświęconą tragedii wołyńskiej.
Przyjechałem do niego, a jego prezentem dla mnie przy powitaniu była książka o tragedii wołyńskiej. Nigdy o tym nie mówiłem. Nie mówiłem o tym ludziom. Spokojnie z tym żyłem. Teraz mówię o tym otwarcie, ponieważ podejmuje działania, które uważam za niewłaściwe" – powiedział prezydent Ukrainy.
Zdaniem Zełenskiego, takie gesty nie służą budowaniu dobrosąsiedzkich relacji. Podkreślił, że Polska jest demokracją, która powinna budować więzi z Ukrainą – krajem broniącym obecnie Europy, w tym także Polski.
Reakcje i konsekwencje
Decyzja prezydenta Nawrockiego wywołała natychmiastową reakcję ukraińskiego establishmentu. Z polskich odznaczeń państwowych zrzekli się m.in. minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Dołączyli do nich także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.
Wołodymyr Zełenski udowodnił, że potrafi być politykiem małostkowym. Zamiast budować mosty, kopie kolejne rowy – porównuje polskiego prezydenta do Orbana, ujawnia prywatne szczegóły spotkania i wciąga Ukrainę w polskie spory wewnętrzne. Taka postawa nie tylko nie pomaga Ukrainie, ale może trwale nadwyrężyć relacje z jednym z jej najważniejszych sojuszników.
źr. wPolsce24 za wp.pl











